Erotyczna i społeczna

Rozmowa z Laco Adamikiem

Paradoks opery polega na tym, że podczas gdy teatr jest przełożonym na scenie obrazem życia, to muzyka jest sztuką abstrakcyjną i nie jest odzwierciedleniem życia. Ale połączenie teatru imuzyki daje niezwykłą silę. Przy całym szacunku dla powiedzenia "prima musica", dobry teatr powstaje tylko wtedy, gdy muzyka służy teatrowi, a nie gdy jest obok. Na tym polega piękno teatru operowego - mówi Laco Adamik, rezyser Wesela Figara w Operze Krakowskiej.

"Wesele Figara" Mozarta to hit hitów. Wszystkie teatry mają ten tytuł w repertuarze. Nie onieśmiela to Pana?

- Nie. Wiele teatrów wystawia ten tytuł i przedstawienia nie są identyczne, bo każdy reżyser pokazuje swoją wizję. Dlatego nie bardzo nawet chciałem oglądać inne inscenizacje, aby przypadkiem się nie sugerować; aby zaproponować moją wrażliwość, by być wiernym swojej intuicji artystycznej.

Intuicji?

- Tak, gdyż nie mogę być tylko dosłownie wierny tekstowi. Sztuka została napisana 250 lat temu, dla innej wrażliwości teatralnej, dla innej wyobraźni. A ja to przedstawienie przygotowuję przecież dla współczesnego widza.

Co zatem jest nieaktualnego w "Weselu Figara"?

- XVIII-wieczna konwencją która każe opowiadać zaistniałe sytuacje, a nie je tworzyć. Dla mnie aria, według współczesnego teatru, jest wewnętrznym monologiem, myślą bohaterów. (Chodzi o to, aby działanie na scenie wbrew X VHI-wiecznemu kostiumowi było współczesne. Zachowanie aktorów, język ciała, sytuacje na scenie, powinny przemawiać do współczesnego widza. Aby problem, psychologiczno--erotyczno-życiowy, społeczny -zderzenia dwóch światów, dobrze urodzonych i tych, którzy tylko dzięki inteligencji i wielkiej pracy mogą przeżyć - był na scenie "żywy".

"Wesele Figara" to arcydzieto.

- To prawda. Reżyser ma z nim problem polegający na tym, aby zdołać przedstawić wszystkie wątki zawarte w tym dziele. Aby intryga, problemy postaci, życiowe sytuacje dotarły do widza, do jego wrażliwości. Widz musi rozumieć, co dzieje się na scenie, musi przeżywać zaistniały dramat i identyfikować się z postaciami. Taka jest właśnie rola teatru, operowego też. Paradoks opery polega na tym, że podczas gdy teatr jest przełożonym na scenie obrazem życia, to muzyka jest sztuką abstrakcyjną i nie jest odzwierciedleniem życia. Ale połączenie teatru imuzyki daje niezwykłą silę. Przy całym szacunku dla powiedzenia "prima musica", dobry teatr powstaje tylko wtedy, gdy muzyka służy teatrowi, a nie gdy jest obok. Na tym polega piękno teatru operowego.

Po raz drugi sięga Pan po "Wesele Figara".

- Pierwszy raz to było dawno temu, w 1983 roku w Warszawie. Ale dzięki tej pierwszej realizacji i mojemu doświadczeniu w teatrze wiem, że trzeba się skupić na IV akcie, tak aby był zamknięciem całości. Mam wrażenie, że mi się to udało. Nawet Mariusz Kwiecień, który śpiewał w kilkunastu inscenizacjach na świecie, mówił, że IV akt jest udany.

Ca Pan zrobił?

- Kilkoma sztuczkami reżyserskimi. Nie chciałbym zdradzać pomysłu, ale powiem jedynie, że I akt jest "złością Figara", II "smutkiem hrabiny", IIl poświęcony problemom hrabiego, zaś w IV wszystkie te tematy się na siebie nakładają niczym strettowfudze.

Co jest najsilniejszą stroną opery "Wesele Figara"?

- Połączenie doskonałego tekstu z doskonalą muzyką.

A co będzie najsilniejszą stroną Pańskiej inscenizacji?

- Dbałość o prawdę postaci na scenie. To zawsze jest najważniejsze w teatrze, ale mam wrażenie, że przy tej operze nam się to udało.

Przedstawienia "Wesela Figara" odbędą się l5,17,19 i 21 czerwca o godz. 18.30 w Operze Krakowskiej. W roli hrabiego Almavivy wystąpi Mariusz Kwiecień, śpiewak Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Ponadto ustyszymy Robarta Gierlacha, Krzysztofa Szumańskiego, Katarzynę Oleś-Blachę, Agnieszkę Cząstkę, Przemysława Firka. Solistów i orkiestrę poprowadzi Tomasz Tokarczyk. Scenografię i kostiumy przygotowała Barbara Kędzierska, zaś ruch sceniczny opracowała Romana Agnel.

Agnieszka Malatynska-Stankiewicz
Dziennik Polski nr 137
16 czerwca 2012
Portrety
Laco Adamik

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia