Czcij matkę swoją

"Utwór o Matce..." - 17. Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

Współcześnie panuje mit idealnej rodziny: opiekuńczego ojca, kochającej matki, posłusznej córki. Macierzyństwo zaś to pasmo niekończących się sukcesów, których uwieńczeniem są mądre, zdolne, piękne i szczęśliwe dzieci. Jak wygląda portret rodzinny według Jana Klaty?

Matka to nienaruszalna relikwia. Stoi na czele świętej hierarchii, czysta i nieskalana. Nie można powiedzieć o niej złego słowa: daje życie, wychowuje, darzy miłością. Również zniewala, ale to zostaje ukryte pod płaszczykiem tabu oraz społecznego niedopowiedzenia. Jan Klata, adaptując tekst Bożeny Keff, postanawia podważyć zastany porządek. „Utwór o matce i ojczyźnie” przecina pępowinę łączącą matkę i córkę. Brutalny porządek świata staje zostaje odwrócony, świętości zanegowane – witajcie w świecie Jana Klaty. 

Według Bożeny Keff relacja na linii matka-córka to relacja poddańcza. Córka nie posiada w niej prawa do swojej historii, emocji, porażki. Jej bytem dysponuje władcza i despotyczna matka, która kieruje jej losem i tożsamością. Pragnie, by córka stała się jej przedłużeniem, prolongatą jej losu, kontynuacją jej życia. Nakłada na nią swoje doświadczenia oraz historię. I za nic w świecie nie chce przeciąć pępowiny, która niczym smycz utrzymuje córkę przy jej boku. Córka również nie pozostaje bez winy - nie ma odwagi na własną tożsamość, na oddzielenie się od matki i własne życie. Nie dąży do własnej definicji i autonomii. Jej strach i gniew nie prowadzą do tak bardzo upragnionej wolności, stanowią jedynie wyraz jej frustracji, połączonej z niemożliwością działania. Nie stanie się wolna, dopóki nie dokona własnej redefinicji, która będzie możliwa jedynie w opozycji do własnej rodzicielki.

Adaptacja tak bardzo sfeminizowanego dzieła była krokiem odważnym. Klata odrzucił historyczno-rozliczeniowy wątek dzieła Bożeny Keff, flaga biało-czerwona powiewa jedynie nieśmiało z tylu sceny. Reżyser ograniczył spektakl do relacji między kobietą a kobietą, matką a córką, córką a matką. Relacja ta zostaje rozpisana na wielogłos wcieleń: matki-Polki, matki-rodzicielki, matki-despotki. Klata rozbija kobietę według Keff na sześć postaci: pięć kobiet (świetne Paulina Chapko, Dominika Figurska, Anna Ilczuk, Kinga Preis, Halina Rasiakówna) i jednego mężczyznę (Wojciech Ziemiański), którego przebiera w damskie fatałaszki. Intymna relacja matka-córka zyskuje uniwersalny wymiar. To nie jest już zamknięta w czterech ścianach chora relacja. To kulturowy mit, który funkcjonuje w kulturze od setek lat. Córka przejmuje kwestie matki, tak jak w przyszłości przejmie na siebie jej funkcje, stanie się kolejnym ogniwem społeczno-kulturowego zapętlenia, kolejną matką, dążącą do realizacji samej siebie w swym dziecku.

Klata umieszcza na scenie cztery szafy (pomysłowa scenografia Justyny Łagowskiej), w których zamyka polską historię i popkulturę. Miesza sacrum z profanum, "Rivers of Babylon" Boney M. z Czajkowskim, na scenie obok Demeter i Kory, zostaje umieszczona Lara Croft i Ripley z „Obcego”. „Utwór o matce i ojczyźnie” to niezwykle połączenie: literackiej wrażliwości Bożeny Keff oraz nieograniczonej wyobraźni Jana Klaty. Reżyser bez żenady rozbija skamieniały ład świata, zanurza go w popkulturze, łączy porządki i style, podważa społeczno-kulturowe status quo, obala mit świętej matki i kochanej ojczyzny. A co najważniejsze- tworzy naprawdę udany spektakl.

Monika Macur
Dziennik Teatralny Łódź
14 kwietnia 2011

Książka tygodnia

Trening fizyczny aktora. Od działań indywidualnych do zespołu
Wydawnictwo Biblioteki PWSFTviT
Rodowicz Tomasz, Jabłońska Małgorzata, Toneva Elina

Trailer tygodnia