Ewolucja Teatru Zagłębia w Sosnowcu

"Korzeniec" początkiem zmian na lepsze zagłębiowskiej sceny dramatycznej

Ewolucja czy może już mała rewolucja? Jakkolwiek byśmy nie nazwali zmian, które nastąpiły w Teatrze Zagłębia, tak jedno jest pewne. Są to zmiany na dobre. A skąd ta pewność? Bo czy sukcesy, to coś złego?

Na samym początku trzeba zaznaczyć, że Teatr Zagłębia w tym roku skończył 115 lat. Jest to ogrom czasu, który upłynął od wystawienia pierwszej sztuki na deskach tego sosnowieckiego teatru. Z biegiem lat, to miejsce systematycznie się zmieniało, a jego ranga rosła. Aktualnie Teatr Zagłębia jest jednym z najważniejszych ośrodków teatralnych w tym regionie. Dlatego też, tym bardziej cieszą nas kolejne nagrody, którymi to miejsce zostaje wyróżnione.

Trzeba przyznać, że Teatr Zagłębia ma się czym chwalić i to nie tylko wspaniałą historią, czy świetną kadrą. Głównym autem teatru są jego przedstawienia. Najlepszym przykładem jest spektakl „Korzeniec" w reżyserii Remigiusza Brzyka.

Przedstawienie „Korzeniec" dość często pojawiało się na różnych przeglądach teatralnych. W ostatnim czasie można go było zobaczyć podczas Letnich Ogrodów Teatralnych, odbywających się w Katowicach, oraz na przeglądzie „Przez Dotyk" w Częstochowie. Najważniejsze dla „Korzeńca" pod względem nagród, okazały się jednak dwa kolejne festiwale. W Zabrzu na festiwalu „Rzeczywistość przedstawiona" spektakl otrzymał, aż dwie nagrody. Pierwsza z nich powędrowała do Remigiusza Brzyka za reżyserię, druga do Marii Bieńkowskiej za wcielenie się w rolę Korzeńcowej. Nie można zapomnieć także o 5 Międzynarodowym Festiwalu „Boska Komedia". Tam przedstawienie Teatru Zagłębia zdobyło aż 2 nagrody na 9 możliwych. W stolicy Małopolski zwrócono uwagę na muzykę i drugoplanową rolę żeńską i właśnie te dwie nagrody powędrowały dla twórców „Korzeńca". Za muzykę do spektaklu odpowiedzialny jest Jacek Grudzień. Natomiast Edyta Ostojak oczarowała Jury wcielając się w drugoplanową postać Ester. Gratulujemy tym bardziej, że dla 22-letniej studentki PWST, był to debiut aktorski.

Ale to jeszcze nie koniec nagród, które może otrzymać „Korzeniec". Przedstawienie otrzymało zaproszenia na kolejne przeglądy, gdzie będzie walczyć o wyróżnienia. Już niedługo spektakl „Korzeniec" będzie można zobaczyć na Festiwalu „Pierwszy Kontakt" w Toruniu, oraz na Europejski Festiwalu „Sąsiedzi" w Lublinie.

Czym uwodzi „Korzeniec"? Jak pisze w swoim artykule na kulturaonline.pl Łukasz Badula: „(...) "Korzeniec" od strony formalnej prezentuje się okazale. Kabareciarskie dialogi czy elementy społecznego teatrzyku nie rażą, gdyż są częścią określonego scenicznego zamysłu. A ten przypomina kapsułę czasu, otwieraną przy widzach i na bieżąco aktualizowaną. Sunące po scenie ogromne pocztówki oraz szpalty gazet organizują zbiorową świadomość, pomysły typu wiszące nad widownią lejce czy "ludzkie' piłkarzyki - dynamizują przestrzeń. Trzygodzinna opowieść jest przy tym wypełniona potężnym ładunkiem wiedzy historycznej i topograficznej. Aktorsko - bez zarzutu".

W tym miejscu warto wspomnieć także o innych sukcesach, którymi może się poszczycić Teatr Zagłębia. Należy wspomnieć o przedstawieniu „Między nami jest dobrze" w reżyserii Piotra Ratajczaka na podstawie prozy Doroty Masłowskiej. Przedstawienie oraz Martyna Zaręba za rolę Metalowej Dziewczynki, byli nominowani do Złotych Masek Województwa Śląskiego.

Dużą zasługą wymienionych sukcesów są zarządcy Teatru Zagłębia i zmiany, które nastąpiły pod dyrekcją Zbigniewa Leraczyka oraz Doroty Ignatjew - zastępcy dyrektora ds. artystycznych. Nam nie pozostało nic innego, jak tylko życzyć dalszych sukcesów!

aleksz
Dziennik Teatralny Katowice
19 grudnia 2012
Portrety
Dorota Ignatjew

Książka tygodnia

Amantka z pieprzem
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Grażyna Barszczewska, Grzegorz Ćwiertniewicz

Trailer tygodnia