Cztery spektakle

Lato Teatralne Mumerus w Krakowie

Stowarzyszenie Teatr Mumerus zaprasza do Krakowa w dniach 26-29 lipca 2010, gdzie w Teatrze Zależnym Politechniki Krakowskiej przy ul. Kanoniczej 1 w ramach Lata Teatralnego Mumerus zaprezentowane zostaną cztery spektakle z bieżącego repertuaru:

26. 07. godz. 19:00

„Ampuć czyli zoologia fantastyczna”
Scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys
Aktorzy: Anna Lenczewska i Robert Żurek
Muzyka: Michał Braszak (kontrabas) i Maurycy Kin (psychoakustyka)
Kostiumy: Ewa Bujak
Konstrukcje: Tadeusz Przybylski

Spektakl według książki „Zoologia fantastyczna uzupełniona (uzupełniona)” będącej bestiarium zwierząt istniejących tylko w wyobraźni.  Galeria egzotycznie brzmiących żyjątek, błyskotliwie opisanych przez Jana Gondowicza, ze swobodą i poczuciem humoru prezentowana na scenie Teatru Zależnego Politechniki Krakowskiej, w kameralnej piwnicy, która podobno ma zdolności do zwiększania swych rozmiarów, szczególnie kiedy aktorzy grają „Ampucia…”. Przedstawienie pobudza wyobraźnię, unikając realistycznych środków wyrazu i dosłowności.

Media o spektaklu:

Kamila Bubrowiecka, Teatralia Kraków, "Polowanie na cudaki":

Zabrania się dokarmiać! Nakazuje się wierzyć! Pozwala się łapać do woli! Teatr Mumerus zaprasza do specyficznego ogrodu zoologicznego. Aktorzy pod kierunkiem Wiesława Hołdysa otwierają na oścież klatkę z wyobraźnią. Na scenę wysypują się zwierzaki, cudaki, potwory i cuda. Czają się w zakamarkach wyobraźni gotowe do ataku i ani myślą siedzieć spokojnie w klatkach.

Anna Bocheńska, Antresola – Krakowski Magazyn Sztuki Niszowej, "Czy ktoś widział Ampucia?":

W swoim najnowszym spektaklu Ampuć, czyli zoologia fantastyczna Teatr Mumerus po raz kolejny udowadnia, że wszystko może stać się tekstem dla teatru. Tym razem inspiracją stała się książka Jana Gondowicza, będąca osobliwym zbiorem pseudonaukowych opisów stworzeń zmyślonych, zamieszkujących niezbadane dotąd zakamarki ludzkiej wyobraźni. Temat frapujący, definicje napisane z humorem i erudycją. Nie zmienia to jednak faktu, że doszukanie się dramatyzmu w encyklopedycznych hasłach jest zadaniem ryzykownym, żeby nie napisać – karkołomnym. Sam temat nie schlebia także teatralnym modom.

 
27.07. godz. 19:00

„Święto głupców czyli walka karnawału z postem”

Scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys
Aktorzy: Beata Kolak, Anna Lenczewska, Ana Nowicka, Olga Przeklasa, Jan Mancewicz, Bartosz Tryboń, Robert Żurek
Muzyka: Michał Braszak (kontrabas)
Kostiumy: Elżbieta Rokita
Konstrukcje: Tadeusz Przybylski

Spektakl jest teatralną impresją na temat dwóch przeciwnych, a jednocześnie splatających się ze sobą się rytuałów: postu i karnawału. Podstawową inspiracją jest obraz Petera Bruegela „Walka karnawału z postem”, a także tradycje Święta Głupców – odbywającego się na początku karnawału rytuału postawienia świata na opak, aż po tradycje postu. Cała ta szaleńcza zabawa odgrywana jest w konwencji teatru jarmarcznego. W warstwie tekstowej wykorzystano pełne bogactwo tekstów kojarzących się z postem i karnawałem – od rytmicznych rymowanek księdza Józefa Baki, poprzez fragmenty autentycznych gier karnawałowych ze szczególnym uwzględnieniem gry o Bigosie, co upity odszedł od siebie, wysublimowane teksty Jana Andrzeja Morsztyna aż po przysłowia i wyliczanki. Różnorodność dźwięków – od improwizowanej na różnego rodzaju użytkowych przedmiotach kociej muzyki aż po wykonywane na żywo poprzez jarmarcznych grajków znane i mniej znane motywy dopełniają atmosfery końca karnawału i początku postu.

