Historia to zaklęta

"Baśń o Złotej Rybce" - reż. Katarzyna Kawalec - Teatr Baj Pomorski w Toruniu

Leśmianowska melodia słów. Metafizyczna scenografia. Wyobrażeniowa muzyka. Aktorstwo i lalki jak z baśni. Teatr Baj Pomorski w Toruniu otworzył sezon 2017/2018 lirycznym spektaklem o Złotej Rybce, do którego scenariusz napisała Katarzyna Kawalec i również go wyreżyserowała. I jeśli to dla niektórych młodych widzów było pierwsze spotkanie ze słowem poetyckim w teatrze, to jego realizatorzy stworzyli dla niego przepiękną przestrzeń plastyczno-muzyczną!

I dlatego ten spektakl to bardzo dobry znak dla dziecięcej publiczności. A to, że tradycyjny motyw o złotej rybce został umieszczony w samym sercu leśmianowskiej baśniowo-ludowej twórczości sprawia, iż jego wartość artystyczna staje się wyjątkowa. A i rok jest znamienny, ponieważ obchodzimy 140. rocznicę urodzin i 80. rocznicę śmierci poety.

Jest Rybak i jego Żona. Jest i Złota Rybka, ale zamiast stereotypów jest wielowymiarowa baśniowość, która daje dzieciom szansę na odczytywanie ciekawej symboliki, ukrytych metafor, podróżowania przez meandry ludzkiej uczuciowości. Zamiast morza jest jezioro, które w polskich klechdach i legendach jest miejscem zatopionych dzwonów, miast, domów, pałaców. I w takim jeziorze żyje Złota Rybka. Zaklęte w niej są tajemnice. Złota Rybka wprawdzie daje Żonie Rybaka dom oraz pałac, ale, jak się okazuje, to nie wartości materialne są prawdziwym szczęściem w życiu. I wszelkimi postaciami tego szczęścia Rybka bardzo chętnie się dzieli z innymi. A są nimi – szukanie radości w codziennych zdarzeniach, zadowolenie z tego, co się posiada, choćby było tego mniej od tych, którzy mają znacznie więcej. A także i czerpanie radości z kontaktu z przyrodą, która wszystkim chętnym rozdaje bezcenne wprost wartości. Złota rybka w jeziorze to tajemnica, to znak stopnia wtajemniczenia, który warto odczytać, by dowiedzieć się, jaka jest szczęśliwa „recepta" na życie.

Tak jak rybacka sieć tak i materia spektaklu utkana jest ze słów, muzyki, plastyki, ruchu. Doskonałej reżyserii oraz sztuki aktorskiej. I to w wymiarze idealnym, jeśli chodzi o kompozycję wszystkich wymienionych wyżej elementów. Warto powiedzieć, że scenariusz, który napisała Katarzyna Kawalec odsłania przed młodymi widzami świat na pograniczu realizmu i baśni, w którym życie toczy się w rytmie slow. I co ciekawe, zarówno najmłodsi widzowie, jak i dorośli natychmiast zharmonizowali z nim swoje emocje. W spektaklu urzeka przede wszystkim piękny język ze swą melodią, tak typową dla Leśmiana. Oraz inteligentnie połączone ze sobą wątki, elementy, motywy pochodzące z jedenastu utworów poety. A i perfekcyjnie zastosowane są różne techniki – pochodzące z teatru cieni; jest i element z teatru czarnego, jest plan żywy i lalkowy oraz choreograficzny.

Warstwa wizualna spektaklu to również zauroczenie widzów najmłodszych i dorosłych rozwiązaniami scenograficznymi. Słowa uznania dla talentu plastycznego i wyczucia barw dla Dariusza Panasa. Oparcie scenografii oraz kostiumów i rekwizytów na motywie siatki rybackiej niesie ze sobą także potężną wymowę. Ogromne koło z siatki, w optyce 3D, zawieszone w perspektywie sceny, raz staje się słońcem, to znów księżycem. Uniesiona, jak na lince do suszenia bielizny „tafla jeziora" podkreśla zachodzące słońce. Uboga chatka Rybaka i Żony „skonstruowana" z kwadratowych oczek staje się wystawnym domem, a potem pałacem. I tutaj ogromną rolę w tworzeniu klimatu pełni światło, które jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki jeszcze bardziej tworzy sceniczną baśniowość. Lalki, a szczególnie Złota Rybka utkana z sieci zachwyca swą delikatnością. Trzeba przyznać, że zarówno elementy scenografii, lalki, jak i kostiumy aktorów wykonane zostały przez artystów z pracowni teatralnej z ogromną precyzją i kunsztem.

Radosław Bolewski i Maciej Tubis skomponowali muzykę idealnie oddającą ducha twórczości Bolesława Leśmiana, jak i stworzyli ciekawą symfonię dźwięków. Harmonizującą ze słowem, barwą, grą aktorską i ruchem na scenie. Bo oto chwilami dźwięki oddają delikatny plusk wody, łagodność fal. Innym razem charakteryzują osobowość Rybaka czy jego Żony. Zamieniają się w odgłosy natury. Muzyka jest w klimacie jazzowym, co znowu jest wprowadzeniem młodych widzów w świat dźwięków fortepianu, perkusji czy też kontrabasu.

Jakże idealnie instrumenty oddają klimat i emocje rozmowy pomiędzy Rybakiem i Żoną na tle pałacu wyczarowanego przez Rybkę. Ale scena ta olśniewa także i wizualnością. Rozjaśnione nieco światło fluorescencyjne tworzy jakby odrealniony kolorystycznie kształt pałacu i tworzy jego przepych. To scena, która na długo pozostaje w pamięci. Są i piosenki. Wiadomo, że aktorzy Baja Pomorskiego doskonale interpretują partie wokalne. Szczególnie Jacek Pysiak w mistrzowski sposób pogodził w roli Rybki aspekt męski z żeńskim. I to w grze aktorskiej, jak i w wykonywanych piosenkach.

W tym przedstawieniu ruch sceniczny to prawdziwy plan choreograficzny. Stworzenia wodne poruszają się niczym żywe, a to dzięki znakomitej animacji. Rybak zręcznie posługuje się płachtą sieci zarzucaną w jeziorze. Występujący w jego roli Mariusz Wójtowicz urzeka pogodą ducha, optymizmem i bardzo jasno przekazuje widzom pożytki z takiego uosobienia płynące. Bardzo ciekawie plastycznie, kostiumowo została zaprojektowana Złota Rybka. A przede wszystkim wykreowana aktorsko. Występujący w jej roli wspomniany wyżej Jacek Pysiak w scenach z lalką Rybki sprawia wrażenie jakby stanowił z nią jedność. Także animując ją wytwarza poetycką aurę. I jego Żona (Katarzyna Anna Chudek), która nie do końca jest despotyczna, wymagająca i lekceważąca Rybaka. O ile grając tę postać aktorka używa ostrych środków, o tyle w roli Rusałki jest subtelna, odrealniona. Kluczową rolę w spektaklu pełnią dwie postaci: Staruszka Żona (Agnieszka Niezgoda) i Staruszek Rybak (Mirosław Szczepański). To oni rozpoczynają przedstawienie, odsłaniając siatkę, za którą jest świat ich młodości, kiedy to Złota Rybka pokazała im, czym jest prawdziwe szczęście w życiu.

I to oni zaciągają kurtynę, po czym siadają na ławeczce, z której zaglądali do swego wcześniejszego, minionego życia, a teraz cieszą się szczęśliwą starością we dwoje.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Toruń
20 września 2017

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...