Janusz Radek w Old Timers Garage

Jeszcze mozna telefonicznie rezerwować bilety na dzisiejszy występ

4 stycznia w klubie Old Timers Garage wystąpi Janusz Radek. Balansując na pograniczu piosenki i teatru tworzy niezwykłe, przykuwające uwagę interpretacje, przekształcając parominutowy utwór w mini scenkę, etiudę aktorską.

Janusz Radek ma głos. Mocny i łatwo rozpoznawalny. Ktoś fachowo oszacował go kiedyś na 4 i pół oktawy. Taka niezwykła rozpiętość dźwięków przydaje się oczywiście do karkołomnych wokalnych popisów - to w końcu jedyny wykonawca, który może zaśpiewać męsko-damski duet... sam ze sobą. Ale chyba ważniejsze jest to, że w niższych tonach ten głos ma przepiękną, niepowtarzalną barwę, a w wysokich dźwięczy czysto jak kryształ. Że zadziwiająca jest lekkość, z jaką wędruje po rejestrach - płynnie, modulowanie i wydawałoby się, bezkreśnie. Że potrafi brzmieć jak operowa koloratura, by za chwilę pokryć się rockową chrypą lub przekształcić w niepokojąco erotyczny, przyduszony szept. Ten głos to precyzyjnie wyćwiczone narzędzie, które poradzi sobie z każdą materią muzyczną - a zachwyca szczególnie, gdy pozornie od niechcenia baraszkuje wśród dźwięków improwizacji, w skacie.

Ale głos, choć niezmiernie ważny i imponujący, to nie wszystko. Sam artysta twierdzi wprawdzie, że nie istnieje coś takiego jak piosenka aktorska, ale dla wielu widzów stał się właśnie jej synonimem. Bo to takie zwierzę sceniczne - jego talent aktorski jest naturalny i spontaniczny, nie podbudowany wyuczonymi technikami. Balansując na pograniczu piosenki i teatru tworzy niezwykłe, przykuwające uwagę interpretacje, przekształcając parominutowy utwór w mini scenkę, etiudę aktorską właśnie. Czasem szumnie wspomaga się kostiumem, rekwizytem, ruchem scenicznym - a czasem wystarczy tylko subtelny gest, spojrzenie. Osobowość... Nie ważne, czy śpiewa utwór własny, premierowy czy mierzy się ze sprawdzonym standardem muzyki rozrywkowej. Każdy wypełnia niepodzielnie - zawłaszczając go dla siebie.

I o ile w jego przypadku mamy zawsze gwarancję jakości i poziomu muzycznych propozycji - o tyle cała reszta może nas zaskoczyć. Bo Janusz Radek lubi niespodzianki. Każdy jego program jest inny, każda płyta odmienna. Nawet w trakcie recitalu nastrój może się radykalnie zmienić - i wykonawca zaserwuje romantycznie zasłuchanej publiczności szalony, zwariowany pastisz, albo wyciszy rozbawioną salę szarpiącym nerwy songiem. Czasem też niewinna zapowiedź piosenki urośnie do rangi samodzielnego utworu zaimprowizowanego na naszych oczach. A jeśli to wszystko zniesiemy spokojnie, to zawsze są jeszcze bisy - a tam się potrafi dziać, oj potrafi Inny i niepowtarzalny jest nie tylko każdy program, ale każdy koncert - bo to zawsze wypadkowa nastroju wykonawcy i odbioru jego propozycji, reakcji publiczności.

No i jest jeszcze radość. Radość śpiewania, muzykowania na scenie, bycia słuchanym i taka zwyczajna, bardzo prywatna - radość życia. W dowcipnych komentarzach, w żartach muzycznych, w rozbrajającej autoironii, w każdym zaśpiewanym dźwięku. W geście. W szerokim uśmiechu i blasku oczu. Promieniująca i niepostrzeżenie wypełniająca koncertowe sale i zakamarki podświadomości widzów. Jej cząstkę każdy zabiera ze sobą. A wielu po nią wraca - to taki sympatyczny, nieszkodliwy nałóg.

Z Januszem Radkiem wystąpią znakomici: Tomasz Filipczak (piano) i Piotr Ziarek Ziarkiewicz (trąbka)

***

Data: 4.01.2013 (piątek) godz. 20:00

Bilety parter: 40 zł przedsprzedaż, 50 zł w dniu koncertu

Bilety balkon: 60 zł przedsprzedaż, 70 zł w dniu koncertu

Uwaga: Ostatnie bilety! Tylko rezerwacja telefoniczna 501-484-038.

(-)
Materiał Organizatora
4 stycznia 2013
Portrety
Janusz Radek

Książka tygodnia

Mewa. Egzemplarz reżyserski Krystiana Lupy
Akademia Sztuk Teatralnych
Krystian Lupa

Trailer tygodnia