Goło i niewesoło

"Neron" - reż. Wiktor Rubin - Teatr Powszechny w Warszawie

Jolanta Janiczak i Wiktor Rubin zapraszają widzów na ucztę w rzymskim stylu.

Na scenie, popijając wino, leżą senatorowie - ci z najdroższymi biletami, na widowni siedzą obywatele, na balkonach zaś tłoczy się plebs. Całe to przedstawienie ma za zadanie zadośćuczynić kaprysom władcy, artysty życia - Nerona (w tej roli Michał Czachor). I faktycznie tym razem w Teatrze Powszechnym bawią się przede wszystkim artyści. Dwugodzinne przedstawienie składa się z kilku monologów i całej serii mniej lub bardziej udanych interakcji z widzami. Niestety to, co w założeniach miało stanowić artystyczną prowokację czy też próbę zakwestionowania tradycyjnej relacji aktorów z publicznością, w większości przypadków okazuje się serią aktów mieszczańskiej transgresji. Być może męska nagość na scenie ma gdzieś jeszcze posmak odważnego przekraczania granic sztuki, ale raczej nic w polskim teatrze współczesnym. Wprawdzie sporo mówi się w "Neronie" o cielesności, ale nie są to myśli nazbyt odkrywcze. Najciekawsze jest to, co wydarza się gdzieś na marginesie mdłych rozważań o granicach kreowania siebie. Na przykład w monologu pozbawionej głowy Oktawii (świetna Magdalena Koleśnik) traktującym o ludzkim rozsmakowaniu w okrucieństwie.

Michał Centkowski
Newsweek
6 kwietnia 2018
Portrety
Wiktor Rubin

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...