Historia małej, czerwonej kropki

18. Konferencja Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej

"To powoduje, że czujesz łączność z czymś. / Tylko nie jestem pewien czym to coś jest"

Te słowa jak klamra spinają przedstawienie „TEN (Dziesięć)” Hetaina Patela, brytyjskiego tancerza indyjskiego pochodzenia. Spektakl jest odtworzeniem historii poszukiwań własnej tożsamości przez choreografa. Aktor stawia w nim uniwersalne pytania o to czym jest to coś, co decyduje o naszym pochodzeniu, co łączy nas z kulturą, duchem naszego narodu. Czy jest to kolor skóry, zewnętrze symbole, które nosimy na ciele i w stroju. Czy jest to może język, którego używamy, budowa naszego ciała, sposób w jaki jemy i to co jemy.

Problemem i tematem czasów ponowoczesnych staje się coraz częściej pytanie o tożsamość: narodową, kulturową. W świecie, w którym tysiące kilometrów nie stanowią już takiego problemu jak dawniej wzrastają pokolenia ludzi, których rodzice uciekając z własnych krajów przed biedą, polityką, czy też ze zwykłej ciekawości, zakładali rodziny w państwach o często całkowicie odmiennym tle kulturowym. Młode generacje imigrantów stawiane są przed problemem inności na tle społeczeństwa, w którym przychodzi im wzrastać.

Historię Patela zaczynamy w momencie gdy choreograf jako jedyne brązowo-skóre dziecko w klasie, był pytany przez swoich kolegów ze szkoły o sens czerwonej kropki, którą nosił na czole. Jego konsternacja była tym większa, że żadnej czerwonej kropki nie nosił. Sytuacja z wczesnego dzieciństwa uświadomiła jednak tancerzowi jego inność na tle społeczeństwa oraz to w jaki sposób ta inność jest postrzegana przez ludzi wokoło. Przeżywając rozdarcie pomiędzy tym kim się czuł, czyli jego sposobem myślenia, językiem, zachowaniem ukształtowanym przez kulturę Wielkiej Brytanii, a tym jak był postrzegany rozpoczął proces poszukiwań źródeł owej „czerwonej kropki”, którą ludzie widzą na jego czole.

W pełnej zabawnych anegdotek, zgrabnie opowiedzianej słowem oraz językiem ciała historii życia, Patel stara się odpowiedzieć na pytanie co czyni go hindusem. Czy przez to, że czerwona kropka na jego czole jest blisko mózgu wpływa ona na to, że myśli bardziej jak hindus. Czy też to jak zbudowane jest jego ciało, a może język hindi, który zna? Patel dochodzi do wniosku, że nie wystarczy wyglądać inaczej, mówić w innym języku, nosić czerwoną kropkę na czole by posiąść prawo do danej kultury. W zdobywaniu tożsamości artysta chce podkreślić rolę wysiłku. Wysiłku polegającego na nauce historii, zdobywaniu umiejętności, zgłębianiu kultury i właśnie dlatego podoba mu się indyjska muzyka, w której opanowanie skomplikowanego rytmu wymaga lat praktyki i wysiłku. Muzyka stała się dla niego symbolicznym łącznikiem i drogą zdobywania tożsamości kultury indyjskiej. Drogą w wyniku której opanował nie tylko skomplikowany, ponieważ opierający się na 10 cyklach rytm muzyki, ale dzięki której mógł również zrozumieć rytm ruchu ciał oraz języka swojego narodu.

Tytułowe „TEN”, które odnosi się do 10 rytmicznych cykli występujących w muzyce indyjskiej pojawia się również w przestrzeni spektaklu. W momencie gdy w ramę białego kwadratu, w którym poruszają się aktorzy, Patel wpisuje 10 koncentrycznie skierowanych linii, w sposób materialny wyznacza tym samym przestrzeń rytuału i swojej wewnętrznej, międzykulturowej podróży. Sama scena jest ogołocona z wszelkich zbędnych przedmiotów. Na jej środku znajduje się jedynie miska z czerwonym barwnikiem, służącym do stawiania na czole hindusa czerwonej kropki.

Swoją historię Patel opowiada w asyście dwóch innych tancerzy Dave\'a „Stickman” Higginsa artysty o karaibsko-irlandzkich korzeniach oraz Szkota Marka Evansa. Tancerze prostymi ruchami obrazują słowa Hetaina. Całość jest w dużej mierze opowieścią o możliwym przedstawieniu. Wniesione na scenie bębny nigdy nie wydają dźwięku, czerwona kropka nie pojawia się na czole tancerza. Z kolei przestrzenią muzyki stają się same ciała artystów. W kulminacyjnym momencie, gdy artyści zanurzając dłonie w czerwonym barwniku wykonują ruchy do skomplikowanego rytmu, na ich ciałach wizualizuje się struktura muzyki indyjskiej. Mimo że wykonywane przy tym samym akompaniamencie rysunki na ciałach tancerzy są inne, tak jak różni są oni sami. Na ciele Higginsa zaznacza się, jak sam to określa: „globalny chaos” odzwierciedlający mieszankę narodowości w jego krwi, z kolei Evans odnosi swój czerwony krzyż do kraty szkockiego kitlu, a Patel odnajduje ostatecznie źródła swojej tożsamości.

TEN, Hetain Patel

Joanna Zielińska
Fabryka Tańca - Gazeta Festiwalowa
8 lipca 2011

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia