Co ja wiem o Norwidzie?

Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze

Co ja wiem o Norwidzie? Wiem, jak wyglądał, wiem kiedy żył (sprawdziłem), wiem, że był romantykiem (choć innym niż Mickiewicz i Słowacki), że był cholernie utalentowany, że malował, rzeźbił, rysował no i oczywiście pisał.

Wiem, że potrafił się zakochać (jak ja), że był Polakiem (jak ja), że opuścił tę Polskę-niepolskę (też mi się zdarzyło). Wiem, że jest znany, że jego nazwiskiem nazwano w Polsce dziesiątki ulic, szkół, bibliotek i jeden plac. I teatr. Że stawiają mu pomniki (jednak coś nas różni). Wiem też, że przez współczesnych mu nie do końca był rozumiany (delikatnie mówiąc), że był swego rodzaju buntownikiem, że starał się wybić, ale po swojemu, że wydał tylko jeden tom wierszy, że napisał „Bema pamięci żałobny rapsod" (ale to wiem dzięki Niemenowi...) i że umarł w przytułku, w biedzie, w zapomnieniu (to chyba każdy wie). Ta moja wiedza, jak widać, jest dosyć... śmieszna. Właściwie powinienem powiedzieć, że wiem bardzo niewiele. Albo przyznać się w końcu, stanąć przed tą prawdą twarzą w twarz i powiedzieć głośno i wyraźnie – nic nie wiem o Norwidzie, nie wiem kim był naprawdę, nie wiem, co czuł kiedy kochał, kiedy pisał, kiedy tęsknił za Polską, za rodziną, czy choćby za pieniędzmi (bo przecież musiał za nimi czasem tęsknić, skoro ich chronicznie nie posiadał). Nie potrafię go docenić, ocenić, powiedzieć, czy go lubię czy nie. Czy mnie denerwuje, czy też po prostu jestem za głupi, żeby pojąć myśli, które przelał na papier; za szybko żyję, żeby się przy nim zatrzymać, niewiele (albo w ogóle) wygospodarowałem sobie na niego czasu w życiu, żeby się w norwidowskich poezjach choć trochę zapomnieć, choć coś z jego grafik, obrazów zapamiętać, choć jedną niewielką część jego dramatów w jakiś sposób, w jakikolwiek...

Dlatego nie będę pytał, co o nim wiesz. Choć jeśli się dowiesz, przyjdź, pogadamy. Przy kawie, winie, w księgarni, kawiarni. Przy muzyce. I tak, jak się rozmawia o kimś, kogo się właśnie poznaje. W spokoju, niespiesznie. Albo właśnie w podnieceniu, w zachwycie. O Norwidzie.

Szymon Bogacz
Materiał Teatru
23 kwietnia 2014
Wątki
norwidowisko

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...