Domestic noir

Wszystko, co musisz wiedzieć o domestic noir – gatunku literackim, który każe zarywać noce czytelniczkom

To, że kobiety zaczytują się w domestic noir, widać na międzynarodowych i polskich listach bestsellerów. Ale czym właściwie jest ten gatunek? Co możemy znaleźć w książkach tak poczytnych autorek jak Paula Hawkins, B.A. Paris czy Alicja Sinicka?

Historie przemocy

Najpierw kwestie gatunkowe. Domestic noir to jeden z rodzajów powieści kryminalnej. Jego akcja zwykle jest kameralna, ograniczona do przestrzeni mieszkania lub miejsca pracy (choć bywają od tego odstępstwa). Głównymi bohaterkami są przede wszystkim kobiety, a podstawowe założenie fabularne jest następujące: największe koszmary i niebezpieczeństwa to nie te, które podpowiada bujna wyobraźnia, a te czające się za zamkniętymi drzwiami domów. Powieści domestic noir bliskie są więc thrillerom psychologicznym i traktują przede wszystkim o przemocy domowej (fizycznej, ale i psychicznej), której ofiarami padają kobiety. To często także opowieści o obsesjach, o toksycznych sekretach i relacjach (głównie małżeńskich), w których miłość wypierana jest przez manipulacje, poniżenie, agresję czy emocjonalny terror. Jeśli mamy do czynienia z tak skrajnymi uczuciami, zbrodnia to wcale nie tak abstrakcyjna sprawa...

W domestic noir odbijają się też innego typu uczucia kobiet: niepokój wynikający z niemożliwości samorealizacji, rozczarowanie brakiem partnerstwa w związku czy poczucie nieustającej presji i niemożliwości sprostania oczekiwaniom bliskich.

Niebezpieczne złote klatki

Amerykańska pisarka Julia Crouch, której książka była pierwszą określoną jako domestic noir, na swoim blogu przedstawiła pośrednio taką definicję gatunku: [takie powieści] "jako podstawę biorą feministyczne przekonanie, że sfera rodzinno-domowa jest obszarem poważnych, a czasami niebezpiecznych wyzwań".

Alicja Sinicka, autorka cyklu "Oczy wilka" i m.in. powieści "Obserwatorka" czy "Stażystka" w rozmowie z Onetem, przy okazji premiery ostatniej z nich, mówiła: — Wiedziałam, że chcę napisać coś o szczelinach w pozornie idealnych schematach. O prawdach, które kryją się za zamkniętym drzwiami domów. Z jednej strony złota klatka, z drugiej — łzy wylewane w poduszkę. Nikt nie jest idealny. Żyjemy, myśląc, co jest z nami nie tak. Porównujemy się do innych. Pytamy siebie: Dlaczego inni mają lepiej? Tak naprawdę każdy ma problemy. Niektórzy zwyczajnie chowają je sprawniej.

Sinicka mówiła także o tym, jak skomplikowana jest kobieca psychika i jak, dzięki temu, jest atrakcyjnym materiałem literackim: — Widzimy, słyszymy i czujemy wszystko. Przez to często nasze decyzje to w rzeczywistości wybory mniejszego zła. Mężczyźni zdają się być mniej wrażliwi. Dla nich świat jest prosty. Zero-jedynkowy. A my rozbijamy się gdzieś pomiędzy. Zatracamy się w destrukcyjnym myśleniu, niekończących się analizach. Czasem dzięki temu mamy łatwiej. Czasem dużo trudniej. Takie już jesteśmy. Myślę, że to przekleństwo kobiecości jest też piękne, prawdziwe, głębokie. Gdyby nie ono, świat byłby nudny.

Dziewczyny nie tylko z pociągu

Jeśli gatunek cieszy się taką popularnością, to musi mieć już swoich klasyków. To z pewnością "Dziewczyna z pociągu" Pauli Hawkins czy "Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn (obie zresztą zekranizowane – w filmach, w rolach głównych, mogliśmy zobaczyć odpowiednio Emily Blunt oraz Bena Afflecka i Rosamund Pike), ale także "W cieniu" A.S.A. Harrison, "Dziewczyny, które zabiły Chloe" Alex Marwood, "Wołanie kukułki" Roberta Galbraith, "Za zamkniętymi drzwiami" i "Na skraju załamania" B.A. Paris.

To zagranica, a co z Polską? Na naszym rynku wydawniczym parę lat temu pojawiły się książki Magdy Stachuli (debiutowała "Idealną") czy Alicji Sinickiej. Ta ostatnia kilka dni temu wydała kolejną powieść, zatytułowaną "Służąca".

Służąca samego diabła

Oddajmy jeszcze raz głos Sinickiej: – Szukam oznak problemów w rzeczywistości. Obserwuję ludzi. Siedzę na forach, czytam mało popularne blogi, internetowe zwierzenia, w których kryje się najciekawsza prawda o życiu. I rosną we mnie historie. Czasem powoli, czasem nagle, cały pomysł od początku do końca.

W "Służącej" mamy więc Julię, która właśnie rozpoczyna pracę przy ulicy Rodzynkowej 5, w domu państwa Borewskich. Pedantyczna z natury, ceniąca sobie ład i porządek, postanawia wykorzystać swoje atuty i zarobić pieniądze potrzebne do rozkręcenia własnej firmy. Kiedy odmówi zamieszkania z Marią, Mikołajem i Kacprem Borewskimi, uruchomi serię mrożących krew w żyłach zdarzeń. "Dałabym wiele, żeby móc cofnąć czas do dnia, w którym pierwszy raz przestąpiłam próg tego pięknego domu. To właśnie wtedy wznieciłam falę zmian w swoim życiu, która przywiodła mnie do tego cuchnącego śmiercią ogrodu", mówi Julia. Kiedy podczas sprzątania otworzy starą szafę na poddaszu, gdzie wisi upiorny rząd zakurzonych, czarnych sukienek z białymi mankietami, stanie się "zwierzyną łowną". Kiedy następnego dnia straci przytomność, zacznie się jej koszmar. W domu znanego adwokata będzie musiała podjąć nierówną walkę o sprawiedliwość i o własne życie.

"Strach tnie głębiej niż miecze" – takim cytatem z "Gry o Tron" George'a R.R Martina Sinicka opatrzyła swoją najnowszą książkę. Zdaniem autorki strach może zmienić charakter każdego człowieka. Co stanie się z Julią?

(-)
Onet.Kultura
23 października 2020

Książka tygodnia

Opowieści
Wydawnictwo MG
Fiodor Dostojewski

Trailer tygodnia

(F) Paralele
Marek Zimakiewicz
„Paralele”, to inicjatywa Fundacji An...