Erotyczne fascynacje

"Namiętności" - reż. Izabella Cywińska - Teatr Ateneum w Warszawie

"Namiętności" w reż. Izabelli Cywińskiej w Teatrze Ateneum w Warszawie. Pisze Janusz R. Kowalczyk w Rzeczpospolitej.

W warszawskim Ateneum od dawna nie było tak harmonijnego widowiska jak adaptacja trzech opowiadań Singera w inscenizacji Izabelli Cywińskiej. 

Od początku przykuwa wzrok scenografia Jana Kozikowskiego, z odwzorowaniem ściany nowojorskiej kamienicy z mansardami i skosami schodów przeciwpożarowych. Nastrój podkreśla muzyka Jerzego Satanowskiego, z songami autorstwa Andrzeja Poniedzielskiego. Na pochwały zasłużył cały zespół aktorski, a szczególnie Grzegorz Damięcki w brawurowej roli Autora, porte-parole młodego Isaaca Bashevisa Singera. 

Czytelniczki odwiedzające podziwianego pisarza to temat wzięty z opowiadań piszącego w jidysz noblisty. Każda z bohaterek zna na wyrywki twórczość Autora. Liczy na jego wyrozumiałość, przychylność i pomoc. 

Pani Szapiro (Jadwiga Jankowska-Cieślak) nie układa się pożycie z mężem. Oznajmia, że ma zamiar obdarzyć Autora swoimi wdziękami. Wywnioskowała bowiem z jego prozy, że lubi starsze panie. "Czy pani mąż o tym wie?" - pyta pisarz. "To jego pomysł" - usłyszy. "Dlaczego wybrał właśnie mnie?". "Z powodu pańskich opowiadań. Nie mógł wybrać człowieka z ulicy. Musi być w tym jakieś uczucie i różne inne rzeczy". 

Miłością do męża wytłumaczy też swoje przybycie Pani Pupko, Kobieta z brodą (Magdalena Zawadzka). Niepokoi ją, że Autor nie zamieścił jeszcze recenzji z ostatniego dzieła pana Pupko. Tak go to zmartwiło, że właśnie kona. Wyjdzie dopiero po złożeniu przez pisarza obietnicy, że to uczyni. 

Najwięcej zamieszania wprowadzi piękna Elizabeth de Sollar (Barbara Prokopowicz). O jej niezrównoważonej osobowości będą kolejno informować Autora: mąż (Jerzy Kamas), matka (Krystyna Tkacz) i adwokat rodziny (Bartłomiej Nowosielski). Ujawnią przy tym znacznie większą dozę szaleństwa niż sama wielbicielka pisarza. 

Trzy kobiety w różnym wieku zjawią się w pokoju Autora jako kusicielki, które do jego banalnego pisarskiego życia wniosą pierwiastek anarchii i rozkładu. Erotyczne obietnice pozostaną jednak niespełnione. Po latach okaże się, że dobrze się stało. 

Przedstawienie daje intrygujący portret Singera z czasów młodości. W epizodach z życia żydowskiej emigracji za oceanem jest wiele nostalgicznych odwołań do sielskiego pejzażu jego dzieciństwa w Polsce. Ale i traumy, jak we wspomnieniach o ławkowym getcie na uniwersytecie. Są ukazane próby zakorzenienia się w amerykańskiej rzeczywistości, rzadko kiedy udane. 

Opowieść Singera, a za nim Cywińskiej, ukazuje dziejowe przemiany żydowskiej emigracji na podstawie zwyczajnych, banalnych, pojedynczych ludzkich losów. W tym siła, a nawet wielkość tego przedstawienia.

Janusz R. Kowalczyk
Rzeczpospolita
1 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia