Cukierek zza ucha

"Nieruchomi podróżnicy" - 1. Międzynarodowy Festiwal Teatru Formy

Festiwal Teatru Formy Prima Materia rozpoczął się właściwie od deseru. "Nieruchomi podróżnicy" francuskiej Compagnie Philippe Genty to dowcipne, wizualnie efektownie widowisko, które każdego widza - niezależnie od wieku - potrafi oczarować niczym małe dziecko.

Magiczność jest tu słowem-kluczem. Nie tylko bowiem oddaje atmosferę niezwykłości przedstawianego świata, ale i wskazuje na często stosowany zabieg, który występując w połączeniu z efektownym ruchem, gestem i śpiewem, hipnotyzuje nawet najbardziej wybrednego widza – trik, przypominający nieraz iluzjonistyczne sztuczki. Aktorstwo jest więc połączeniem pantomimy, kabaretu i błazenady, przy jednoczesnym zachowaniu profesjonalizmu gry, powabności ruchów, wręcz baletowej gibkości i elastyczności ciała. Spektakl jest eklektycznym widowiskiem, który w feerii barw, dowcipu, zabawy, tworzy świat pełen wariactwa, szaleństwa, ale i ciepła, relacji, stworzenia.

Trudno jest opisać warstwę fabularną, bowiem kolejne epizody balansują na granicy snu czy marzenia, a ich interpretacja dla każdego widza może być inna. Akcji nie brakuje jednak rytmu, uroku i humoru. Jej ramą jest podróż – zarówna ta dosłowna, gdzie bohaterowie płyną łodzią, jak i symboliczna, dotycząca narodzin i ewolucji. Morze jest tu miejscem znaczącym, spośród którego wód początkowo wyłaniają się postaci-hybrydy. Bohaterowie o przedziwnych obliczach doprowadzają swoje ciała do „normalności”, choć – ku jednych rozczarowaniu, a uciesze drugich – ciągle stanowią kumulację osobliwych istot, o niedopasowanych narządach, wykrzywionych formach i kształtach. Narodziny odbywają się tylko przy pomocy pojedynczych rekwizytów – użytych z ogromnym pomysłem, wyobraźnią i technicznym dopracowaniem. Ekscentryczne stworzenia-ludzie giną w odmętach tych samych fal, z których się rodzą czy też zanurzają się w nich, by pokazać nam się w kolejnej kuriozalnej odsłonie podróży – tym razem w formie nieproporcjonalnych, powyginanych ciał. Można odczytać te kolejne oblicza jako podróż przez ewolucję, zbudowaną na domysłach i fantazji, zwłaszcza, że kolejna scena przypomina erę prehistoryczną w zakresie dekoracji, a spektakl kończy się krzykiem dziecka-lalki, takiej, jaką znamy w dzisiejszej postaci. Złudna jest jednak jednoznaczna interpretacja – tu życie miesza się ze śmiercią, surowość formy z jej artystycznym i niebywale fantazyjnym wykorzystaniem, nie ma także porządku czasowego. Życie miesza się ze snem, a marzenie z realnością.

„Nieruchomi podróżnicy” hipnotyzują – wyobraźnia, z jaką wykorzystano proste formy scenicznego wyrazu, robi wrażenie. Aktorzy jakby wynurzali się z podziemi, by po chwili zniknąć niemal na naszych oczach. Cyrkowe sztuczki, wybuchy, taniec, śpiew, lalki – różnorodność środków wyrazu wcale nie wprowadza scenicznego chaosu. Wręcz przeciwnie – każdy element wydaje się dopracowany z jak największą starannością, a machina teatralnych form, zmieniających się jak w kalejdoskopie, zaskakuje swoją płynnością. Podążamy za kolejnymi jej odsłonami jak zafascynowani, a aktorzy są tu jak iluzjonista wyciągający zza ucha cukierek. Nie ma w tym nic infantylnego – na ten czas, każdy chce być dzieckiem.

Compagnie Philippe Genty, Paryż (Francja)
"Nieruchomi podróżnicy"
Reżyseria: Philippe Genty i Mary Underwood
Muzyka: Henry Torgue i Serge Houppin
Występują: Amador Artiga, Marjorie Currenti, Marzia Gambardella, Manu Kroupit, Pierrick Malebranche, Angélique Naccache, Lakko Okino, Simon T Rann
Światło: Thomas Dobruszkès
Scenografia: Didier Carlier i Emmanuel Rieussec
Dźwięk: Antony Aubert
Projektanci: Sébastien Puech, Carole Allemand, Sophie Coeffic, Coralie Maniez
Kostiumy: Victoria Desogos, Tomoe Kobayashi
Trener głosu: Haïm Isaacs
Asystenci: Claire Costa, Pablo Gershanik i Gersende Michel

Magdalena Urbańska
Dziennik Teatralny Kraków
17 listopada 2010

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

12. Festiwal Sztuk Alt...
Paweł Wrona
Odkrywanie świata sztuk alternatywnyc...