BTT w Warszawie

Choreograficzna opowieść Izadory Weiss

Kto, podobnie jak mój niegdysiejszy mistrz w sztuce dyrektorowania, Sławomir Pietras, uważa, że przesadzam w swoich zachwytach nad choreografią Izadory, niech przestanie, tak jak on, wypowiadać sądy o czymś, czego nie widział, tylko niech ruszy do Teatru Studio, gdzie Instytut Tańca zaprosił nasz zespół, i obejrzy jego imponującą pracę na własne oczy - pisze Marek Weiss, dyrektor Opery Bałtyckiej w Gdańsku, przed niedzielnymi spektaklami Bałtyckiego Teatru Tańca w Warszawie.

W niedzielę, w teatrze Studio Bałtycki Teatr Tańca wystąpi z dwoma spektaklami Izadory Weiss "Śmierć i Dziewczyna" do muzyki Schuberta i "Fedrą" (na zdjęciu) według Racine'a do muzyki X Symfonii Mahlera.

Pierwszy spektakl został zrealizowany dwa lata temu. Jest poetycką opowieścią o Dziewczynie, która sądziła, że oswoiła i przebłagała Śmierć, ale nie wiedziała, że zostanie oszukana i ugodzona w najmniej spodziewany sposób przez tę, której przebłagać ani oswoić się nie da. Negocjacje ze Śmiercią są tematem wielu dzieł. Najbardziej pamiętny jest dla mnie wielki film Bergmana "Siódma pieczęć". Choreograficzna opowieść Izadory Weiss posługuje się oczywiście innym językiem i rozgrywa się w innym wymiarze artystycznym, ale dla wielu widzów była wstrząsającym doświadczeniem i uważam to dzieło za jedno z najważniejszych w dorobku tej znakomitej artystki.

Drugi spektakl jest jej ostatnią realizacją. Stworzyła w nim, po latach pracy nad własną, niepowtarzalną formułą teatru tańca, nową jakość powiązania muzyki z ruchem i ekspresją aktorską wykonawców. Ta jakość zyskała ogromne uznanie publiczności londyńskiej, której pokazaliśmy "Fedrę" kilka dni po premierze w Gdańsku. Spektakl zebrał znakomite recenzje brytyjskiej prasy, która kolejny raz uznała Izadorę Weiss za odkrycie ostatnich lat, a jej choreografie za nowatorski styl w świecie tańca, w którym znów pojawiła się szansa na opowiadanie ruchem wielkich tragedii teatralnych w oparciu o muzykę najwyższego lotu.

A kto, podobnie jak mój niegdysiejszy mistrz w sztuce dyrektorowania, Sławomir Pietras, uważa, że przesadzam w swoich zachwytach nad choreografią Izadory, niech przestanie, tak jak on, wypowiadać sądy o czymś, czego nie widział, tylko niech ruszy do teatru Studio, gdzie Instytut Tańca zaprosił nasz zespół, i obejrzy jego imponującą pracę na własne oczy.

Marek Weiss
www.operabaltycka.pl/blog
9 stycznia 2016
Portrety
Marek Weiss

Książka tygodnia

W trzech zdaniach. Notatki z lat 2018-2019
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski

Trailer tygodnia

„Viva La Mamma" - reż....
Roberto Skolmowski