Czy odpuszczenie grzechów można kupić?

"Bóg zemsty" - reż. Andrei Muntéanu - Teatr Żydowski

Stałych repertuarowych teatrów żydowskich jest na świecie niewiele. W Europie tylko dwa grające w jidysz - Państwowy Teatr Żydowski w Bukareszcie i Teatr Żydowski w Warszawie. I właśnie teatr warszawski wystawił "Boga Zemsty", dramat autorstwa Szolema Asza, żydowskiego prozaika, dramaturga i eseisty piszącego w jidysz.

Napisany w 1906 roku "Bóg zemsty" to jeden z najwybitniejszych, ale jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych dramatów Asza. Przepełniony jest śmiałą, nawet jak na dzisiejsze czasy tematyką seksualną. Jest to historia Jankiela i jego rodziny, żony Sary i córki, siedemnastoletniej niewinnej Ryfki. W suterenie swojej kamienicy Yankl, zwany "wujem", prowadzi "wesoły domek", czyli burdel. Z pracującymi tam dziewczynami, a zwłaszcza z Manyką, przyjaźni się mimo stanowczego zakazu rodziców Ryfka.

Aby odkupić grzechy swoje i rodziny (żona Jankiela też kiedyś "pracowała" w suterenie, a teraz jest tam właścicielką) ojciec Ryfki zamawia pisany specjalnie dla niego zwój świętej Tory. Chce, aby święty zwój był "posagiem" jego córki. Niestety, Ryfka, omotana przez fałszywe przyjaciółki, przestała być "czystą żydowską istotą".

Jankiel, widząc w zbrukaniu Ryfki karzącą rękę boga, uświadamia sobie, że za wszsytkie grzechy trzeba zapłacić, że nie można kupić rozgrzeszenia, bo zawsze dosięgnie nas ręka Boga Zemsty.

Dramat Asza grany jest w Warszawie w języku jidysz. Reżyser Andrei Munteanu mówi: "Ten język w teatrze to chwała dla wybitnych aktorów a miecz klęski dla kiepskich. Trzeba go znać bardzo dobrze, żeby pokazać intencję a nie tylko odgrywać sam tekst".

Bardzo ciekawe są rozwiązania scenograficzne zaproponowane przez Jana Polivkę. Dwupoziomowa scenografia i obrotowa scena dają widzom możliwość uczestniczenia w dwóch przestrzeniach naraz - w mieszkaniu Jankiela i w suterenie.

Zespół Teatru Żydowskiego to bardzo mocna grupa artystów, dająca sobie znakomicie radę z niełatwymi zadaniami aktorskimi i interpretacją tekstu w jidisz. Sceny zbiorowe, takie jak wizyta biedaków, czy scena pokazująca utratę dziewictwa przez Ryfkę, są bardzo sugestywne, a sekwencja z klientami w burdelu choć obsceniczna, robi naprawdę ogromne wrażenie.

Aktorsko najbardziej przekonujący był odtwórca roli Jankiela. Henryk Rajfer naprawdę wierzył, że uda się mu się "zamazać" grzeszne i rozpustne życie, aby wprowadzić córkę do lepszego świata.

"Bóg Zemsty", chociaż uznany za wybitne dzieło Asza, jest bardzo rzadko grany na scenie. Dramat niejednokrotnie wzbudzał niesmak, a za niemoralne sceny nakładano na niektórych realizatorów grzywny. Sam Szalom Asz napisał: "Bóg Zemsty był moim błogosławieństwem, ale i przekleństwem".

Uważam, że warto na scenie Teatru Żydowskiego zobaczyć to błogosławieństwo i przekleństwo zespolone w jednym, bardzo pięknie zakomponowanym i zagranym spektaklu.

Iwa Poznerowicz
Teatr dla Was
22 stycznia 2014

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia