Jeżeli kochać, to nie indywidualnie

"Swing" - reż. Mirosław Neinert - Teatr Korez w Katowicach

Bilety na "Swing", nowy spektakl Teatru Korez, trzeba rezerwować z miesięcznym wyprzedzeniem. Wróżymy temu tytułowi długi żywot, bo nic nie leczy zimowej melancholii tak, jak dobrze zrealizowana komedia!

Jednak nie dopisek "tylko dla dorosłych" gromadzi na widowni komplety. Bo też "Swing", choć momentami rzeczywiście pieprzny, o "tych rzeczach" głównie opowiada, a nie pokazuje co (i jak) w seksualnej materii robić należy. Publiczność ogląda go więc przede wszystkim dlatego, że jest lekki w nastroju, znakomicie zagrany, nie przerysowany i nie ma w nim wulgarności. A że przy okazji dotyka problemu, z jakim boryka się niejedna para z długim stażem? To już wartość naddana, która pojawić się może i w farsie.

Korez sięgnął po tekst twórcy kabaretowego Abelarda Gizy. Reżyser Mirosław Neinert, wprowadził jednak do niego istotną poprawkę, nieco postarzając dwoje z pięciorga bohaterów. W konsekwencji, motyw przewodni, rozważania z cyklu "jak się pozbyć rutyny w związku", nabrał barw i prawdopodobieństwa. Rzecz jest bowiem o tym, jak dwóch panów w różnym wieku (polonista i nauczyciel wychowania fizycznego!) próbuje namówić swoje partnerki do seksu grupowego, upatrując w nim ostatniej deski ratunku. Dla podkręcenia erotycznego napięcia, a może i dla swojej więdnącej męskości Ich wybranki zrazu nic o tym, rzecz jasna, nie wiedzą, co staje się osią akcji i zabawnych zbiegów okoliczności.

Tak naprawdę, to "Swing" jest serią zgrabnie połączonych skeczy. W katowickim Korezie powstał jednak spektakl z prawdziwego zdarzenia, z wyraźną narracją, intrygującymi rozwiązaniami sytuacji i kapitalnie sportretowaną galerią "Polaków za seksem tęskniących". A przecież aktorów nie wspierają możliwości techniczne sceny, ani dekoracja (nawet drzwi tu nie ma, atrybutu każdej farsy). Jest za to zespół, o słuchu wyczulonym na każdy zabawny niuans tekstu i niebywałej łatwości nawiązywania kontaktu z widownią. Koniecznie trzeba zobaczyć Grażynę Bułkę, Barbarę Lubos, Katarzynę Tlałkę, Mirosława Neinerta i Darka Stacha w tej opowieści o erotycznym swingowaniu, z selerem w tle. Poprawia humor, po prostu.

Henryka Wach-Malicka
Polska Dziennik Zachodni
14 stycznia 2014

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...