Apokalipsa podatników

"Śmierć podatnika" - reż: Monika Strzępka - Teatr Polski we Wrocławiu

Świat Pawła Dębskiego wyreżyserowany przez Monikę Strzępkę jest społeczno- politycznym science fiction, farsą skrojoną raz lepiej raz gorzej, jednakże bezsprzecznie perwersyjną i zabawną.

Śmierć podatnika” Teatru Polskiego skrzętnie zamiata wszystkie brudy pod sztandar wiele obiecującej i pięknie brzmiącej nazwy, ułudy o kryptonimie: demokracja neoliberalna. Za jej ‘wielkimi’ literami kryją się totalitarne zapędy, pozbawione złudzeń wieloletnie plany, olbrzymie góry pieniędzy, pędzące na łeb na szyję inflacje i kaprysy głów bananowej republiki. 

W trakcie obchodów narodowego Święta Brania Kredytów, z dala od opinii publicznej na szczycie zachodzą nieprzewidywane zawirowania. W zaciszu hotelowych pokoi, w skutek nadmiernego nagromadzenia aktualnych i tych już nieco przedawnionych i obalonych dyktatorów nad państwo nadciągają czarne chmury zamachu stanu. W zastygłej atmosferze o wibrujące powietrze twardymi głowami co rusz uderzają finansiści, o skórki po owocach niczym Flip i Flap potykają się zakręceni doradcy. Zszarganym nerwom nie przeznaczone jest jednak zaznanie spokoju. Włóczy się za nimi, pyta, dręczy, nachodzi i żąda tego, za co płaci „świadomy swoich praw i obowiązków” Podatnik. Z wełnianą czapeczką na głowie, niegustownym krawatem zawiązanym wokół szyi i w satynowych slipkach szantażuje władzę wycofaniem swojego kapitału, grozi obcięciem skromnego wpływu obywatelskiej gotówki. To on, jako ‘demos’, pragnie nabyć wreszcie swój garnitur ‘kratos’ i dojść do głosu, którym wymachuje i grozi przy każdej możliwej okazji. Rozwój błaho zawiązanej akcji przynosi jednak niespodziewane perypetie i momentami śmieszy do łez. Komizm sytuacyjny i słowny potęguje karykaturalna gra aktorska. Do najzabawniejszych postaci można moim zdaniem zaliczyć Podatnika- Tranwestytę (Jakub Giel), nieporadnego Superbohatera (Michał Opaliński), Kermita (Adam Cywka) oraz Podatnika w wykonaniu Marcina Czarnika.

Spektakl jest dopieszczonym, choć nie do końca przemyślanym projektem. Utrzymuje się w konwencji farsy, choć wśród gromkich haseł, wątpliwych pomysłów, popkulturowych motywów i sloganowych okrzyków chwilami pretenduje do traktatu filozoficznego na temat roli człowieka jako politicon zoon. 

Ten niepozbawiony wad, lecz aktualnie i tak nobilitowany do miana ‘najpierwszego’ system polityczny zostaje postawiony przez Dębskiego pod znakiem zapytania. Dlaczego nie jest równie popularny jak dyktatura? Czy przyjęty porządek faktycznie jest i w jakim stopniu sprawiedliwy oraz na ile cele i postawy są utopijne i jaka ich część nadaje się do realizacji?? Lekka i przyjemna propozycja artystyczna Moniki Strzępki wprawdzie nie podejmuje nawet próby rozstrzygnięcia tych zagadnień, lecz w ostatnich minutach daje nadzieje i motywuje naciąganym przesłaniem piosenki U2 „One”.

Joanna Bolechowska
Dziennik Teatralny Wrocław
20 listopada 2009

Książka tygodnia

Sztuka aktorska Aleksandry Śląskiej
Uniwersytet Gdański
Marta Cebera

Trailer tygodnia