Bracia i siostry

"Sala Królestwa" - reż. Tomasz Śpiewak - Teatr Zagłębia w Sosnowcu

Na deskach sosnowieckiego teatru możemy zobaczyć niezwykle interesującą sztukę o Świadkach Jehowy w reżyserii Tomasza Śpiewaka, który już trzeci raz pracuje w Zagłębiu. Wcześniejsza współpraca z Remigiuszem Brzykiem to dwa świetne, dotyczące regionu przedstawienia; „Korzeniec" i „Koń, kobieta i kanarek".

„Sala Królestwa" jest projektem poważnym i ciekawym, nie pozbawionym zabawnych sytuacji. Jest to debiut reżyserski Śpiewaka.

„Koń, kobieta i kanarek" skupiał się na problematyce aborcji w katolickim społeczeństwie. W przypadku „Sali Królestwa" Śpiewak postanowił zająć się bardzo kontrowersyjnym stosunkiem członków wspólnoty do przetaczania krwi.
Punktem wyjścia do powstania spektaklu była prawdziwa historia kobiety, krewnej bliskiej osoby reżysera, która zmarła przy porodzie ponieważ nie wyraziła zgody na przetaczanie krwi.

Sytuacja graniczna jaką jest śmierć bohaterki, która w o ogóle nie nie musiałaby się wydarzyć, skłania nas do postawienia kilku pytań; Czy mamy prawo w ogóle oceniać decyzję tej kobiety? Czy jesteśmy w stanie racjonalnie zrozumieć tak głęboka wiarę?

Reżyser powoli odsłania nam swoich bohaterów. Jest wśród nich wzorowe, młode małżeństwo, które da najwyższe świadectwo swojej wiary. Bracia i siostry, którzy „w opracowaniu terenu są lepsi od CIA", starają się przybliżyć fundamenty swojej religii krytycznej kandydatce na członkinię zboru. Dorota (Dorota Ignatiew) jako jedyna wyraża wątpliwości, dopytuje i stara się wszystko zrozumieć. Ciekawa jest każda konfrontacja podstaw wiary Światków Jehowy z racjonalną argumentacją kogoś z zewnątrz. Tak jest w trakcie dyskusji Doroty z młodym małżeństwem.

„Mam takie pytanie – czy mogę zrobić transfuzję krwi mojemu psu, gdy złapie kleszcza? Jeśli mogę, to jest okrutne, bo nie mogę zrobić transfuzji dziecku, a psu mogę. A jeśli nie mogę, to jest bez sensu, bo zwierzęta zżerają się i nie są w stanie powstrzymać się od krwi? Co Strażnica mówi na ten temat?"

Członków zboru poznajemy w różnych sytuacjach; podczas rozmów ze zwykłymi ludźmi gdy „chodzą po domach", a także za zamkniętymi drzwiami Sali Królestwa. Kiedy jedna z bohaterek dopytuje kolegów ze zgromadzenia o sposób w jaki powinna zachęcić przypadkowo spotkaną kobietę do kontynuowania spotkań w zborze, usłyszy kilka biblijnych cytatów. Bohaterowie co chwila odnajdują biblijne wersety na podparcie głoszonych przez siebie tez.

Pozornie, jest to świat idealny – ludzi, żyjących w harmonijnie we wspólnocie. Jednak, grupa potrafi być też bezlitosna w stosunku do swoich mniej pokornych członków. Kiedy Monika (Maria Bieńkowska) zostaje przyłapana na paleniu papierosów, to bracia i siostry potępią ją publicznie i wykluczą ze zgromadzenia.

Najbardziej ciekawe są wszystkie sytuacje zmuszające do dokonania wyboru. Kiedy Monika z przyjemnością wybiera papierosy i beztroskie życie poza grupą, w tym samym czasie umiera w szpitalu jej koleżanka ponieważ odmówiła transfuzji.
„Sala królestwa" to przejmujące, ważne przedstawienie.

Blanka Hasterok
Dziennik Teatralny Katowice
1 października 2015
Portrety
Tomasz Śpiewak

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia