Ciemna strona bytu

,,Struna światła" - aut. Zbigniew Herbert - monodram muzyczny Natalii Sikory w Teatrze Polskim w Warszawie

,,Struna światła" to wyjątkowy monodram muzyczny Natalii Sikory, w oparciu o poetycki dorobek Zbigniewa Herberta. O tym, że zawsze do mroku, owijającego się wokół postaci wkrada się, choćby struna światła dowiemy się więcej w Teatrze Polskim.

Natalia Sikora cechuje się wyjątkową wnikliwością, jak gdyby słowo było przezroczyste. Dotyka jego materii i wydobywa na powierzchnię znaczenia, których nie da się dosięgnąć powierzchownym spojrzeniem. Wiersze zostają pozbawione szyku, ulegają deformacji, wykradzione przez płynne melodie. Każde słowo, z którego się składają nabiera nowego kształtu i rozgałęzia się w wielu kierunkach, by sprzyjać świeżym interpretacjom.

Piękne głosy zespołu proMODERN nadają klimatyczną aurę melancholijności, że aż można zapomnieć, że to zaplanowana scena, a nie nieziemski incydent. Najłatwiej jest zatopić się w chwili zamykając oczy. Wtedy każde słowo zdaje się być bardziej adresowane do jednostki. Ale ominie nas niestety wizualna część występu, a to niepowtarzalny pokaz. Na slajdach wyświetlane są ciała ludzkie w subtelnych pozach w fertycznej choreografii. Często brudzone w farbach, gdyż ciało jest instrumentem do przekazywania myśli, płótnem dla wyobraźni. Czasem umazane w błocie, bo przechodzimy podróż w stronę początku sensu, przystajemy na rzeczywistości i giniemy za horyzontem niedoścignionego jutra. Wyświetlane obrazy są dopełnieniem sztuki i łączą się ze słowem w fenomenalnej kompozycji.

Jak przyznała Natalia Sikora system wyboru utworów Zbigniewa Herberta polegał na wyszukiwaniu w nich kolorów. Emocje mają swoje powierzchownie przypięte kolorystyczne łatki. Wśród jednego czujemy się bezpieczniej, kolejny wprowadza nas w niepokój. Dlatego jednym chętniej pomalujemy kuchnię, a drugim korytarze w muzeum. W tej inicjacji twórczych poszukiwań nie wiadomo czym kierował się zespół. Co chciał odnaleźć. Była to ich indywidualna wyprawa w głąb sentymentów i przeżyć, którą skleili w uniwersalną paletę barw.

Poezja służy występującym za narzędzie do wrzucania umysłów odbiorców w wir refleksji jak i autorefleksji. Przeżycie koncertu-odczytu filozoficzno-poetyckiego jest głębokie na wielu płaszczyznach. Człowiek zastanawia się kim jest w całym ekosystemie emocji i intencji, w którym słowa i zamysły ulatują chwilom i trudno połapać się jakie zmiany w nas zachodzą w związku z niestabilnością bytu. Oprócz tego czuć lekkie mrowienie w obszarze odpowiedzialnym za ocenę swojej wartości na tle innych istot. Kim jest człowiek, który zapożycza żywioły, zaprzęga zwierzęta i wycina rośliny dla swoich potrzeb, dając tak niewiele równie wartościowym co on elementom świata? W którym momencie można z czystym sumieniem podziękować i przeprosić ziemię za rozrzutny styl bycia i wyimaginowaną wielkość? I czy w ogóle będzie na to czas... Czeka na nas też moment na łagodniejsze przyjrzenie się swojej egzystencji. Pomimo kolców, którymi róża może ranić wciąż jest piękna i zasługuje na wybaczenie, dojrzewając w licznych ogrodach. Zawsze do mroku, owijającego się wokół postaci wkrada się, choćby struna światła.

Muzykę do spektaklu skomponował Hadrian Tabęcki. Zagrał on również podczas wydarzenia na fortepianie. Zespół wokalny proMODERN: Natalia Sikora - wokal, Marta Czarkowska - sopran, Ewa Puchalska - mezzosopran, Ewelina Rzezińska - mezzosopran, Aleksander Rewiński - tenor, Krzysztof Chalimoniuk - baryton, Piotr Pieron - bas, Mario Jeka - klarnety.

Abigaila Kruszyk
Dziennik Teatralny Warszawa
21 maja 2022
Portrety
Natalia Sikora

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia