Czarodziejski film Mozarta

"Czarodziejski flet" - reż. Susanne Andrade - Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie

Dla wszystkich, którym opera wydaje się nudna, bo wokaliści mało się ruszają, a jeśli już wykonują jakieś ewolucje, to są one markowane, przedstawienie "Czarodziejskiego fletu" będzie zaskoczeniem.

Tu bowiem śpiewacy najczęściej ukazują się w okienkach na pionowej ścianie i stoją zupełnie nieruchomo, ale są oni jedynie figurkami szaleńczo dynamicznego filmu rysunkowego. I wbrew pozorom w tej operze nic nie stoi w miejscu, wszystko pędzi, goni, ucieka.

Sztuczny świat filmu potrafi wyczarować nam podróż windą do wnętrza Ziemi, gdzie wszystko płonie, jak i zanurzenie się w toni oceanu pełnego ryb i morskich stworów. Opera Narodowa ma więc na scenie wielki hit, który wyprodukowano w Komische Oper w Berlinie i obejrzało go już ponad 250 tys. widzów. Rodziny z małymi dziećmi śledzą z przejęciem bajeczny świat Mozartowskiego arcydzieła. Szkoda, że przedstawienie nie idzie po polsku i trzeba czytać napisy, ale za to w operze występuje kilku polskich śpiewaków, którzy wcale nie są gorsi od tych importowanych. Cieszmy się najlepszą z możliwych formą popularyzacji klasyki.

Bronisław Tumiłowicz
Przegląd
5 stycznia 2017

Książka tygodnia

Monty Python. Autobiografia według Monty Pythona
Czwarta Strona - Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o.
Monty Python

Trailer tygodnia