Gdzie romantyzm?

"Pośmiertne życie romantyzmu" - aut. Tomasz Plata - Instytut Teatralny im. Z. Raszewskiego

Romantyzm to czas, który bardzo mocno zaznaczył się w polskiej kulturze i mentalności. Jako pierwsza zwróciła na to uwagę Maria Janion. I właśnie do jej twórczości odnosi się Tomasz Plata w „Pośmiertnym życiu romantyzmu". Z jednej strony trochę polemizuje z uczoną, z drugiej: szczegółowo analizuje przemiany ustrojowe, patrząc na nie właśnie przez pryzmat romantyzmu.

Pracę Platy idealnie oddaje okładka – to utrzymana w biało-czerwonej kolorystyce fotografia Marcina Wziontka, wykonana w Warszawie, w 2014 roku, podczas Godziny „W" w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Na pierwszym planie widzimy skupionego kombatanta, natomiast w tle, w oparach dymu z rac, można zauważyć współczesnych młodych ludzi z szalikami z napisem „Polska". I może właśnie tak jest, że w naszej rzeczywistości historia i tradycja, którą celebrujemy miesza się z normalnym życiem. To są rzeczy, które wzajemnie się przenikają.

Polska jest krajem, w którym bardzo wyraźnie celebruje się walkę o wolność, ale można zapytać, czy jest to tylko manifestacja, czy naprawdę wyciągamy wnioski z naszej historii? Tomasz Plata w kolejnych rozdziałach podaje różne przykłady wykorzystania „paradygmatu romantycznego". Mieszają się tu zarówno teksty literackie Rymkiewicza, filmy Andrzeja Wajdy (szczególnie „Pan Tadeusz"), ale ważny jest ich wpływ na kulturę oraz obyczajowość. Bardzo dużą część zajmują opisy zachowań polityków, którzy niejako nadal, po transformacji, nie mogą – ale też pewnie nie chcą – uwolnić się od wykorzystywania w swojej retoryce motywów romantycznych. Jakkolwiek czytelnikowi może się to wydawać daleko idącą interpretacją ze strony autora publikacji.

Książka Tomasza Platy jest trudna w odbiorze. Można też odnieść wrażenie, że jest chaotyczna, ale przede wszystkim – bardzo swobodna w interpretacji wydarzeń ustrojowych na przestrzeni lat. Plata w szerokim dyskursie opisuje ideę romantyzmu jako wciąż obecną i wykorzystywaną na różne sposoby przez polityków. Natomiast my sami mamy ją wciąż „z tyłu głowy" (nawet nieświadomie) poprzez wydarzenia, w które jesteśmy zanurzeni. Na samym końcu książki podaje zobrazowany w metaforyczny sposób przykład historii Jasona Bourne'a. W ten sposób w nieco skomplikowany sposób udowadnia, że bez romantyzmu po prostu byśmy nie poradzili sobie z metaforycznymi „trupami w szafie".

Joanna Marcinkowska
Dziennik Teatralny Kraków
9 sierpnia 2017

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia