Jubileusz Anny Dymnej

Anna Dymna - aktorka "ruchu" i kontrastów

Anna Dymna obchodzi jubileusz 35 lat pacy artystycznej. Świętować go będziemy 20 kwietnia o godz. 19 w Sali Modrzejewskiej w Starym Teatrze

Anna Dymna obchodzi jubileusz 35 lat pacy artystycznej. Świętować go będzie można 20 kwietnia o godz.19 w Sali Modrzejewskiej w Starym Teatrze 

Anna Dymna - aktorka, pedagog PWST , założycielka fundacji "Mimo Wszystko", inicjatorka wielu innych przedsięwzięć społecznych, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego teatru - od 35 lat należy do zespołu Narodowego Starego Teatru. 

Debiutowała - wcześnie, podczas pierwszego roku studiów w krakowskiej PWST w 1969 roku - rolą Isi i Chochoła w "Weselu" w reżyserii Lidii Zamkow (Teatr im. J. Słowackiego). Na scenie Starego Teatru po raz pierwszy pojawiła się jako Kasia w "Królu Mięsopuście" Rymkiewicza w reżyserii Bohdana Hussakowskiego (również w czasie studiów w 1972 roku). Wśród niemal dwustu ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych - kilkadziesiąt kreacji artystka stworzyła na rodzimej scenie. 

Anna Dymna - aktorka nieustannego "ruchu" i kontrastów, subtelnej liryki i żywiołowej pasji istnienia, sardonicznego humoru i autoironii. Początek kariery, kreacje w inscenizacjach Andrzeja Wajdy (Kora w "Nocy listopadowej" Wyspiańskiego), Konrada Swinarskiego (Dziewczyna w Dziadach Mickiewicza), Jerzego Jarockiego (Ania w "Wiśniowym sadzie" Czechowa) współtworzyły historię Starego Teatru. Jej aktorstwo było wypadkową wielkiej urody, dziewczęcego wdzięku połączonych z odwagą i siłą środków wyrazu, scenicznym temperamentem, fascynującą tajemnicą. Przełomowymi punktami kariery okazały się role w przedstawieniach Jerzego Grzegorzewskiego - rozedrgana, wirująca Zosia w Weselu, namiętna, zatopiona w surrealistycznej przestrzeni Nina Zarieczna w "Dziesięciu portretach z czajką w tle" wg "Czajki" Czechowa oraz - po latach, tragikomiczna w swej rozpaczy Praskowia Iwanowna w "Śmierci Iwana Ilijcza" według Lwa Tołstoja. Reżyserzy zaczęli coraz częściej obsadzać aktorkę w rolach kontrastujących z jej subtelną, nieprzeciętną urodą. U Romany Próchnickiej zagrała wyuzdaną Świntusię Macabrescu w "Gyubalu Wahazarze" Witkacego - znakomicie odnajdując się w ostrej, groteskowej formie. Role fertycznej, rozerotyzowanej Postoliny w "Zemście" Fredry i obłudnicy zdradzającej męża w farsie Labiche\'a "Słomkowy kapelusz" w reżyserii Andrzeja Wajdy - ukazały nieograniczony potencjał komiczny, lekkość wspartą mistrzostwem warsztatu, a jej Gospodyni w "Weselu" u tegoż reżysera - emanowała mądrością i dojrzałą kobiecością. Podobnie nasycona zmysłowością Adela z "Republiki marzeń" według Schulza i władcza Hipolita w szaleńczo efektownym teatralnie "Śnie nocy letniej" Szekspira w reżyserii Rudolfa Zioło. Spotkanie z Kazimierzem Kutzem, najpierw przy realizacji znakomitych spektakli Teatru TV, potem w Starym Teatrze, było nowym etapem w zaskakującym nieustannym zwrotem aktorstwie Anny Dymnej. Nostalgiczna Wanda-partyzantka w "Spaghetti i mieczu" Różewicza, straszna Baba z "Pieszo" Mrożka i wreszcie Pani Dyndalska w nieschodzących od lat z afisza "Damach i huzarach" Fredry to postacie zagrane z ostrym rysem charakterystyczności, odwagą poszukiwań formalnych, prawdą psychologiczną. 

Ostatnie sezony przyniosły kolejną metamorfozę artystyczną - bezwarunkowe otwarcie na teraźniejszość teatralną. Artystka tworzy role wbudowane w pulsującą współczesność, o krok ją wyprzedzając - wpisuje się w nurt autorskich wizji czołowego reżysera młodego pokolenia Jana Klaty. Wyłaniająca się z dymów postać odzianej w za ciasną suknię ślubną Klitajmestry  w "Orestei" Ajschylosa, która czułość miesza z okrutnym cynizmem, macierzyństwo z bezwzględnością walki o władzę, a chwilę po zbrodni bierze w zakrwawione dłonie papierosa - genialnie łączy komiksową heroinę z morderczynią z pierwszych stron gazet. Baśka Wołodyjowska - rola w "Trylogii" według Sienkiewicza, najnowszej inscenizacji Jana Klaty - pełna brawurowego komizmu, fizycznej ekwilibrystyki "do utraty tchu", walki o miłość z bezwzględnością czasu, wygrywa z mitem postaci. Wzruszająca Królowa Maria w dramacie "Król umiera, czyli ceremonie" Ionesco w reżyserii Piotra Cieplaka - druga z ról zagranych w jubileuszowym sezonie - stanowi swoistą parabolę jej artystycznych wyborów nierozerwalnie związanych ze Starym Teatrem, jego zespołem i widzami.
(AH)

Elżbieta Bińczycka
Materiały Teatru
15 kwietnia 2009
Portrety
Anna Dymna

Książka tygodnia

Carroll, Baum, Barrie. (Mito)biografie i (mikro)historie
Wydawnictwo Universitas
Maciej Skowera

Trailer tygodnia

14. Międzynarodowy Fes...
14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów La...