Chichot losu

"Satana" - reż. Stanisław Miedziewski - Teatr Rondo w Słupsku

O niekoniecznie łatwym życiu Adriana Leverkühna w monodramie Satana i skutkach niezbyt właściwych wyborów.

Od najmłodszych lat naszym życiem targają wybory. Najpierw rodzice wyręczają nas w podejmowaniu trudnych decyzji. Decyzji pomiędzy żółtym a czerwonym samochodem zabawką, ulubioną piosenką, pluszową przytulanką. W miarę jednak jak dorastamy wybory zaczynają stawać się coraz trudniejsze. To nie już tylko dziecięcy świat, ale wybór odpowiednich studiów, momentu wyprowadzki od rodziców, pierwsza samodzielna praca, założenie rodziny. Czasami gubimy się w tym wszystkim. Zatrzymujemy się zastanawiamy nad sensem życia. Do głowy przychodzą nam różne sprzeczne myśli. Niektóre pomysły są lepsze inne gorsze. Co może się stać, jeśli dokonamy niesłusznego wyboru? Jeśli zabłądzimy w wielkiej grze jaką jest życie? Czy jesteśmy panami własnego życia, czy skazani tylko i wyłącznie na chichot losu?

Na postawione wyżej pytania odpowiada monodram Satana Marcina Bortkiewicza w reżyserii Ottona Miedziewskiego na motywach powieści Doktora Faustusa Tomasza Manna. Żywot Adriana Leverkühna zostaje zobrazowany przez jego przyjaciela. Poznajemy chłopca, który jest zafascynowany eksperymentami przeprowadzanymi przez ojca. Jednak po pewnym czasie w młodym człowieku budzi się prawdziwa miłość do muzyki. Adrian pomimo swoich zainteresowań postanawia udać się na studia teologiczne. Dalsza część monodramu poświęcona jest poszukiwaniu przez Leverkuhna nowych środków ekspresji muzycznych. Bohater dokonuje wyboru i przypieczętowuje pakt
z diabłem. Satana to rozegrana po mistrzowsku gra aktora-monodramisty Marcina Bortkiewicza, który podczas występu wciela się nie w jedną, ale wiele postaci. Aktor, chociaż tak o sobie nie lubi mówić, znakomicie identyfikuje się z każdą z ról. Swoim bohaterom nadaje charakterystyczne cechy osobowości, przez co każda z postaci na scenie jest indywidualnością. Pobudza wyobraźnią tak, że przez pewien moment widz ma wrażenie, iż na deskach teatru znajduje się wiele osób, a nie pojedynczy aktor. Scenografia monodramu nie jest złożona czy skomplikowana. Stanowią ją między innymi dwa zastanawiamy nad sensem życia. Do głowy przychodzą nam różne sprzeczne myśli. Niektóre pomysły są lepsze inne gorsze. Co może się stać, jeśli dokonamy niesłusznego wyboru? Jeśli zabłądzimy w wielkiej grze jaką jest życie? Czy jesteśmy panami własnego życia, czy skazani tylko i wyłącznie na chichot losu?

Na postawione wyżej pytania odpowiada monodram Satana Marcina Bortkiewicza w reżyserii Ottona Miedziewskiego na motywach powieści Doktora Faustusa Tomasza Manna. Żywot Adriana Leverkühna zostaje zobrazowany przez jego przyjaciela. Poznajemy chłopca, który jest zafascynowany eksperymentami przeprowadzanymi przez ojca. Jednak po pewnym czasie w młodym człowieku budzi się prawdziwa miłość do muzyki. Adrian pomimo swoich zainteresowań postanawia udać się na studia teologiczne. Dalsza część monodramu poświęcona jest poszukiwaniu przez Leverkuhna nowych środków ekspresji muzycznych. Bohater dokonuje wyboru i przypieczętowuje pakt
z diabłem. Satana to rozegrana po mistrzowsku gra aktora-monodramisty Marcina Bortkiewicza, który podczas występu wciela się nie w jedną, ale wiele postaci. Aktor, chociaż tak o sobie nie lubi mówić, znakomicie identyfikuje się z każdą z ról. Swoim bohaterom nadaje charakterystyczne cechy osobowości, przez co każda z postaci na scenie jest indywidualnością. Pobudza wyobraźnią tak, że przez pewien moment widz ma wrażenie, iż na deskach teatru znajduje się wiele osób, a nie pojedynczy aktor. Scenografia monodramu nie jest złożona czy skomplikowana. Stanowią ją między innymi dwa krzesła oraz miska z wodą. Przedmioty są ważne, ale wydaje się, że nie odgrywają zasadniczej roli. Warto zwrócić uwagę także na to, że Marcin Bortkiewicz znakomicie kontroluje otoczenie. Zwraca się bezpośrednio do widowni. Wychodzi ze sztywnych ram występu.

Monodram Satana został wykonany na bardzo wysokim poziomie. Wskazują na to chociażby liczne nagrody i wyróżnienia jakie już zdobyła ta sztuka. Powinien ją zobaczyć każdy miłośnik teatru. Czas spędzony z aktorem jest prawdziwą przyjemnością.

Aleksandra Woźniak
Forum Młodych Krytyków DT
27 listopada 2017

Książka tygodnia

Kryptonim Dziady: Teatr Narodowy 1967-1968
Wydawnictwo Bellona
Janusz Majcherek, Tomasz Mościcki

Trailer tygodnia