Idzie Grześ...

"Lokomotywa" - reż. P. Cieplak - Teatr Powszechny im. Z. Hübnera w Warszawie

Idzie Grześ...

...przez wieś. Sławomir Pacek z grającym bączkiem w rękach gramoli się z szuflady, aby z tęsknotą opowiadać o Grzesiu daremnie usiłującym donieść worek piasku. Tak zaczyna się parada wiecznie żywych wierszyków Juliana Tuwima dla dzieci w spektaklu "Lokomotywa" pokazywanym na scenie Teatru Powszechnego. Rzecz toczy się u stóp toaletki, z lewej strony widać końcówkę mopa, w tyle sceny gniazdko i wtyczkę. Ktoś wypoczywa na szczotce do włosów, ktoś inny wychyla się z szuflady. Inscenizacja wyraźnie nawiązuje do "Kingsajzu" Juliusza Machulskiego, a zaludniające scenę postaci to stworki z dziecięcej wyobraźni. Czasem Piotr Cieplak niepotrzebnie ulega pokusie, aby nieco przenicować wiersze Tuwima, ale zwycięża tam, gdzie poddaje się urodzie wiersza. Cudów w tej mierze dokonuje Mariusz Benoit (z figlarnie doczepionym brzuszkiem) w żywiołowych (ale zdyscyplinowanych) interpretacjach tytułowej "Lokomotywy" i "Rzepki" na czele całego zespołu i w popisowych "Okularach" jako gapowaty pan Hilary. Spektakl od lat trzech do stu trzech, czyli bez "dziecięcej" taryfy ulgowej.

Idzie Grześ...

...przez wieś. Sławomir Pacek z grającym bączkiem w rękach gramoli się z szuflady, aby z tęsknotą opowiadać o Grzesiu daremnie usiłującym donieść worek piasku. Tak zaczyna się parada wiecznie żywych wierszyków Juliana Tuwima dla dzieci w spektaklu "Lokomotywa" pokazywanym na scenie Teatru Powszechnego. Rzecz toczy się u stóp toaletki, z lewej strony widać końcówkę mopa, w tyle sceny gniazdko i wtyczkę. Ktoś wypoczywa na szczotce do włosów, ktoś inny wychyla się z szuflady. Inscenizacja wyraźnie nawiązuje do "Kingsajzu" Juliusza Machulskiego, a zaludniające scenę postaci to stworki z dziecięcej wyobraźni. Czasem Piotr Cieplak niepotrzebnie ulega pokusie, aby nieco przenicować wiersze Tuwima, ale zwycięża tam, gdzie poddaje się urodzie wiersza. Cudów w tej mierze dokonuje Mariusz Benoit (z figlarnie doczepionym brzuszkiem) w żywiołowych (ale zdyscyplinowanych) interpretacjach tytułowej "Lokomotywy" i "Rzepki" na czele całego zespołu i w popisowych "Okularach" jako gapowaty pan Hilary. Spektakl od lat trzech do stu trzech, czyli bez "dziecięcej" taryfy ulgowej.

Tomasz Miłkowski
Stolica
21 marca 2013
Portrety
Piotr Cieplak

Książka tygodnia

Słownik miejsc wyobrażonych
Państwowy Instytut Wydawniczy
Alberto Manguel, Gianni Guadalupi

Trailer tygodnia