Hiszpański żywioł tańca

"Don Kichot" - Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie

Na scenę Teatru Wielkiego powraca kolejny spektakl klasycznego baletu. "Don Kichot", oparty został na książce Cervantesa, która stała się jednym z mitów kultury europejskiej.

Historycy baletu wspominają, że motywy z dzieła Cervantesa przewijały się w widowiskach tanecznych, dworskich i ulicznych od początku XVII wieku. Dopiero jednak premiera "Don Kichota" w Moskwie i Petersburgu w drugiej połowie XIX wieku wprowadziła to widowisko baletowe na światowe sceny. W balecie tym występowały najwybitniejsze solistki i soliści.

W Polsce "Don Kichot" wszedł do repertuaru Teatru Wielkiego w latach 60. XX wieku, po otwarciu odbudowanego gmachu przy Placu Teatralnym. Rolę tancerki ulicznej Kitri kreowała wówczas gwiazda TW, balerina Elżbieta Jaroń. Obecna wersja przedstawienia przeniesiona została z Teatrów Bolszoj z Moskwy, z Tokio i Antwerpii. Nie jest to więc zupełnie oryginalna produkcja TW, ale dobre i to. Na scenie mamy kolorowy i roztańczony żywioł tańca klasycznego i hiszpańskiego. Jesteśmy na ulicach, placach i w pałacach dawnej Hiszpanii, gdzie odbywają się nieustanne festyny i zabawy. Piękna tancerka Kitri kocha się w cyruliku Don Basilio. Pojawia się szlachetny rycerz Don Kichot z giermkiem Sancho Panza.

Jak w klasycznym balecie, kolejne sceny szybko następują po sobie. Żywiołowe sekwencje uliczne przenikają się z symbolicznymi, np. marzeniami Don Kichota o wymarzonej ukochanej, wyjęte jakby z "Jeziora Łabędziego". Oczywiście wszystkie przygody i intrygi dobrze się kończą, w pamięci widzów pozostają jednak głównie taneczne popisy solistów i całego zespołu. Okazuje się, że "Don Kichot" nie jest żadną ramotką, lecz żywym popisem tańca. Balet ten będzie zapewne cieszył się dużym powodzeniem u widzów.

Mirosław Winiarczyk
Idziemy
17 czerwca 2014

Książka tygodnia

Kto ukradł jutro?
Wydawnictwo ALBUS
Olga Ptak

Trailer tygodnia