Iwaszkiewicz na nowo odczytany

"Panny z Wilka" - reż: Krzysztof Rekowski - Teatr Polski w Poznaniu

Krzysztof Rekowski przeczytał na nowo opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza "Panny z Wilka". Ocalił poetycką aurę i wydobył na pierwszy plan Wiktora Rubena.

Reżyser pokazuje Wilko i jego mieszkanki przez filtr Rubena (Michał Kaleta). Dowiadujemy się o pannach tylko tyle, ile on chce nam powiedzieć. A on chce nam powiedzieć tylko o tym, co mogło zadecydować kim jest: byłym żołnierzem, chociaż nuta kombatancka jest mu obca; zarządcą majątku dla ociemniałych, któremu idee społecznikowskie są tylko dodane. Przyjazd Rubena do Wilka jest próbą znalezienia odpowiedzi kim jest? Czy bardziej ciążą na jego życiu relacje z pannami: Kazią (Barbara Krasińska), Jolą (Ewa Szumska), Julcią (Teresa Kwiatkowska), Zosią (Magdalena Płaneta), Tunią (Alina Czyżewska) czy raczej z Jurkiem (Paweł Siwiak). 

Musimy pamiętać, że w czasach Iwaszkiewcza z okresu międzywojennego nie mówiło się tak otwarcie o swojej płci jak dzisiaj. Iwaszkiewicz nigdy nie wyszedł poza zawoalowany homoerotyzm. Rekowski jest temu wierny, z jednym wyjątkiem, wysuwa swojego bohatera z wszystkimi niepokojami i wątpliwościami na pierwszy plan. Ruben, podobnie zresztą jak wielu współczesnych mężczyzn, ma problemy z określeniem swojej orientacji seksualnej. Nie jest jej pewien. 

Reżyser znalazł do swojej koncepcji bohatera idealnego aktora. Po długiej przerwie wrócił na scenę w wielkim stylu Michał Kaleta. Jego Ruben w każdej minucie jest przekonujący i prawdziwy, zarówno wtedy, kiedy tuli się do Jurka, jak i do Julci, całuje namiętnie Jolę czy bałamuci Tunię, kiedy jest tu i teraz i kiedy przenosi się do Wilka 15 lat wstecz. Jest z tamtej epoki i współczesny jednocześnie. Pokazuje, że nie wszystko w życiu jest oczywiste i na pewno.

Stefan Drajewski
Polska Głos Wielkopolski
6 czerwca 2009

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia