Czy pixel może być ruchomym dźwiękiem?

4. Międzynarodowy Festiwal Teatru Formy Materia Prima

W sobotni wieczór, w Sali Teatralnej Centrum Kongresowego ICE Kraków, miałam niepowtarzalną okazję obejrzenia spektaklu „Pixel" CCN Créteil & Val-de-Marne/Compagnie Käfig (Francja). Prezentowane w ramach odbywającego się po raz czwarty Międzynarodowego Festiwalu Teatru Formy Materia Prima widowisko wywarło na mnie ogromne wrażenie i zapewne na długo pozostanie miłym i pełnym uznania dla jego twórców wspomnieniem.

„Pixel" wykorzystuje połączenie teatru tańca z technikami multimedialnymi. Dzięki temu uzyskano pełen wdzięku i niesamowitej ekspresji efekt, pozwalający widzowi bądź na zanurzenie się muzyczno-wizualną aurę widowiska i przeżywanie go na poziomie emocjonalnym, bądź też na snucie własnej opowieści budowanej na falach dźwięków muzyki i obrazu.

Reżyserem zaprezentowanego w ramach festiwalu obrazu jest choreograf Mourad Merzouki. Zaprojektował on perfekcyjne połączenie ruchu scenicznego z muzyką i multimedialnymi efektami technicznymi (Adrien Mondot, Claire Bardainne). Na początku widowiska właśnie ta interakcja jest najbardziej fascynująca. Dopracowany jest każdy szczegół począwszy od przemyślanej kolorystyki strojów grupy tanecznej, przez każdy dźwięk, gest, po multimedialne projekcje. Połączone w jedną całość sprawiają wrażenie zazębiania się, wynikania, powiązania na kilku płaszczyznach. To nie biegnące osobno i wchodzące ze sobą w incydentalny kontakt przebiegi odmiennych dziedzin sztuki. To koherentna, pełna niepowtarzalnej ekspresji i uroku całość budząca w widzu fascynację i zachwyt nie tylko fenomenalnym połączeniem zupełnie odmiennych wydawałoby się form, ale też zwracającym uwagę opanowaniem materii, która została wzięta przez twórców tego przedsięwzięcia na warsztat.

Stroje tancerzy są proste, całkowicie pozbawione ozdób szaro-zielone lub rudo-brązowe. Tytułowy pixel rozmnożony i pokrywający niemal nieustannie podłogę sceny i jej tylną ścianę jest konsekwentnie kremowy momentami przechodząc w srebrzystą biel. Zapewnia też, na zdecydowanie ciemnej scenie, rozświetlające ową ciemność żywe, ruchome tło, zmieniające swą formę w odpowiedzi na gesty i ruchy tancerzy.

Od pierwszych minut spektaklu narzuca się skojarzenie z analogową płytą. Oprócz muzyki słychać bowiem wyraźnie dźwięki imitujące szum znamienny dla adaptera, a motyw okręgu, dodatkowo owo skojarzenie podkreślający, w trakcie trwającego siedemdziesiąt minut widowiska, pojawia się kilkukrotnie, zarówno jako rzeczywisty przedmiot gimnastyczny wykorzystany w figurach hip-hopu, jak ruchome obrazy multimedialnych prezentacji i rzuty padającego na scenę światła reflektorów.

Warto też zwrócić uwagę na ruch sceniczny tancerzy. Choreografia została poprowadzona w taki sposób, że częściowo jest to taniec indywidualny, część zaś są to układy zespołowe, w których figury poszczególnych tancerzy splatają się ze sobą, wynikają jedne z drugich, budując tym samym niepowtarzalną jakość, dodatkowo podkreśloną doskonałym zgraniem rytmu ciał tancerzy z rytmem muzyki i ruchem prezentacji.

Spójność dynamicznej choreografii i muzyki z prezentacjami multimedialnymi sprawia, że w trakcie spektaklu widz zaczyna dostrzegać nie tylko artystyczną i estetyczną wartość dziejącego się na jego oczach widowiska, ale zaczyna szukać treści, których jest ono wizualizacją. A ponieważ w trakcie całego widowiska nie pada ani jedno słowo, spektrum możliwych interpretacji jest rozległe i zależne wyłącznie od wyobraźni odbiorcy.

Na zakończenie podkreślam raz jeszcze, że pełnię uznania, a zarazem głęboką fascynację budzi perfekcyjne połączenie, wydawałoby się zupełnie odrębnych, dziedzin sztuki. Nie ma tu miejsca na braki. Pełny profesjonalizm i panowanie nad własnym ciałem tancerzy doskonale współgra z dynamiką i rytmem muzyki oraz zmieniających się multimedialnych obrazów. Nie ma zgrzytu dysharmonii. Połączenie pozornej statyki obrazu z dynamiką tańca i dźwięku daje zaskakująco spójny, pełen ekspresji obraz pozwalający na generowanie pozytywnych obrazów rzeczywistości, a jednocześnie zapewniający niesamowite przeżycie artystyczne i emocjonalne.

„Pixel" CCN Créteil & Val-de-Marne/Compagnie Käfig (Francja), reżyseria Mourad Merzouki, spektakl prezentowany w ramach 4. Międzynarodowego Festiwalu Formy Materia Prima odbywającego się w Krakowie

Iwona Pięta
Dziennik Teatralny Kraków
20 lutego 2017

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...