Co (wy)myślisz na ostatniej prostej?

„Trois vieilles‟ - reż. Jean-Michel d'Hoop - Atelier Théâtre Jean Vilar w Louvain la Neuve - (Belgia)

„Trois vieilles‟ autorstwa Alejandro Jodorowsky'ego, w reżyserii Jeana-Michela d’Hoopa - spojrzenie pary młodych oczu na ostatnią prostą ludzkiego życia. Słodko-gorzkie, czasem błazeńskie, groteskowe, kiedy indziej straszliwe, fatalne i przekorne. Dramat trzech istot złączonych jednym losem, przypieczętowanym przypadkiem, całą wieczność temu.

Bo co można ratować skoro już wszystko przepadło? Pomarszczoną powiekę upstrzoną maskarą? Serduszko łaknące miłości, kołaczące w zwiędłej piersi? Cnotę utraconą w szemranych okolicznościach niespełna połowę wieku temu? A może świeżo kupiony tytuł? Wspomnienia? Marzenia? Sny? Duszę? Dobrą śmierć przed odejściem? W każdym razie coś uratować trzeba. Koniecznie.

Wobec zaistniałych okoliczności trzy wiekowe damy próbują swoich sił w nierównym starciu z losem. Bliźniaczki-hrabiny i ich służąca - mniejsza, zasuszona, bardziej niż one pochylona ku ziemi, doświadczona i wierna. W trójkę są prawdziwymi maszkarami lub, jak kto woli, ozdobami spektaklu - doskonałe w swojej starości lalki Natachy Belovej. Wyjątkowe w każdym rysie, geście i grymasie. Czas żłobi wspólne zmarszczki na bliźniaczych twarzach, pełne niegdyś piersi dumnie jeszcze wypełniają gorsy sukienek i tylko włochate, powykrzywiane nogi wystają nieprzystostojnie spod szerokich stelaży przykurzonych już nieco kreacji. Zjawiskowe i efektowne zarazem, bachtinowskie skarnawalizowane ciała (lalek i aktorów) tworzą widowisko przedziwne. Mogłyby jedynie stać na scenie i oddychać. Nic więcej.

Tymczasem razem z „Trois vieilles‟ dostajemy makabryczno-kabaretowy muzyczny popis osiemdziesięcioletnich dziewuch strojących się na bal, liryczną kołysankę na kilka głosów, w której staruszka (grana przez lalkę) pociesza ze zrozumieniem siebie z młodości (tutaj aktorka w żywym planie), pełną rozrzewnienia ale i smarkatej przekory relację z umizgów przypadkowego amanta, który ostatecznie odchodzi rozczarowany z nosem na kwintę. Wszystko to z lekkim posmakiem onirycznego absurdu, groteskowe, ale i podszyte dramatem.

Pomysłowa, minimalistyczna dekoracja w początkowych obrazach pełni rolę piedestału lub sceny na scenie, by później zapraszająco ukołysać jedną z bohaterek do snu. Łóżko - arena wydarzeń sprzed lat, przemienia się na moment w żałobny katafalk, osnuty niebieskim, surowym światłem, z którego uśpioną, pomarszczoną staruszkę podnosi obleczona w czarne szaty postać.

Osiemdziesięcioośmioletnie bliźniaczki - stare, sfatygowane, karykaturalnie obdarte z całej powagi wieku, a zarazem autentyczne, niesfałszowane i nagie. W duecie - cudne. Zarówno w rytmicznej scenie ze służącą wyznającą grzechy przeszłości, gdzie niczym siostry o jednej wrażliwości i bliźniaczych odruchach powtarzają swoje gesty, jak i później, w trakcie relacji ze schadzki, gdzie jedna używa drugiej w charakterze okazu, obnażając metodycznie i skrupulatnie wyprężonym paluchem kłamstwa i kłamstewka własnej fizjonomii.

Najpiękniej rozegraną sceną jest jednak jeden z duetów lalka-człowiek. Półleżąca staruszka walczy z napierającym na nią widmem ojca. Sprawna animacja pozwala widzieć tylko dwie sylwetki, będące równoprawnymi postaciami ruchomego obrazu. Przerażona, piękna w swojej nieeleganckiej starości lalka, staje się ponownie młodą, strwożoną kobietą, walczącą o swoją godność.

U d'Hoppa rozczarowuje jedynie płynny, nieczytelny finał spektaklu. Podkręcony uprzednio zaskakującym rozwiązaniem akcji oraz następującym po nim przekornym konceptem, sporządzonym naprędce przez sędziwą służącą, zawodzi nieco nieobecnością głównych lalkowych bohaterek (zastąpionych tu z niezrozumiałego powodu aktorami w żywym planie) oraz niejaką mglistością. Prócz tego małego potknięcia „Trois vieilles‟ to smakowity kąsek dla fanów słodko-gorzkich traktatów o człowieku, z bachtinowskim, karnawalizującym zacięciem.

I te wiekowe bliźniaczki...

Marta Tomaszek
Dziennik Teatralny Wrocław
13 czerwca 2020

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...