Ciekawy sezon i kryzys festiwalu

12 Festiwal Prapremier w Bydgoszczy

Osiem premier pokaże w tym sezonie Teatr Polski w Bydgoszczy. Tradycyjnie będzie wśród nich spektakl dla dzieci oraz wyjątkowa niespodzianka - "Idiota" w reżyserii znanego i powszechnie cenionego Konstantina Bogomołowa z Rosji. Ważnym, jak nie najważniejszym problemem będzie niedługo nowy kontrakt Pawła Łysaka. Jego umowa wygasa już po tym sezonie - pisze Bogdan Dondajewski w Gazecie Pomorskiej.

Poprzedni sezon bydgoskiej sceny najlepiej podsumowuje rekordowa lista nagród, którą otwiera prestiżowy tytuł najlepszego polskiego teatru miesięcznika "Teatr". Na uwagę zasługuje też wzrost frekwencji, co w skali kraju jest jednym z nielicznych wyjątków. Czy w tym sezonie Teatr Polski przebije ten sukces? Paweł Łysak, dyrektor TPB odpowiada bardzo ostrożnie: - Mamy kilka ciekawych pomysłów, więc na pewno jest szansa na utrzymanie poziomu - mówi. Zdecydowanie większe nadzieje daje jednak plan pracy bydgoskiej sceny. I choć jej zespół rozpoczął sezon dwa dni temu, po cichu, bez specjalnych fajerwerków, i w niezmienionym składzie, to już wiadomo, że wystawi więcej premier niż przed rokiem. Do tego zacznie mocno, od dwóch międzynarodowych koprodukcji.

Pierwsza, "Against", to sztuka Pawła Sztarbowskiego w reżyserii Nilsa Torpusa. Spektakl powstał we współpracy TPB i Schlachthaus Theater w Bernie, a traktuje o inwigilacji w sieci, o systemach śledzenia ludzi, i o tym, jak internet przejmuje nad nami kontrolę. Nawiązuje do kontrowersyjnych i aktualnych tematów, jak antypiracki pakt ACTA, czy policyjny system śledzenia INDECT. Co ciekawe premiera "Against" odbyła się już w Szwajcarii, gdzie spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Premiera w Bydgoszczy - 20 września br.

Drugą koprodukcją jest "Europa" (premiera 6 października br.). Spektakl przygotowały aż cztery teatry, z Chorwacji, Niemiec, Anglii i TPB z Polski, a do jego produkcji zaproszono czterech, najczęściej "wystawianych" autorów z tych krajów. Zaangażowano też ośmiu aktorów, po dwóch z każdego teatru.

- Takie projekty są trudne do przecenienia - podkreśla Paweł Łysak. - Nie dość, że łatwiej je finansować, to równocześnie gwarantują bezcenne doświadczenia. No i łączą różne kultury. Szczególnie "Europa", która mówi o narodowych stereotypach, o tym jak się postrzega Niemców, Anglików, czy Polaków - wyjaśnia.

Na 25 października zaplanowano premierę "Historii bydgoskich" według tekstu Artura Pałygi. Spektakl wyreżyseruje Paweł Łysak, który zapowiada całość jako ciąg 20-minutowych monologów nawiązujących do wciąż niewyraźnej tożsamości regionalnej bydgoszczan. Usłyszymy m. in. historie o: Kanale Bydgoskim, Łuczniczce, czy Kazimierzu Wielkim, a wszystkie będą: "trochę o nas, trochę o historii, trochę smutne i wesołe, czasami bardzo śmieszne, i okraszone fantazją Artura".

Pod koniec grudnia na scenę TPB wróci klasyka, czyli "Wesele" Wyspiańskiego. Spektakl powstaje dzięki nagrodzie prezydenta miasta za ubiegłoroczne osiągnięcia teatru i jest szykowany jako wydarzenie specjalne. Za reżyserię odpowiada więc ceniony w kraju Marcin Liber, a w przygotowaniach bierze udział cały zespół.

Kolejne cztery nowości pojawią się już po Nowym Roku. Wojciech Faruga, który niedawno debiutował w Bydgoszczy "Wszystkimi Świętymi" teraz pokaże "Trędowatą", a Lena Frankiewicz - nową bajkę dla dzieci, "Plastusiowy pamiętnik".

Będzie też kolejna, tym razem krajowa koprodukcja z warszawskim Teatrem IMKA Tomasza Karolaka. W jej przypadku wiadomo, że powstanie w oparciu o tekst Elfriede Jelinek "Cień. Eurydyka mówi", a reżyserią zajmie się Maja Kleczewska, jedna z ikon sukcesów naszego zespołu. Zarówno jej "Burza" Williama Shakespeare'a, jak i ubiegłoroczne "Podróż Zimowa" to dwie, chyba najwyżej oceniane w ostatnim czasie produkcje Teatru Polskiego.

Jeszcze mocniejszy akcent, a do tego wyjątkową niespodziankę zaplanowano na sam koniec sezonu. Zamknie go bowiem "Idiota" według powieści Fiodora Dostojewskiego, który przygotuje Konstantin Bogomołow, najgłośniejszy i najmodniejszy obecnie rosyjski reżyser.

- Dyrektor Paweł Sztarbowski poznał go w Warszawie - mówi Paweł Łysak. - Okazało się, że doskonale wiedział, co robimy w Bydgoszczy. Przyznał, że mu się podoba nasz teatr, więc kiedy padła sugestia współpracy, szybko przeszliśmy do konkretów - dodaje dyrektor.

Niestety, nowy sezon przyniesie też niewielką, choć wyraźną podwyżkę cen wejściówek. Ich wysokość uzależniono od kosztów poszczególnych spektakli, i od października za bilet normalny zapłacimy od 15 do 50 zł, za ulgowy od 15 do 35, a za grupowy - od 15 do 25 zł.

Za to za dotychczasowym poziomie udało się utrzymać ceny biletów na pokazy XII Festiwalu Prapremier. Impreza ruszy już 28 września, i zapowiada się równie ciekawie, jak rok temu. W konkursie głównym obejrzymy dziewięć najciekawszych nowości poprzedniego sezonu (szczegóły w ramce obok), a do tego zaplanowano sporo wydarzeń towarzyszących.

- Prapremiery znów będą miały mocny i szukający nowych form wyrazu charakter - zapowiada Paweł Łysak. Zaraz jednak dodaje: - Niestety, nie udało się powiększyć festiwalowego budżetu. Dlatego impreza nie rozwija się, i chyba możemy już mówić, że przechodzi kryzys. Szkoda, bo pomysłów jest sporo - od prezentacji innych form teatralnych, przez połączenie teatru z filmem i muzyką, po sprowadzanie zagranicznych prapremier. Na to jednak nie wystarczy nawet mocno powiększony budżet. Trzeba go przynajmniej pomnożyć.

Równie ważnym, jak nie najważniejszym problemem będzie niedługo nowy kontrakt Pawła Łysaka. Jego umowa wygasa już po tym sezonie, i - niezależnie od tegorocznych sukcesów - z miesiąca na miesiąc będzie coraz mniej "dyrektorem najlepszego teatru w Polsce", a bardziej "najlepszym w Polsce kandydatem na to stanowisko".

Bogdan Dondajewski
Gazeta Pomorska
6 września 2013

Książka tygodnia

Historia męskości
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Praca zbiorowa

Trailer tygodnia