Dożywocie artysty z czasów młodości

Jan Klata w felietonie w Tygodniku Powszechnym

Musiałem podziękować kilkorgu aktorom, za których rozwój artystyczny nie jestem w stanie brać odpowiedzialności. Cóż, nie mam dla nich ról w dającej się przewidzieć perspektywie nadchodzących sezonów, a trzymanie ich na etacie (na tzw. "gołej pensji"), aby mogli dotrwać kilkanaście-kilkadziesiąt lat do emerytury, wydaje mi się bezsensowne

To był czarny piątek. W warzywniaku ugryzł mnie komar, a na trotuarze narobił na mnie gołąb. Świat zmierza ku zagładzie, co zauważyli już starożytni. Nowożytni też. Młodzież roszczeniowieje ponadnormatywnie, przynajmniej ta jej część, z którą miałem do czynienia w piątek.

Musiałem podziękować kilkorgu aktorom, za których rozwój artystyczny nie jestem w stanie brać odpowiedzialności. Cóż, nie mam dla nich ról w dającej się przewidzieć perspektywie nadchodzących sezonów, a trzymanie ich na etacie (na tzw. "gołej pensji"), aby mogli dotrwać kilkanaście-kilkadziesiąt lat do emerytury, wydaje mi się bezsensowne. Nic wesołego - można nawet napisać, że odbyły się wybitnie trudne rozmowy. Musiały się odbyć. Co miesiąc pobiera pensje "za gotowość" pięćdziesięcioro siedmioro aktorów. Dużo? Dużo. Zdecydowanie za dużo, aby z tej gotowości skorzystać. Przez okrągłe pół roku przyglądałem się dyrektorskim okiem teatralnym artystycznym obrotom ciał niebieskich - i zgodnie z poczynioną 2 stycznia obietnicą musiałem wyciągnąć wnioski. Wszyscy dostali szansę. Nie każdy ją wykorzystał. Z paroma osobami trzeba się rozstać, dać im poszukać szczęścia gdzie indziej. W Polsce jest jeszcze dużo placówek artystycznych, na tyle różnorodnych, aby znaleźć coś dla siebie. Niekoniecznie w Starym Teatrze. Niekoniecznie w Krakowie. Nie tylko futbol jest okrutny.

Etat - to ja. Oświadczył dwudziestokilkuletni artysta i udał się do sądu. Jego prawo. Mentalność roszczeniowa. Jest przecież od paru lat w tym teatrze, pensję regularnie pobierał "za gotowość", ba!, przemazywał się przez scenę, zdążył się przyzwyczaić do myśli, że dożywotnio. Odwyk jest bolesny.

 

Jan Klata
Tygodnik Powszechny
9 lipca 2013
Portrety
Jan Klata

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...