Człowiek za burtą

"Baltic. Pies na krze" - reż. Romuald Wicza-Pokojski - Teatr Miniatura w Gdańsku

Najnowsza produkcja teatru Miniatura to wartościowa propozycja dla całej rodziny. Przedstawienie zostało oparte na prawdziwych wydarzeniach, do których doszło prawie trzy lata temu. W styczniu 2010 roku załoga statku badawczego R/V Baltica wyłowiła z morza psa, który płynął na krze. Spędził na niej kilka dni i nocy, dryfując od Torunia w okolice Helu. Jego losy śledziła cała Polska. Spektakl opowiada hipotetyczną historię zwierzęcia zanim znalazło się ono w tym nietypowym położeniu. Sztuka daje odpowiedź na pytanie, w jaki sposób zwierzę znalazło się na krze - przestraszyło się huku petard w noc sylwestrową. Opisania tej historii podjęła się tłumaczka i dziennikarka radiowa Barbara Gawryluk (autorka "W zielonej dolinie" i "Zuzanka z pistacjowego domu").

Spektakl wyreżyserowany został bardzo starannie przez Romualda Wiczę-Pokojskiego, który temat i odbiorców potraktował poważnie, jednak bez nudnego napuszenia. Na uwagę zasługuje scenografia Mariusza Warasa - kilka sześcianów pełniących rolę tła w postaci bloków mieszkalnych, innym razem stają się one miejscem wypoczynku rodziny przyglądającej się przez okno psu dryfującemu po Wiśle. Równie istotną rolę pełni muzyka autorstwa Michała Jacaszka: jest znakomitym uzupełnieniem toczącej się historii, potęguje również narastające napięcie, które udziela się zwłaszcza młodszym widzom (szczególnie w momencie próby zastrzelenia psa przez myśliwych w celu ulżenia mu w cierpieniu).

Główny bohater, pies Baltic, to dużych rozmiarów lalka animowana przez kilku aktorów, którzy imitują odgłosy zwierzęcia, przez co szybko zyskuje ono sympatię młodych widzów. Aktorzy, ubrani najczęściej w pikowane kamizelki, grają wiele postaci, od członków załogi (tu szczególnie wyróżnia się kapitan grany przez Andrzeja Żaka), po przypadkowych ludzi będących świadkami tragedii nieszczęśliwego zwierzęcia (rewelacyjna Edyta Janusz-Ehrlich jako dziewczynka). Sympatię wzbudza Pan Adam grany przez Jacka Gierczaka. Tuż po uratowaniu psa, który był skrajnie wymęczony, otula go ciepłym kocem i próbuje karmić kotletami, jednak zwierzę nie ma nawet sił, by jeść. Cudem udaje się przywrócić Baltica do żywych.

Mocnym akcentem spektaklu była prezentacja dokumentalnych zdjęć z akcji ratowania psa na Zatoce Gdańskiej. Odbiór spektaklu przez młodszych i starszych widzów był entuzjastyczny. Na premierze pojawili się również członkowie załogi statku, którzy zostali bardzo ciepło przyjęci przez widownię, a wśród nich jedna z najważniejszych postaci - oficer, mechanik pokładowy, człowiek, który uratował Baltica - Adam Buczyński, obecny właściciel psa.

Opowieść o psie, który płynął na krze, to historia "bohatera" walczącego do końca, który, mimo skrajnego wyczerpania, wychodzi z tej opresji cało, a ratującym go ludziom daje możliwość zdania egzaminu z własnego człowieczeństwa. Podobną szansę mają widzowie, którzy udadzą się na przedstawienie - obsługa teatru wystawiła kosz, do którego można wkładać żywność oraz koce/kołdry/ręczniki/poduszki, które zostaną przekazane potrzebującym zwierzętom w schronisku. Spektakl w rezyserii dyrektora Teatru Miniatura to dobry przykład wykorzystania lokalnej historii, której walory edukacyjne i umoralniające, stanowią bazę i siłę napędową opowieści przeznaczonej dla małych i dużych odbiorców.

Małgorzata Migdał-Matla
www.portkultury.pl
20 grudnia 2012

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia