Czy odmawiać pocałunku?

„Pocałunek" - reż. Linda Keprtová - Národní Divadlo Brno - Janáčkova opera

Muzyka Bedřicha Smetany różnicuje postaci, uwydatniając ich charaktery. Dyrygent Jakub Klecker razem z orkiestrą i solistami rozpalił prawdziwie operowy ogień. A reżyserka Linda Keprtová nadała mu symboliczny wymiar i podporządkowała sceniczną realizację.

Opera komiczna „Pocałunek" w wersji „Národnego divadla" w Brnie to nie tylko zabawne konsekwencje odmowy całusa przez narzeczoną, ale i opowieść o mocno zakorzenionych w wiejskiej społeczności ludowych wierzeniach. Linda Keprtová wykorzystuje motyw ognia w różnych scenicznych sytuacjach. Ustawione na rampie szklane naczynia z palącym się w środku płomieniem to znak pamięci o zmarłej matce niemowlęcia; to wyraz ludowego wierzenia, że dusza zmarłej potrzebuje ciepła. To także i znak pamięci o niej. Ogień obecny jest w chacie Vendulki, którą ponownie prosi o rękę owdowiały Lukáš, jako znak ogniska domowego. Wieśniacy i członkowie rodziny przekazują go sobie ostrożnie z rąk do rąk, jako znak miłości. Ogień oświetla drogę przemytnikom w lesie... Ale także ma niszczycielską siłę, bo może pod postacią zazdrości i nienawiści spalić uczucie pomiędzy Vendulką a Lukášem. Wreszcie, pod koniec spektaklu ujawnia swą oczyszczającą moc.

Palące się lampki tworzą w spektaklu niepowtarzalny klimat, szczególnie urzekająca swą plastycznością jest scena w lesie, w którym chodzą przemytnicy. Chóralna pieśń „Dalej, dalej" to scena w rytmie slow, w której męskie głosy kołyszą wprost otaczające ich drzewa do snu, urzeka także choreografią. A rola Chóru w tej operze jest bardzo ważna. Chórzyści zachwycają swym brzmieniem i ruchem scenicznym. Są niemal cały czas obecni w zdarzeniach, komentują, dopowiadają. Harmonizują z brzmieniem orkiestry.

Scenograficzna wizja Evy Jiřikovskiej nadaje operowej akcji stosowny koloryt. Pełen symboli. Bo oto sprzęty domowe nabierają tu szczególnego znaczenia. To przy prostych stołach, miejscu wspólnych posiłków, centralnym meblu, toczą się wszystkie rozmowy i zdarzenia. I te spokojne, i te porywcze. Są i krzesła, jakże ważne i potrzebne, by ukazać domową i wiejską hierarchię. To głównie mężczyźni na nich zasiadają, gdy podejmowane są ważne decyzje, a kobiety albo stoją, albo zaledwie na nich przysiadają. I okna. Okna, przez które sąsiedzi patrzą do środka, by zobaczyć to, co się dzieje w środku. Okna są widokiem na świat, ale i zdradzają największe rodzinne tajemnice. Okna piętrzą się, szczelnie do siebie przylegają. Bardzo to pełna kodów ludowych i plastycznych koncepcja.

W koncepcji realizatorskiej nie brakuje też akcentów ukazujących dominację mężczyzn nad kobietami. Widać to szczególnie podczas wizyty swata Thomasa z Lukasem w domu Vendulki, podczas której traktowana jest głównie jako siła robocza w gospodarstwie wdowca.

Taką scenerię wypełnia muzyka Bedřicha Smetany, nadająca tło rozgrywanym zdarzeniom i współbrzmiąca z głosami postaci oraz określająca ich charaktery.

Jiří Sulženko jako ojciec Vendulki – Paloucký tak operuje swym bas-barytonem, by nie tylko nadać kreowanej postaci komiczne zabarwienie, ale i wyrazić ojcowską przestrogę. Lukas - Aleša Brisceina to pełen namiętności młody wdowiec, zapalczywy i uparty, chcący wymóc na narzeczonej całusa. Jego czysty i silny głos oscylował pomiędzy brzmieniem tenoru lirycznego a dramatycznego. Pavla Vykopalova jako Vendulką obrazuje w interesujący sposób kobietę stojącą przed życiowym wyborem. Albo wyjdzie za mąż za Lukáša, albo tak jak jej ciotka Martinka, zarabiać będzie na utrzymanie przemytnictwem. Wybiera to pierwsze, bowiem ma w sobie dużo macierzyńskich uczuć wobec osieroconego dziecka. I te wszystkie emocje wyraża barwami swego interesującego sopranu. Brawo! Tu warto dodać, że Linda Keprtová zaznacza pozycję dzieci w świecie dorosłych i przypomina o szacunku i opiece wobec nich. Stąd ich obecność w zabawnych scenkach rodzajowych wśród wiejskiej społeczności.

Jest jeszcze jeden bardzo interesujący głos w osobie służącej Barče. Marta Reichelová, zebrała burzę oklasków za warsztat aktorski, a przede wszystkim za swobodne i krystaliczne operowanie głosem. Barwa jej sopranu konstruowała też jej osobowość – jasną i pomocną wobec innych.

Ciekawa plastycznie jest także stylizacja kostiumów na wiejskie ubiory. Marie Blažková zaproponowała oryginalne fartuchy i inne elementy odzieży wykonane z wełny, kojarzące się z powrósłem, które idealnie współgrały z bawełniano-lnianymi ubiorami.

Dyrygent Jakub Klecker, sprawujący kierownictwo muzyczne, poprowadził tak orkiestrę, by wybrzmiała jej ludowość, frazy chwalące piękno przyrody, a przede wszystkim kreślące ludzkie charaktery i ich emocje. W warstwie muzycznej zostały zaakcentowane też liczne elementy czeskiej muzyki. Bo warto wiedzieć, że niektórzy krytycy uważają tę operę za jej swoistą antologię.

Co jeszcze? Z opery tej nauka płynie taka, by kobiety jednak nie odmawiały mężczyznom całusa, bo taka jest już onych natura.

Bedřich Smetana – POCAŁUNEK, opera komiczna w dwóch aktach, Národni divadlo Brno – Janáčkova opera (Czechy)

Kierownictwo muzyczne: Jakub Klecker
Dyrygent: Jakub Klecker
Reżyser: Linda Keprtová
Scenografia: Eva Jiřikovská
Kostiumy: Marie Blažková
Przygotowanie chóru: Klára Roztočilová

Obsada:
Vendulka - Pavla Vykopalová
Lukáš - Aleš Briscein (gościnnie)
Paloucký- Jiří Sulženko
Tomeš - Jakub Tolaš (gościnnie)
Martinka - Jitka Zerhauová
Barče-Marta Reichelová
Matouš - David Nykl
Strážce - Martin Pavlíček

Orkiestra i chór Opery im. Janáčka Teatru Narodowego w Brnie

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
4 maja 2018

Książka tygodnia

Macbeth
Wydawnictwo Dolnośląskie
Jo Nesbø

Trailer tygodnia

9. Międzynarodowy Fest...