Interpretacje już rozpoczęte

XI Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej Interpretacje w Katowicach

Prawie rok przygotowań, a w ostatnich tygodniach nerwy skumulowane do ostatecznych granic, to w przypadku "Interpretacji"... nic nowego. Każda z dziesięciu poprzednich edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej była inna, każda wymagała nowych pomysłów i rozwiązań.

HTML clipboardWarto o tym przypomnieć na początku festiwalu, bo gdy impreza rusza, i nagle wszystko "samo się układa", zapominamy o ludziach, których wysiłek puścił tę machinę w ruch. Liczący się w kraju konkurs przedstawień reżyserów młodego i średniego pokolenia finansowany jest głównie przez miasto Katowice, zaś nad dograniem szczegółów organizacyjnych czuwa, od początku przeglądu, Estrada Śląska.

Tak więc w minioną sobotę zainaugurowaliśmy kolejny, XI Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej, w którym o Laur Konrada walczyć będzie sześcioro twórców: Grzegorz Kempinsky, Gabriel Gietzky, Paweł Passini, Jan Klata, Monika Strzępka i Wiktor Rubin.

"Interpretacje"" rozpoczęły się symbolicznym akcentem - spektaklem mistrzowskim, wyreżyserowanym przez Iwonę Kempę. W ubiegłym roku utalentowana reżyserka startowała jeszcze po drugiej, konkursowej stronie barykady i w pięknym stylu zdobyła Nagrodę Główną festiwalu. Prezentowanymi teraz "Rozmowami poufnymi" wg Ingmara Bergmana, które zrealizowała w krakowskim Teatrze im. J Słowackiego, potwierdziła znajomość scenicznego rzemiosła, a przede wszystkim wrażliwość w portretowaniu ludzkich uczuć. "Rozmowy poufne" to spektakl w pełni autorski; Iwona Kempa go wyreżyserowała, dokonała adaptacji tekstu i opracowania muzycznego. Powstało przedstawienie zawieszone pomiędzy intymnością a uniwersum. Los głównej bohaterki tyleż jest indywidualnym doświadczeniem Anny, co udziałem wielu pokoleń kobiet, rozdartych pomiędzy swoimi pragnieniami a rolą wyznaczaną przez kulturowy nakaz. Anna - w kreacji Dominiki Bednarczyk, złożonej z delikatnych niuansów, a jednocześnie silnych emocji - tkwi od lat w małżeństwie. Właśnie "tkwi", a nie "żyje" czy "jest", bo upływ czasu tego związku nie cementuje, choć nie dzieje się w nim też najgorzej. I nagle Anna doznaje pokusy bycia z młodym mężczyzną, który zdaje się dopełniać jej marzenia i potrzeby...

Bergman, jak mało który z twórców, wiedział wiele o miłości. I potrafił tę wiedzę przeobrazić w sztukę. Iwona Kempa wie, jak robić teatr, w którym to, co zawarte w dialogach i sytuacjach jest równie ważne jak uczucia nienazwane. Z banalnej na pozór historii, bo ileż to zdrad i ileż pokut rozgrywa się każdego dnia na świecie, wydobyła wiele bólu i kilka fundamentalnych pytań, które wloką się ciężarem pamięci za postaciami.

Henryka Wach-Malicka
Polska Dziennik Zachodni
9 marca 2009

Książka tygodnia

Amantka z pieprzem
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Grażyna Barszczewska, Grzegorz Ćwiertniewicz

Trailer tygodnia