Bałtyk szumiący Mozartem

14. Międzynarodowy Festiwal Mozartowski Mozartiana

Wolfgang Amadeus w pięknych okolicznościach przyrody - tak można by podsumować gdański XIV Międzynarodowy Festiwal Mozartowski. Dosłownie: większość koncertów odbywała się w parku Oliwskim przed Pałacem Opatów, i w przenośni: na krajobraz muzyczny imprezy, oprócz dzieł patrona, złożyły się także ich muzyczne parafrazy, które dowiodły po raz kolejny genialnej uniwersalności twórczości Salzburczyka.

Jedną z najbardziej udanych stanowiła fuzja Cosi fan tutte ze Ślubami panieńskimi zatytułowana Śluby "fan tutte". Fragmenty utworów inteligentnie, zadziornie i nie bez uzasadnienia połączyła - zgodnie z pomysłem dyrektora festiwalu Jana Łukaszewskiego - reżyserka Natalia Babińska. Oba dzieła charakteryzuje bowiem okiełznany młodzieńczy bunt miłosny oraz mesmeryczny "magnetyzm serca" (twórcy owej teorii Franzowi Antonowi Mesmerowi zawdzięczamy też zamówiony u dwunastoletniego Mozarta singspiel "Bastien i Bastienne").

Wykonawcy: sopran Anna Mikołajczyk-Niewiedział (Fiordiligi/Klara), mezzosopran Elżbieta Wróblewska (Dorabella/Aniela), tenor Aleksander Kunach (Ferrando/Albin), baryton Tomasz Rak i bas Robert Gierlach (Don Alfonso/Radost/Narrator), zachwycili nie tylko pięknym śpiewem, lecz także doskonałym, wyczuwającym giętką Fredrowską frazę, aktorstwem. Empatycznie towarzyszyła im Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod wodzą Massimiliana Galdiego.

Kulminacją festiwalu bezsprzecznie był koncert finałowy, na którym Mozartowskie Requiem wykonali pierwszoligowi artyści: Akademie fur Alte Musik Berlin i gospodarze festiwalu, czyli Polski Chór Kameralny pod kierunkiem Jana Łukaszewskiego. W partiach solowych wystąpili: izraelski sopran Talia Or, rodzimy alt Ewa Marciniec oraz Brytyjczycy Thomas Elwin (tenor) i Darren Jeffery (bas). Ich wysoce emocjonalne wykonanie (w którym przodowali berlińczycy) cechował porażający wręcz kontrast między częściami lirycznymi z Lacrimosą na czele i apokaliptycznymi partiami dramatycznymi (Dies Irae, Rex Tremendae, Confutatis). Ów kontrast stanowił zarówno istotę żałobnego arcydzieła, jak i zderzających posępną ciemność z niebiańską jasnością wnętrz oliwskiej archikatedry. Efekt potęgowało dodanie (dla mnie wszak niekonieczne) chorału gregoriańskiego w wykonaniu Schola Gregoriana Cardinalis Stephani Wyszyński (magister chori - Michał Sławecki).

Z trzech stanowiących preludium festiwalu kameralnych koncertów w Domu Uphagena wyróżnię ostatni, na którym Heide Górtz i jej była uczennica Tina Margareta Nilssen, czyli Dena Piano Duo, z dużą swadą zagrały dzieła Mozarta w opracowaniach Griega: Sonaty F-dur KV 533 i G-dur KV 283 oraz Fantazję c-moll KV475 z dopisanymi przez Norwega partiami drugiego fortepianu.

Nie zabrakło też bliskiego kompozytorowi ducha improwizacji. W ramach nocnych koncertów wystąpili jazzmani: oszałamiająco perfekcyjna Leszek Kułakowski Jazz Orchestra, klezmerski Bester Quartet, wreszcie rozbrajający wdziękiem, luzem i latynoamerykańskimi rytmami, uwielbiany na całym świecie Klazz Brothers Cuba Percussion.

Całość gdańskiej imprezy dopełnili: waltomista Paweł Cal z filharmonikami łódzkimi pod Pawłem Przytockim, młody skrzypek Robert Traksmann z Tallińską Orkiestrą Kameralną pod Juhą Kangasem oraz, last but not least, Teatr Marionetek Pałacu Cesarskiego Schoenbrunn z "Weselem Figara" - prawdziwa gratka dla małych i dużych.

Monika Partyk
Ruch Muzyczny
23 września 2019

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia