Dla całej rodziny

"Dzień dziecka" - reż. Jerzy Jan Połoński - Teatr Rampa w Warszawie

Najnowsza premiera warszawskiego Teatru Rampa jest przedstawieniem realizującym specjalny cykl, obecny w tym teatrze już od czterech lat, który cieszy się niezmiennym powodzeniem u publiczności. Mowa o weekendach familijnych, podczas których do teatru przybywają całe rodziny: rodzice, dzieci, dziadkowie, wnuki.

Ta wspaniale pomyślana i znakomicie realizowana idea sprawdza się doskonale pod każdym względem. Oczywiście, istotny jest tutaj dobór repertuarowy sztuk, które niosą odpowiednie wartości i poruszają tematy, jakie z punktu widzenia dziecka są ważne i które inspirują do podejmowania wspólnych rodzinnych rozmów. No i naturalnie kształt inscenizacyjny przedstawienia z uwzględnieniem muzyki, piosenek, tańca i w ogóle ruchu scenicznego. A wszystko to doskonale wykonane aktorsko.

Takie właśnie są w Rampie spektakle familijne i takie jest najnowsze przedstawienie "Dzień dziecka" według nasyconego poczuciem humoru tekstu Tomasza Jachimka, ze znakomicie harmonizującą z tekstem, bardzo rytmiczną muzyką Marcina Partyki, napisaną do piosenek układających się w dodatkową fabułę oraz ze świetnie pomyślaną choreografią Jarosława Stańka. Całości dopełnia dobra, porywająca dzieci do wspólnej zabawy reżyseria Jerzego Jana Płońskiego oraz niezwykle pomysłowa scenografia i kostiumy Mariki Wojciechowskiej.

Wypełnione dynamiką ruchu przedstawienie nie pozwala dzieciom siedzieć spokojnie w fotelu, toteż wstają, podrygują w rytm piosenek, próbują śpiewać razem z wykonawcami podpowiadany ze sceny refren. Krótko mówiąc, aktywnie uczestniczą w spektaklu, który jest w pełni czytelny także dla widzów najmłodszych. Zresztą świetnie bawią się wszyscy, i duzi, i mali.

Głównym bohaterem spektaklu jest Jan (Maciej Gąsiorek), ważny pan dyrektor pewnej firmy współpracującej z Chińczykami. Pan Jan jest tak ważny i tak zajęty, że nie ma czasu dla córki Paulinki (Kamila Boruta), a na jej prośbę, by zagrał z nią w chińczyka, odpowiada, że najbliższy wolny termin ma dopiero w 2018 r. Ale przecież czas szybko biegnie. Tyle że wtedy Paulinka będzie już Pauliną i nie zechce bawić się w dziecięce gry. Ojciec zazdrości córce, że jako dziecko nie ma żadnych problemów, chętnie znowu stałby się dzieckiem. I jego życzenie się spełnia. Pan Jan staje się chłopcem Jasiem wybierającym się do szkoły. Spektakl opowiada jeden dzień z życia małego Jasia.

Podwójną rolę Jana i Jasia gra doskonale Maciej Gąsiorek. Aktor dwoi się i troi, używa na zmianę całego arsenału środków artystycznych przynależnych w danym momencie postaci, jaką gra. Jest w pełni przekonujący jako pan dyrektor, byśmy za chwilę uwierzyli, że to przecież mały Jaś. Wspaniale prowadzona rola. Dynamika, sposób poruszania się i humor łączą się tu z głębszą refleksją. Jak nie lubić takiego Jasia. Dziecięca widownia "kupuje" go "na bank". Ale pochwalić trzeba cały zespół, wszystkich aktorów, którzy grają tu po kilka ról, co wymaga nie tylko talentu, ale i energii, sił i dobrego zorganizowania się, wszak na przebranie się za kulisami mają tylko kilka minut.

Spektakl pobudza też nas, dorosłych, do pewnej refleksji. Powrót pamięcią do lat dziecinnych, do domu rodzinnego najczęściej łączy się z westchnieniem i myślą, że te beztroskie dni pod czułą, pełną miłości opieką mamy i taty to najpiękniejszy okres naszego życia. I tak jest. Sformułowanie "beztroskie dni" dzisiaj wymaga korekty. Obecnie dzieci od najmłodszych lat obarczane są zbyt dużą ilością zajęć, co pokazuje spektakl. Na szczęście nieaktualny jest już czyjś obłąkany pomysł przymusowości nauki szkolnej od lat sześciu. Jeśli ktoś chce, proszę bardzo, jest taka możliwość, ale rodzice nie są już przymuszani ustawowo do skracania maluchowi dzieciństwa i posyłania go przedwcześnie do szkoły.

Szkoda, że w teatrze, w którym pielęgnuje się wartości w przedstawieniach dla dzieci, wystawia się jednocześnie spektakl bazujący na piosenkach zespołu Queen, który zaprzecza filozofii przyjętej przez teatr w ofercie dla najmłodszych (zdjęcia promujące spektakl na stronie internetowej Rampy wykorzystują okultystyczne symbole).

"Dzień dziecka" Tomasza Jachimka, reż. Jerzy Jan Połoński, muz. Marcin Partyka, chor. Jarosław Staniek, scenog. Marika Wojciechowska, Teatr Rampa, Warszawa.

Temida Stankiewicz-Podhorecka
Nasz Dziennik
3 października 2016

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia