Aktor, który lubi się męczyć na scenie

mam wewnętrzną potrzebę angażowania się całym sercem w to, co robię

Nie zamierzam spocząć na laurach. Chcę ciągle stawiać sobie wyzwania i pokonywać własne ograniczenia, a to wszystko na deskach teatru.

– Mam wewnętrzną potrzebę angażowania się całym sercem w to, co robię. Lubię czuć fizycznie i psychicznie, że pracuję – przyznaje Mateusz Rusin, student Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. O swoich przedstawieniach dyplomowych i roli w spektaklu w Teatrze Narodowym młody aktor opowiadał Magdalenie Kasperowicz w rozmowie z cyklu "Deskorola" w niedzielnej "Kontrkulturze".

Mateusz Rusin wkrótce zdobędzie dyplom Akademii Teatralnej, tymczasem można go oglądać w dwóch spektaklach dyplomowych, które są zwieńczeniem czterech lat nauki. Na deskach teatru Collegium Nobilium występuje w sztuce „Stracone zachody miłości” w reżyserii Bożeny Suchockiej. – To dramat pochodzący z wczesnej twórczości Wiliama Szekspira, a porusza on bardzo wdzięczny i uniwersalny temat, jakim jest miłość – wyjaśnia gość „Kontrkultury”.

Aktor zwraca ponadto uwagę, że w tej sztuce wszyscy aktorzy mówią wierszem. – To wspaniałe doświadczenie, dzięki któremu nabrałem przekonania, że wierszem można wyrazić wszystko tak samo dobrze, jak prozą. To nie jest tylko forma dla formy. To rozkoszowanie się językiem – tłumaczy.

Mateusza Rusina można także zobaczyć w przedstawieniu „Mapa”, które z kolei wystawiane jest w języku angielskim. Za jego reżyserię i scenariusz odpowiada sam rektor Akademii - Andrzej Strzelecki. – Po raz pierwszy zagrałem w takim „tworze”. Bo to nie jest sztuka, ale „wypowiedź” na temat otaczającego nas świata i globalizacji – wyjaśnia gość Magdaleny Kasperowicz.

Choć Mateusz Rusin wciąż jest studentem IV roku Akademii, to już otrzymał rolę w Teatrze Narodowym. – Marzyłem o tym i wciąż nie mogę uwierzyć, jakie szczęście mnie spotkało – przyznaje. Gość Czwórki wyjaśnia, że w sztuce zatytułowanej „Lorenzaccio”, która swoją premierę będzie miała 12 marca, gra bardzo wielu znakomitych aktorów, co będzie dla niego doskonałą sposobnością do podpatrzenia ich przy pracy i podczas zmagań z tekstem. – Główne sceny gram z Wiesławem Komasą, który gra rolę mojego ojca. Czuję, że traktuje mnie on jak równoważnego partnera, mimo że wciąż studiuję aktorstwo – zauważa Mateusz Rusin.

W każdą niedzielę o godzinie 12 w audycji "Kontrkultura" do studia Czwórki wjeżdżają na swojej "Deskoroli" młodzi, ambitni i zdolni studenci Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie!

W rozmowach z Magdaleną Kasperowicz opowiadają o sobie, początkach aktorstwa, o studiach, marzeniach, magicznych rolach, a także o spektaklach dyplomowych, które są zwieńczeniem czterech lat nauki w wyjątkowych murach szkoły przy Miodowej.

ap
Polskie Radio Czwórka
9 maja 2011

Książka tygodnia

Historia męskości
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Praca zbiorowa

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...