"Dubeltowy" dyrektor

Zbigniew Wójciak

- Gdybym miał wybór - kierować albo muzeum, albo teatrem - wybrałbym bez wahania teatr - wyznaje bez ogródek Zbigniew Wójciak, dyrektor Teatru Rabcio i Muzeum im. Władysława Orkana.

Prawie wszyscy mieli wątpliwości, czy można w ręku jednej osoby skupić kierowanie dwoma znaczącymi placówkami kultury. Pomysł forsowały władze powiatu po tym, jak rezygnację z szefowania Muzeum im. W Orkana w Rabce złożyła jego dotychczasowa dyrektorka. Zarząd powiatu powierzył tymczasowo kierowanie placówką dyrektorowi pobliskiego teatru. W myśl przewrotnej zasady, że tymczasowe rozwiązania są najbardziej trwałe, dyrektor Zbigniew Wójciak - uzyskawszy dla swej misji pozytywną opinię ministra kultury - od paru tygodni jest pełnoprawnym, powołanym na 7 lat szefem muzeum. - Nie jest łatwo kierować jednocześnie placówkami. Podejrzewam, że inna osoba miałaby spory kłopot z łączeniem takich funkcji. Są jednak pewne okoliczności, które w moim przypadku takiemu rozwiązaniu sprzyjają. Podstawowa: znam muzeum i jego załogę doskonale. Pracowałem tu przez 10 lat. Byłem kierownikiem i przez chwilę - dyrektorem. Właśnie z muzeum odszedłem do pracy w teatrze. Obie też placówki są położone w jednym miejscu i oddalone od siebie o zaledwie kilkaset metrów. Dzięki temu w razie potrzeby mogę w W minut przeobrazić się z dyrektora teatru w szefa muzeum - żartuje Zbigniew Wójciak.

- Zasiadanie na 2 stołkach wcale nie jest czymś nadzwyczajnym. Są dyrektorzy, którzy jednocześnie kierują placówkami w Poznaniu i Warszawie - dyrektor nawiązuje do obaw towarzyszących powołaniu go na stanowisko, artykułowanych szczególnie przez załogę "Rabcia". Aktorzy mówili

wprost, że dyrektor nie będzie poświęcał wystarczającej uwagi teatrowi. - Zespół teatru to w większości artyści. Oni z założenia kierują się emocjami. Niektórzy trochę przesadzają - podkreśla Zbigniew Wójciak. Zapewnia jednocześnie, że teatr pozostanie tą bliższą dyrektorskiemu sercu placówką. - Gdybym musiał wybierać, czy kierować muzeum, czy teatrem - wybrałbym bez wahania teatr - podkreśla. Przyznaje jednocześnie, że to muzeum wymaga w tej chwili więcej uwagi. W dyrektorskich planach jest bowiem korekta profilu placówki na bardziej "konwencjonalny". - Dotąd placówka angażowała się w organizację imprez. Sprawa działalności statutowej, muzealnej - pozostała jakby nieco na uboczu. Postanowiłem to odwrócić. Dlatego przymierzamy się poważnie do zmiany ekspozycji. Mamy bardzo bogata kolekcję ceramiki ludowej, stroju, rzeźby rzemiosła, malarstwa na szkle. Musimy te bezcenne zbiory promować. Do tej pory muzeum kojarzyło się przede wszystkim z naszą siedzibą - zabytkowym kościółkiem. Mniej uwagi poświęcało się temu, co jest eksponowane wewnątrz. Spróbujemy zmienić to przekonanie - zapowiada Zbigniew Wójciak. Wśród dyrektorskich zamierzeń na najbliższe miesiące jest również pomysł uruchomienia przy muzeum Akademii Malowania na Szkle. Program byłby adresowany głównie do uczniów rabczańskich szkół. Zajęcia prowadziliby pracownicy muzeum. - Mamy świetnie wykształconą i kompetentną kadrę. Byłoby grzechem tego potencjału nie wykorzystać - zaznacza dyrektor.

Marek Kalinowski
Tygodnik Podhalańsk
22 grudnia 2012

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia

Ballady i romanse
Gabriel Gietzky
Cóż może być bardziej romantycznego, ...