Dramat pod orłem

"Chłopiec malowany" - reż. Piotr Ratajczak - Teatr Polski w Poznaniu

"Chłopiec malowany" Piotra Rowickiego dojrzewa. W lekturze budził moje zainteresowanie, po próbie czytanej - sprzeczności, po prapremierze - zadziwienie. Reżyser Piotr Ratajczak wyraźnie zbagatelizował reporterską anegdotę, wydobył natomiast z dramatu metaforę i uogólnienie

Pod drzwiami mieszkania stoi dwóch żołnierzy (Michał Kaleta i Piotr B. Dąbrowski). Za drzwiami przy stole siedzi kobieta (Barbara Krasińska) i prasuje koszule. Młodszy rangą oficer przygotowuje się, aby po raz pierwszy w swoim życiu zakomunikować matce wiadomość o śmierci syna na misji wojskowej. Kobieta żyje wspomnieniami i nadzieją na powrót syna z wojny. Żołnierze z typowym dla tej formacji stylem bycia w jednym tonie gadają o wojnie, życiu w cywilu, żonach, dzieciach, samochodach Kobieta nie chce ich wpuścić, więc wchodzą razem z futryną. Prawie jak w reportażu, zwłaszcza, że akcja rozgrywa się na wyciągnięcie ręki. Widać każdy grymas, krople potu na skroniach wojskowych, nerwowość czekającej kobiety Reporterski obrazek zmienia się w groteskę. Czekająca na syna kobieta karmi żołnierzy rosołem, nie chce, aby powiedzieli jej to, co mają powiedzieć. Gdy jeden z nich mamrocze banalną formułkę, ona... strzela do niego.

W tle na ścianach wiszą portrety bohaterów narodowych: wojskowych, królów, polityków, papieża, Matki Boskiej, Orła w Koronie i ukochanego syna. Matka - jak na Matkę Polkę przystało - widzi swojego ukochanego w pejzażu tych wielkich. Dla niej wpisuje się on w ciąg tradycji narodowo-wojskowej wyznaczonej losami dziadka i męża. W tej tradycji kobieta ciągle czekała jako ta strażniczka ognia domowego, zawsze gotowa służyć, milcząco akceptująca wojskowy porządek. Ona próbowała się co jakiś czas buntować, ale zbyt nieśmiało. Kiedy w drugiej części spektaklu duch zmarłego na wojnie syna zacznie rozmawiać z matką, okaże się, że nie usłyszała wcześniej jego pragnienia. Jacek nie chciał być wojskowym jak ojciec, dziadek..., chciał być skrzypkiem. Reżyser podkreśla i akcentuje polemikę autora z tradycją ciągle pokutującego w społecznej świadomości obrazu żołnierza jako chłopca malowanego i jednocześnie akcentuje patriarchalny motyw matki, który w polskiej tradycji jest trwały i jeszcze długo taki będzie.

Ratajczak wyostrzył dramat Rowickiego, dodając mu metaforycznej głębi. Jednostkowe wydarzenie zobaczył w szerszej perspektywie. Przysłużył się temu między innymi świetny zabieg z duchem Jacka (Paweł Siwiak), który cały czas - od początku przedstawienia - krąży w przestrzeni gry scenicznej. Ratajczak znalazł wsparcie w aktorach. Powstał mocny spektakl wchodzący z jednej strony w dyskurs z nadal modną polityką historyczną, z drugiej zaś - w sens udziału polskich żołnierzy w wojnach i misjach pokojowych.»

Stefan Drajewski
Polska Głos Wielkopolski
18 listopada 2010

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...