 Media o spektaklu:

Tomasz Kalita, www.netbird.pl, »Boska walka o kiełbasę - o premierze spektaklu „Święto Głupców, czyli walka Karnawału z Postem”«:

W przedstawieniu Teatru Mumerus, inspirowanym dziełem Breugela i tradycją Święta Głupców, zwycięży Karnawał. Nawet „Bóg” i jego wysłannicy walczą tylko o kiełbasę i wino. Nawet Śmierć da się upić. […] Reżyser i adaptator tekstu Wiesław Hołdys wykorzystał wiele starych dzieł literatury, jak rymowanki księdza Józefa Baki, czy gry karnawałowe. Ich prymitywizm i proste rymy pozwalają na zrytmizowanie akcji scenicznej. Tekst staje się śpiewny i wartki – nie treść nawet stanowi o jego pięknie, ale właśnie owa rytmika. Wypowiadane sylaby są, jak błazeńskie uderzenia w garnek – szybkie, natarczywe.

Magdalena Wróbel, Modny Kraków, "Święto głupców":

[…] Teatr to świetna gra aktorska, trafnie dobrany i „ograny” rekwizyt, podkreślająca nastrój muzyka, a przede wszystkim – emocje, których doświadcza widz. A tych elementów z pewnością nie zabrakło w najnowszym spektaklu teatru Mumerus. „Święto głupców, czyli walka karnawału z postem” uświadamia na nowo odwieczną prawdę – w człowieku istnieją dwa żywioły. Jeden związany jest z tym, co bliższe natury i pierwotnym instynktom, drugi z tym, co przybliża nas do Boga. Walka tych żywiołów trwa w ludziach niezależnie od tego, czy żyli w czasach średniowiecza, czy są „obywatelami współczesności”.

 
28.07. godz. 19:00

„Cyrki i ceremonie”

Scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys
Aktorzy: Olga Przeklasa, Ewa Ryks, Karol Zapała, Robert Żurek
Konsultacja malarska: Jan Polewka

„Cyrki i ceremonie” to spektakl zainspirowany obrazami Witolda Wojtkiewicza, jednego z najciekawszych i najbardziej oryginalnych polskich malarzy, zmarłego w roku 1909 w wieku 29 lat. Świat płócien, grafik i rysunków Wojtkiewicza: ludzie przemieniający się w lalki i lalki transformujące się w ludzi, tajemnicze ceremonie przemieniające się w podejrzane cyrki, powracający wciąż do magicznego kręgu obłąkani, ogrody zarośnięte bujnym, zeschłym zielskiem, drzewa pełne powieszonych pesymistów, błaźni i kapłani uwięzieni w maskach, cukiernie oferujące trujące ciasta – wszystko to znajduje swoje odbicie w teatrze aktorów, lalek, masek, klaunów i tancerzy. W przedstawieniu pada niewiele słów – wszystkie one pochodzą z tekstów Romana Jaworskiego – przyjaciela Wojtkiewicza, prekursora literatury z pogranicza dwóch rzeczywistości: realnej i opartej na halucynacjach.

 Media o spektaklu:

 Justyna Nowicka, Kraków. Miesięcznik społeczno-kulturalny, "Cyrki i ceremonie, widma i sny":

 W ponurej piwnicy przy Kanoniczej l trafiłam na seans niecodzienny. Zjawisko. Teatr Mumerus. Teatr osobny, intrygujący, mimo kameralnej formy - pochłaniający. Wiesław Hołdys, producent, reżyser i autor scenariusza w jednej osobie zainspirował się poetyką obrazów Witolda Wojtkiewicza, w których, jak napisał kiedyś Jerzy Ficowski, „dwa skrajne żywioły - zabawa i smutek - splatają się nierozłącznie". Dobrał do tego teksty zapomnianego katastrofisty, prekursora groteski w polskiej literaturze Romana Jaworskiego (...) Czwórkę aktorów zanurzył w rzeczywistości snu, z jego logiką nieprzewidywalną, absurdem, dziwnością i pokrętnością tropów, niespodzianką przeobrażeń.

 Hubert Michalak, Nowa Siła Krytyczna, "Meandry snu":

 Troje aktorów: Olga Przeklasa, Karol Zapała i Robert Żurek, stanowi zwarty zespół wykonawców. Trzymają narzuconą formę, nie próbują aktorstwa realistycznego, są skupieni i istnieją "wewnątrz" stworzonych przez siebie bohaterów. Zapała, od samego początku ubrany w najbardziej efektowny kostium, początkowo najmocniej skupia uwagę. Później jednak, gdy widz przyzwyczaja się do kostiumu, dostrzega jakość gry zespołowej.


 29.07. godz. 19:00

„Jarmark cudów”

Scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys
Aktorzy: Beata Kolak, Anna Lenczewska, Ana Nowicka, Olga Przeklasa, Jan Mancewicz, Bartosz Tryboń, Robert Żurek
Muzycy: Ewa Ryks, Michał Braszak, Dominik Klimczak, Janusz Witko
Scenografia: Jan Polewka
Muzyka: Barbara Zawadzka

"Jarmark cudów" jest kolejną odsłoną projektu „Mit środka Europy: Jarmark cudów” - realizowanego jako plenerowy spektakl teatralny Teatru Mumerus, przygotowany we współpracy i prezentowany na podwórku Muzeum Etnograficznego w Krakowie.  Jarmark cudów to miejsce, gdzie prezentuje się różne magiczne przedmioty, czary i remedia, a także na którym występują wędrowni kuglarze i szarlatani, jak również pątnicy, dziadowie i żebracy. Można tu wyleczyć się z opętania, nabyć magiczne przedmioty i remedia na wszystkie choroby i zobaczyć kukiełkowy teatr przedstawiający Nędzę z Bidą, co z Polski nie wynidą. Bywa, że na jarmarku odbywają się sabaty czarownic, a czasami pojawia się na nim diabeł w swojej własnej, to jest strasznej postaci. Druga wersja spektaklu prezentowana jest  w pomieszczeniach zamkniętych – w Teatrze Zależnym Politechniki Krakowskiej.

Media o spektaklu:

 Justyna Nowicka, Kraków. Miesięcznik społeczno-kulturalny, "Remedium na zły urok":

 […] Jarmark to u Hołdysa prawdziwe centrum świata, miejsce, gdzie wszystko może się przydarzyć. Uzdrowienia, iluminacje, kłamstwa, oszustwa, najpospolitsze z przestępstw. Jarmark to miej­sce wymiany, przepływu energii, dobra i zła. Kosmicznego spo­tkania. Hołdys buduje narracje spektaklu wprowadzając widza w dziwny trans. Nie daje mu spokoju ani przez chwilę: hałasy intensywnieją i cichną starannie odmierzone, rytmy nasilają się i opadają, groza miesza się z momentami pogody. A teksty dotykają spraw fundamentalnych: sytości i głodu, zdrowia i choroby, życia i śmierci.

Agnieszka Dziedzic, Teatralia Kraków, " Cuda i latające kiełbasy z sowizdrzalskiego kramu"

[…] Atutem spektaklu jest jego dynamiczny rytm, zmienność, jak i swoista muzyczność - dosłowna i wynikająca z samego tempa "dziania się". Twórcom udało się stworzyć spektakl barwny, pulsujący energią, wydobywaną z wielu różnorodnych elementów, często o przeciwnych ładunkach (zderzanie sacrum i profanum). W swym dziele są chyba najbliżej mojego wyobrażenia tego, jak mogło potencjalnie wyglądać codzienne życie w średniowieczu, z zachowaniem całej irracjonalności i tajemnicy epoki.

(-)
Teatr dla Was
15 lipca 2010

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia