Jaskółka, czyli definicja miłości po włosku

"La Rondine" - reż. Bruno Berger - Gorski - Opera Śląska w Bytomiu

Czymże jest definicja miłości? Co sprawia, że możemy mówić o tym głębokim uczuciu?

Na te pytania chciał udzielić odpowiedzi Giacomo Puccini w operze "La Rondine". Historia ma głębsze podłoże emocjonalne, gdyż w dużym stopniu oparta jest na prywatnym życiu autora. Dodaje to sztuce silniejszego wydźwięku. Sama opera poprawiana była przez niego trzy razy, co może świadczyć o osobistym stosunku Pucciniego. Sztuka nie posiada statusu najwybitniejszego dzieła autora, ale jej urok i taneczno - melodyjna lekkość sprawia, że chce ją się oglądać do samego końca.

"La Rondine" jest historią Magdy, bogatej, pewnej siebie kobiety, plasującej się na samym szczycie hierarchii, paryskiej społeczności. Jej życie zmienia się o 180 stopni, gdy poznaje młodego studenta o imieniu Ruggero. Jest on niczym zjawa dawnej, przelotnej miłości, a zarazem płomień namiętności oświetlający jej szarą rzeczywistość, w której największą wagę stanowi nie miłość, lecz pieniądze. Wypełniona po brzegi uczuciem Magda niczym jaskółka wyrywa się ze swej złotej, paryskiej klatki. Życie kochanków na Lazurowym Wybrzeżu zamienia się w idyllę. Ruggero zakochany do szaleństwa w Magdzie pragnie się z nią ożenić i nawet prosi rodzinę o pomoc finansową oraz błogosławieństwo. Magda jest zdruzgotana sytuacją i wyjawia ukochanemu prawdę : nie jest kobietą, której mu trzeba. Wszystko kończy się tragicznie, Magda jako synonim jaskółki, odlatuje w swoją stronę zostawiając za sobą rozbitego Ruggero. Ten nie mogąc żyć bez ukochanej, popełnia samobójstwo. Wszystko dopełnia płonący fortepian symbolizujący utracone uczucia.

Za reżyserię bytomskiej produkcji odpowiedzialny jest Bruno Berger - Gorski, absolwent Uniwersytetu Wiedeńskiego, magister teatrologii, filmu i mediów. Zainscenizował ponad 100 dzieł teatru muzycznego w renomowanych operach na całym świecie. "La Rondine" przeniósł do okresu świetności jednej z największych aktorek wszech czasów - Grace Kelly. Postać Magdy jest skomplikowana, z jednej strony nie godzi się na sprawowanie typowej opiekunki domowego ogniska, z drugiej jednak, znajdując prawdziwą miłość, ucieka jak tytułowa jaskółka za morze. Nie jest w stanie zrozumieć jej ani Rambaldo, jej partner - sponsor, ani kochanek Ruggero.

Kostiumy autorstwa Françoise Raybaud idealnie odwzorowują tamtejszą modę lat 50. Wszystko utrzymane w czarno - białych tonach i doprawione dużą dawką elegancji. Jedynym, co szczególnie zwraca uwagę są czerwone rękawiczki Magdy w I akcie - kolor pewności siebie, bezpośredniości i miłości. Scenografia przygotowana przez Helge Ullmanna jest konwencjonalna, odpowiednia dla miejsc, w których akcja danego aktu ma miejsce. Wszystko to połączone z pracą reżysera świateł Dariusza Albrychta tworzy spójną całość. Szczególny wysiłek widać w II akcie, gdy scena zmienia się w paryski klub "Bullier". Wspólnie z muzyką, kostiumami i realizacją świateł tworzą istnie imprezowy klimat.

Niewątpliwie jedną z największych ról w "La Rondine" odegrała Orkiestra, Chór oraz Balet Opery Śląskiej pod dyrekcją Yaroslava Shemeta. Kierownik artystyczny Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Śląskiej, absolwent Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu. Lekkość linii melodycznych wprowadza błogi nastrój, komponując się z porywającym wokalem śpiewaków. Orkiestra perfekcyjnie łączy i oddaje emocje bohaterów, odpowiadając na kolejne pytania odnośnie miłości. Ruch jaki widz, może dostrzec nie kończy się tylko na scenie, ale możemy zauważyć go również na balkonach, skąd śpiewa chór. Każdy z solistów ma przydzieloną rolę np. malarza, skrzypka, damy lekkich obyczajów czy paryskiej śmietanki. Oprócz chóru, pojawiają się również tancerze, przedstawiający całkiem modny w tamtych czasach fokstrot, nadający przedstawieniu wytworności. Za tę choreografię odpowiedzialny był Andris Plucis, główny choreograf i szef baletu Państwowego Teatru Eisenach.

W postaci głównych bohaterów wcielili się: Katarzyna Mackiewicz, jako Magda oraz Łukasz Załęski, jako Ruggero. Współgrając ze sobą, tworzą magnetyzujący duet dwojga kochanków. Oddają prawdziwość przeżyć bohaterów. Szalenie mocno wzrok przykuwa osoba Katarzyny Mackiewicz. Obdarzona silnym i niesamowitym głosem aktorka, w połączeniu z gracją oraz elegancką manierą sprawia, że skupia na sobie wzrok wszystkich na sali. Na scenie również można było zobaczyć grono obłędnie utalentowanych artystów ( Aleksandra Orłowska, Albert Memeti, Zbigniew Wunsch, Roksana Majchrowska, Kinga Czyż, Anna Borucka, Bogdan Kurowski, Piotr Rachocki, Adam Janik, Magdalena Okońska, Leokadia Duży, Małgorzata Wierzbicka, Zbigniew Biliński, Janusz Bolewski, Dariusz Nurzyński, Piotr Strzodka, Wojciech Paczyński, Witold Dewor, Aleksandra Orłowska ).

"Pragnę wyrażać muzyką namiętności prawdziwe, miłość i ból, uśmiech i łzy, i trzeba, abym je odczuwał, aby mnie one wzruszyły i mną wstrząsnęły. [...] Praca nad librettem, które nie potrafi w sobie rozkochać, to prawdziwa rozpacz", słowa wypowiedziane przez Giacomo Pucciniego na temat muzyki. Bez wątpienia "La Rondine" jest sztuką z wyjątkowym urokiem i nutką lekkości, ale ze słodko-gorzkim wydźwiękiem. Operę doskonale podsumowuje pieśń napisana przez samego Pucciniego pt. "Morire?", której tytuł umieszczono na drzwiach beztroskiego domu Magdy i Ruggera.

Morire?... E chi lo sa qual è la vita!
Questa che s'apre luminosa e schietta
ai fascini, agli amori, alle speranze,
o quella che in rinuncie s'è assopita?

Śmierć?... Ale kto wie, czym jest życie!
Czy to coś, co się otwiera, jasne i wolne,
na uroki świata, kochać i mieć nadzieję,
czy coś, co w wyrzeczeniu drzemie?

"La Rondine" jest nauką o życiu i miłości, walką z uczuciami, która często nie jest wyrównana. Soliści, orkiestra, chór i balet integralnie stworzyli dzieło, którego dźwięki pozostaną obecne w głowach widzów jeszcze przez długi czas.

Oliwia Klama
Dziennik Teatralny Katowice
12 czerwca 2021

Książka tygodnia

Bauhaus - nauczanie/nowy człowiek
Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego
red. Małgorzata Leyko

Trailer tygodnia

WIELKIE GORĄCE SZYBKIE...
Zapowiedź reżysera.
W jaki sposób powstał wszechświat i c...