Artystyczne peregrynacje

"Mieszczanin szlachcicem" - reżyseria: Beniamin Lazar - Le Poema Harmonique

Idea projektu Opera Rara jest chwalebna. Krakowskie Biuro Festiwalowe pod wodzą Filipa Berkowicza za cel postawiło sobie prezentację rzadko grywanych dzieł operowych i scenicznych w Polsce. W tym akurat mamy wiele do nadrobienia.

Dzieła z okresu baroku goszczą u nas dopiero od niedawna, a to za sprawą festiwalu Sacrum Profanum czy pojedynczych inscenizacji warszawskiej Opery Kameralnej. Na świecie moda na barok jest faktem, tym bardziej wiec cieszy, że Berkowicz planuje festiwal z rozmachem i ściąga artystów z najwyższej półki.

Drugą odsłoną projektu była inscenizacja "Mieszczanin szlachcicem" Lully’ego i Moliera w reżyserii Benjamina Lazara i pod dyrekcją Vincenta Dumestre’a z orkiestrą Le Poeme Harmonique. W 2005 r. francuski team zaproponował pierwszą pełną wersję dzieła "dwóch Baptystów", która odniosła międzynarodowy sukces. 

"Mieszczanin" zaliczany do gatunku komedia - balet (forma ta splata ze sobą taniec, teatr i intermedia muzyczne) przez lata funkcjonował w wersji okrojonej: bez śpiewu i tańca. Dumestre i Lazar, posiłkując się XVII-wiecznymi traktatami, sięgnęli do oryginalnego kształtu dzieła. "Nie tylko ze względu na szacunek, jaki się należy spójności dzieła powołanego przez Lully’ego i Moliera, ale także dlatego że nie jest to jeden z wielu komedio-baletów, ale komedio-balet najdoskonalszy" - piszą w programie twórcy spektaklu. 

Dumestre i Lazar zaufali przede wszystkim tekstowi. Dlatego ich adaptacja wspaniale oddaje ducha epoki, wydobywając jej koloryt i różnorodność. Akcja "Mieszczanina" toczy się przy świetle świec, a wysmakowana, ledwie zaznaczona scenografia wprowadza doskonałą proporcję między tekstem, tańcem i śpiewem. Dlatego też utrwalone przez Dumestre\'a DVD z "Mieszczaninem" nawet w połowie nie robi takiego wrażenia jak wersja "live".

Historia pana Jourdaina, który za wszelką cenę chce przynależeć do szlachty i który jest zdesperowany, aby nauczyć się tańca, muzyki, filozofii, fechtunku to historia dojmująco aktualna i prawdziwa. Lazar jest dla swojego bohatera jednak łaskawy. Jego pan Jourdain to wprawdzie człowiek próżny, ale na swój sposób ambitny: chce dla siebie lepszego życia niż mogli mu zapewnić jego rodzice. Nie jest to też karykaturalny portret społecznego pariasa, ale pełen namysłu obraz człowieka desperacko aspirującego do wyższego stanu. Wiele w tej historii przejmującej prawdziwości i ponadczasowości…

Dumestre i Lazar podkreślali, że zależało im na przedstawieniu dzieła w jego oryginalnej postaci. Takie podejście znajduje odzwierciedlenie w inscenizacji, w której zgodnie z konwencją wiele jest zabawy i karnawału. Co warto podkreślić to fakt, iż wspólne dzieło artystów nie jest wynikiem artystycznego kaprysu, a efektem wieloletniej fascynacji epoką. Dumestre należy do najbardziej utytułowanych muzyków barokowych, Lazar uczył się barokowej deklamacji i aktorstwa, z kolei autorka choreografii Cécile Roussat studiowała pantomimę, taniec klasyczny i teatr. 

Prawdziwa pasja, ale i entuzjazm sprawiły, że "Mieszczanin szlachcicem" to nie jednorazowe nudne archeologiczne studium przypadku czy akademickie "badania terenowe\', ale początek zakrojonych na szeroką skalę artystycznych peregrynacji. Ostatni, wydany również na DVD projekt "Kadmos i Harmonia" Lully’ego olśniewa już na poziomie wizualnym i realizacyjnym. Czy Dumestre właśnie z "Kadmosem" zawita po raz kolejny do Krakowa?
(mb)

Marta Nadzieja
kulturaonline.pl
10 czerwca 2009

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia