Historia przemocy

"Kobieta, która wpadała na drzwi" - reż. Adam Sajnuk - Teatr WARSawy

Kwadrat sceny pokryty gęstą zieloną trawą, kilka reflektorów i dobrze napisana historia - tyle wystarczyło Adamowi Sajnukowi do zrobienia w Teatrze WARSawy przejmującego przedstawienia o domowej przemocy, która wikła, odczłowiecza i osacza.

Paula Spencer, mieszkająca w Dublinie matka czwórki dzieci, to kobieta ciężko pracująca. Za dnia sprząta na dwa etaty i opiekuje się gromadą dzieci. Wieczorem, gdy tylko położy dzieci spać, wybiega do ogrodu i szuka w wysokiej trawie klucza do szopy, który wyrzuciła poprzedniego dnia. W tej szopie chowa butelki. Jest wdową i alkoholiczką. Pije, żeby odzyskać kontrolę nad życiem, żeby się nie rozpaść, żeby nie pamiętać.

Przez wiele lat była ofiarą domowej przemocy. Przez dwie godziny monologu poznajemy historię jej życia. W tej historii, prócz wnikliwego studium rodzinnej przemocy, jest sugestywny obraz beznadziei i braku perspektyw mieszkańców biednych przedmieść, są tragiczne echa brutalnego, irlandzko-brytyjskiego konfliktu. Inspiracją i ramą dla spektaklu opartego na tekście Roddy'ego Doyle'a "Kobieta, która wpadała na drzwi" są piosenki Sinead O'Connor z płyty "Universal Mother", opowiadającej o doświadczeniu przemocy. I właśnie świetne muzyczne aranżacje Michała Lamży wraz z drapieżnym aktorstwem Anety Todorczuk napędzają ten spektakl.

Michał Centkowski
Newsweek Polska
18 lipca 2019
Teatry
Teatr WARSawy
Portrety
Adam Sajnuk

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia