Ach, co to był za wieczór!

"Żołnierz królowej Madagaskaru" - reż. Krzysztof Jasiński - Teatr Polski w Warszawie

"Żołnierz królowej Madagaskaru" była jednym z największych sukcesów teatru muzycznego lat 30 - tych. Do dziś w polskich teatrach odbyło się ponad 50 inscenizacji tej farsy. Sztuka została również dwukrotnie sfilmowana. W "Żołnierzu królowej Madagaskaru" grali najwięksi aktorzy: Hanka Bielicka, Małgorzata Niemirska, Ludwik Sempoliński, Ignacy Przegrodzki czy Jan Matyjaszkiewicz.

W 1880 roku w warszawskim teatrzyku "Eldorado" odbyła się premiera farsy "Żołnierza królowej Madagaskaru" Stanisława Dobrzańskiego, satyryka, dyrektora scen. Napisana na motywach zaczerpniętych z niemieckich wodewili błaha komedia, której głównymi bohaterami jest stateczny mecenas Mazurkiewicz z Radomia, jego syn Kazio i aktorka Kamilla została przerobiona w latach 30 tych XX wieku przez Juliana Tuwima za namową Miry Zimińskiej. Tuwim adaptując farsę wzbogacił ją o kilka dialogów, piosenek i kupletów. Sztuka Juliana Tuwima

"Żołnierz królowej Madagaskaru" była jednym z największych sukcesów teatru muzycznego lat 30 - tych. Do dziś w polskich teatrach odbyło się ponad 50 inscenizacji tej farsy. Sztuka została również dwukrotnie sfilmowana. W "Żołnierzu królowej Madagaskaru" grali najwięksi aktorzy: Hanka Bielicka, Małgorzata Niemirska, Ludwik Sempoliński, Ignacy Przegrodzki czy Jan Matyjaszkiewicz.

Podobno kilka lat dyrektor artystyczny sceny przy Karasia Janusz Majcherek namawiał dyrektora Teatru Polskiego Andrzeja Seweryna, aby ten zgodził się wystawić na szacownej scenie "Żołnierza królowej Madagaskaru". Dobrze się stało, że do premiery udało się doprowadzić, bo ta słynna farsa Juliana Tuwima rzadko gości na stołecznych scenach. W 1958 roku wystawił ją Teatr Syrena. Co ciekawe, przez prawie 45 lat żaden stołeczny teatr nie skusił się na to, aby zagrać "Żołnierza królowej Madagaskaru". Dopiero w 2002 roku reżyserii tej sztuki podjął się Wojciech Adamczyk. Premiera spektaklu odbyła się w Teatrze Syrena. Niestety ta inscenizacja nie należy do największych osiągnięć sceny przy ul. Litewskiej.

Spektakl "Żołnierz królowej Madagaskaru" w warszawskim Teatrze Polskim wyreżyserował Krzysztof Jasiński, który trzy sezony temu pracował już na tej scenie przygotowując średnio udaną inscenizację "Wesela" Wyspiańskiego. Do współpracy przy najnowszej premierze Teatru Polskiego zaprosił znakomitych twórców teatralnych. Świetną choreografię ułożyła Agnieszka Brańska, która ma na swoim koncie ruch sceniczny m.in. do największych produkcji musicalowych Teatru Muzycznego Roma. Spektakl muzycznie opracował wybitny aranżer, dyrygent i kompozytor Krzysztof Herdzin.

W przedstawieniu zagrały "śpiewające aktorki" Teatru Polskiego: Izabella Bukowska, Ewa Makomaska i Joanna Trzepiecińska. Gościnnie wystąpiły również aktorki na co dzień związane z musicalowymi scenami w Polsce. W roli Mazurkiewicza Krzysztof Jasiński obsadził Zbigniewa Zamachowskiego, aktora, który wielokrotnie udowodnił, że znakomicie śpiewa i jest wybitnym komediowym aktorem. I to był strzał w dziesiątkę. Komediowy talent aktora najpełniej ujawnia się zwłaszcza w scenie, kiedy Mazurkiewicz oczarowany Kamillą rozmawia z nią w garderobie. Rozwibrowany Zbigniew Zamachowski jest w tej scenie tak cudowny, że doprowadza do śmiechu nie tylko widzów, ale i swoją sceniczną partnerkę. Aktor nawet z pudrowania ciała Kamilli potrafi zrobić teatralną perełkę. Świetna jest Marta Wiejak w roli Kamilli. Aktorka znakomicie śpiewa i tańczy. Hipnotyzuję męską część publiczności swoim wdziękiem i długimi nogami...

Panie i Panowie, ach co to był za wieczór! Już dawno szacowny teatr przy ul. Karasia nie była tak rozśpiewany, i tak roztańczony. Teatr Polski stał się rewiową sceną z piórami, kankanem i długonogimi pięknościami. Na obramowaniu okna scenicznego migają żarówki, lśni złota kurtyna, migoczą kolorowe światła. Na scenie za pomocą obrotówki co chwila zmienia się dekoracja, wybuchają efekty pirotechniczne, a na widzów leci deszcz confetti. Od kolorowych pięknych kostiumów, aż boli głowa. A to jeszcze nie koniec atrakcji tego wieczoru... Bój się Boga, Mazurkiewicz!, gdzie Ty trafiłeś?

"Żołnierz królowej Madagaskaru" w Teatrze Polskim to perfekcyjnie wyreżyserowane i zagrane szalone, wspaniałe widowisko, które podoba się i dużym i małym. W foyer usłyszałem zachwyty na spektaklem pewnego dwudziestolatka. Na widowni widziałem uśmiechnięte twarze seniorów, którzy licznie przybyli na przedstawienie. Być może to dla nich pierwsze wyjście do teatru od lat. Dla takich chwil szczęścia, które można im ofiarować, warto było zrobić ten spektakl.

Maciej Łukomski
LifeStyle.pl
7 listopada 2018

Książka tygodnia

Zimowa opowieść. Przepaść czasu
Wydawnictwo Dolnośląskie
Jeanette Winterson

Trailer tygodnia