Dzieci śpiewały po łacinie

"Farfurka królowej Bony" - reż: W. Łągiewka - Opera na Zamku w Szczecinie

Wiesław Łągiewka, reżyser nowego spektaklu szczecińskiej Opery na Zamku - "Farfurka królowej Bony" - porwał się na realizację nieco archaicznej w warstwie tekstowej sztuki, a w rolach aktorskich obsadził, co było dość ryzykowne, m.in. śpiewaków z chóru. Efekt? Dzieci z sobotniej (13 bm.) premiery spektaklu wychodziły zadowolone, choć z całą paletą pytań do rodziców, m.in. o nieznane im słówka i kontekst historyczny.

Spektakl opowiada o czasach króla Zygmunta i królowej Bony. Któregoś dnia na Wawelu pojawia się poseł włoski z podarunkiem dla władczyni - piękna farfurką (talerzykiem). Ale roztrzepane dwórki rozbijają naczynie. O pomoc trzeba zatem prosić krakowskich rzemieślników. Pojawia się tu też wątek miłosny 

Inscenizacja szczecińskiej opery to całkiem przyzwoite, barwne i pełne muzyki widowisko. Dzieciom ogromnie podobało się wspólna nauka łaciny z królewiczem, efektowna scenografia, odtwarzająca komnaty na Wawelu i krakowski rynek (brawa dla autora!), no i oczywiście Lajkonik. Szkoda, że mało zrozumiałe były teksty piosenek. Być może to wina akustyki w hali.

Za to z aktorskiego zadania całkiem nieźle wybrnęli artyści chóru, choćby panie grające dwórki czy Michał Marszałek w roli Stańczyka. Zresztą, zdradźmy, że to właśnie chórzyści zaproponowali dyrekcji opery wystawienie sztuki o farfurce Bony.

 Spektakl zdecydowanie skierowany jest do dzieci w wieku szkolnym, które po przeczytaniu choćby iluś szkolnych lektur, łatwiej poradzą sobie ze zrozumieniem niektórych archaicznych słówek, obecnie już w ogóle nieużywanych w języku polskim. A także mają już, choćby minimalną, wiedzę historyczną. Jeśli nie, to rodzice, przed pójściem na spektakl, powinni poświęcić swoim pociechom nieco czasu i przybliżyć im postać np. Bony i Stańczyka. A tak a propos drugiej z postaci - dziecko siedzące obok mnie, pytało mamy, dlaczego dzwoneczki na czapce Stańczyka są takie ciche. No właśnie, dlaczego? Wszak ta czapka to jeden z symboli błazna króla Zygmunta.

Monika Gapińska
Kurier Szczeciński online
16 października 2012

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...