Kafka nie umie tańczyć

"Kafka tańczy" - reż. Lech Mackiewicz - Teatr Żydowski Warszawa

"Kafka tańczy" to spektakl, do którego inspiracją były listy Franza Kafki do Felicji Bauer, napisane podczas ich burzliwej znajomości. Para bowiem była zaręczona dwa razy, do ślubu jednak nie doszło. Przyczyny zerwania nie są do końca znane. Pisarz zniszczył wszystkie listy od narzeczonej, natomiast jego listy do Felicji przetrwały i zostały wydane w latach 50. zeszłego stulecia.

Autora sztuki Timothy Daly'ego zainteresował w listach wątek zmagania Kafki z podjęciem trudnego wyboru między pasją pisania a prozą życia, jaką niosło za sobą małżeństwo z Felicją. Choć próbował wskrzesić w sobie imperatyw do przemiany z kruchego, zatopionego w swoim świecie artysty w męża, ojca, fabrykanta wybrał własną drogę w życiu.

W spektaklu w Teatrze Żydowskim to zmaganie Kafki ze sobą widoczne jest od pierwszej minuty. Tytułowy bohater nie umie odnaleźć się w świecie, w którym przyszło mu żyć. Paniczny lęk przed despotycznym ojcem wywołuje u niego jąkanie, matka również go nie rozumie, jedynie z siostrą Ottlą ma bliższy kontakt. Chorowity, kaszlący, zamknięty w sobie jest odszczepieńcem w rodzinie, gdzie liczy się pieniądz, ciężka praca w sklepie lub fabryce. Pojawienie się w jego życiu Felicji, która akceptuje go takim, jakim jest, rozpoczyna inny, szczęśliwszy czas w jego życiu. Zakochany Kafka zaczyna wierzyć, że wszystko jest możliwe, także i to, że on może wieść życie takie jak wszyscy wokół. Przestaje pisać, zaczyna uczyć się tańczyć, przygotowuje się do ślubu z ukochaną. Jednak rzeczywistość okazuje się trudniejsza niż myślał. Pomimo prób zmiany, pragnienie pisania i tworzenia zaczyna brać górę nad przyziemnymi problemami. Felicja i rodzice są coraz bardziej niezadowoleni z postępowania Franza.

Przedstawienie w reżyserii Lecha Mackiewicza przepojone jest duchem kafkowskim. Rozgrywa się w dwóch światach. W pierwszym rządzi rodzina i Panna Bauer, w drugim żydowska wędrowna trupa teatralna z Warszawy, która uczy Franza życia. Nie jest najlepszym uczniem, nauczyciele są wiecznie z niego niezadowoleni. Nie umie wygłosić przemówienia podczas uroczystości zaręczyn, gubi kroki, źle idzie mu układanie planu na wspólną przyszłość. Choć stara się z całych sił wciąż ma kłopoty z dostosowaniem się do wymogów stawianych mu przez narzeczoną i rodziców. Piotr Sierecki w tej roli nawet mową ciała sygnalizuje zagubienie i bezradność. Jest wątły, kruchy, zatopiony w swoich myślach. Czytając rodzinie fragmenty "Przemiany" kuli się coraz bardziej w sobie po serii ich krytycznych uwag.

Ciekawa jest scenografia Jana Polivki, w której główną rolę gra podłoga, ułożona w biało-czarną szachownicę przypominającą tę z "Alicji w Krainie Czarów". Sugeruje ona labirynt myśli, emocji, odczuć, jakie targają Kafką.

W finałowej scenie tytułowy bohater zostaje sam. Siedzi przy biurku pisząc kolejną powieść. Scena oświetlona jest tylko jedną punktową lampą. Franz Kafka dokonał wyboru. Dzięki temu światowa literatura zyskała jednego z największych pisarzy.

Kama Pawlicka
Teatr dla Was
30 kwietnia 2013

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia