Kaleki balet Marie Chouinard

4. Międzynarodowy Festiwal Teatru Formy Materia Prima

Podoba nam się posąg Wenus z Milo – kobiecy tors pozbawiony rąk. A co by było, gdybyśmy się dowiedzieli, że rzeźbiarzowi pozowała kobieta bez rąk – pyta Coetzee w „Powolnym człowieku". Zachwyca nas to, z jaką gracją i niezwykłą precyzją poruszają się dzikie koty, rozśmiesza nas chód pingwinów, zdumiewa pozorna ociężałość fokowatych, a o czym myślimy, patrząc na ludzi poruszających się na wózkach, drepczących z chodzikami czy podpierających się kulami?

Zastanawiałam się nad tym, oglądając spektakl baletowy Marie Chouinard podczas zeszłorocznej odsłony festiwalu Materia Prima w Krakowie (teraz spektakl można obejrzeć online). Myślałam o tym, jak fantastycznym narzędziem jest ciało, ale też o tym, jak szybko się starzeje i jak łatwo ulega kontuzjom. O tym, jak bywa zawodne, i o tym, co potrafi wytrzymać...

O przekraczaniu granic fizycznych i mentalnych, wyzwalaniu się z jarzma wyobrażeń o tym, co jest piękne, i z ograniczeń związanych ze sprawnością ruchową – o tym opowiadała spektakl Marie Chouinard. Jedna z najciekawszych współczesnych choreografek zaproponowała oryginalną taneczną interpretację „Wariacji Goldbergowskich" Jana Sebastiana Bacha. Utworu, który w zamyśle autora miał być czwartą (i ostatnią) częścią cyklu „Klavierübung" (ćwiczeń klawiszowych), a dziś należy do najpopularniejszych utworów klawesynowych kompozytora (porównuje się go do obu zbiorów „Das wohltemperierte Klavier") i rzadko bywa wiązany z pierwotnym ćwiczebnym kontekstem. Wydaje się jednak, że właśnie ten kontekst mógł zainspirować Marie Chouinard – monotonne i żmudne ćwiczenia, niezliczone godziny spędzone przy instrumencie, które w przyszłości mają zaowocować perfekcyjną grą. Ćwiczenia przy instrumencie zestawiła z ćwiczeniami baletowymi, które również – jak możemy sobie wyobrazić – wymagają nieprzebranych godzin ćwiczeń, wielokrotnego powtarzania tych samych ruchów. I żeby było ciekawiej, nałożyła na wszystko kontekst ciała kalekiego, kontuzjowanego, niepełnosprawnego, poddawanego męczącej rehabilitacji (kontekst szalenie ważny przecież dla tancerzy). Ciała, które do poruszania się potrzebuje kul, lasek, protez, chodzików, specjalnych taśm, pasów, drążków i innych specjalistycznych urządzeń ortopedycznych. Ciała, które uczy się chodzić na nowo, które odzyskuje sprawność. A może niczego nie odzyskuje – pozostaje kalekie, a jednak piękne?

Już sam tytuł przedstawienia – „bODY_rEMIX/gOLDBERG_vARIATIONS" – sugeruje zakłócenia: coś, co powinno być wielkie, jest małe, co miało być małe, jest wielkie, a całość zszyta, połączona, jakaś nie taka... A na scenie tancerki i tancerze w cielistych skąpych kostiumach i czarnych lub białych uprzężach podkreślających ich nagość oraz krępujących ruchy. Upiorny taniec zdesperowanych pacjentów oddziału ortopedycznego? Sanatorium dla rekonwalescentów po wypadkach motoryzacyjnych? Pochód półnagich postaci przypominających ptaki ze złamanym skrzydłem, kulejące konie, zranione dzikie zwierzęta... I to wszystko przy dźwiękach – przetworzonych nieco – „ćwiczeń klawiszowych" Bacha zadedykowanych młodemu Goldbergowi...

Wizjonerski spektakl. Poemat o ciele. Zachwycamy się płynnością ruchów tancerzy, ale widzimy, że wzorów poruszania się jest wiele. Twórcy przedstawienia pokazują, że patrząc na ludzi, którzy z jakichś powodów borykają się z ograniczeniami ruchowymi, możemy dostrzec powtarzające się sekwencje układające się w swoisty „kulawy taniec". Piękno ma rozmaite wymiary, można spróbować je dostrzec.

Marie Chouinard podsuwa tropy interpretacyjne, stawiając pytania o granice wolności człowieka, o to, jak się one mają do ograniczeń ciała, co powodują takie ograniczenia, jak człowiek jest w stanie (czy jest w stanie) się z nich wyzwolić...

Spektakl Marie Chouinard przywołał jeszcze jedno skojarzenie – kogoś, kto nie porusza się (nie może poruszać się) samodzielnie, bo niczym marionetka albo lalka potrzebuje animatora. Ale to już inna opowieść...

Compagnie Marie Chouinard „bODY_rEMIX/gOLDBERG _vARIATIONS" (Kanada), choreografia i reżyseria Marie Chouinard, tancerze: Charles Cardin-Bourbeau, Sébastien Cossette-Masse, Catherine Dagenais-Savard, Valeria Galluccio, Morgane Le Tiec, Scott McCabe, Sacha Ouellette-Deguire, Carol Prieur, Clémentine Schindler, Megan Walbaum, muzyka: Louis Dufort: Wariacje na temat Wariacji Jana Sebastiana Bacha (Wariacje Goldbergowskie, Wariacje 5, 6, 8), fragmenty wokalne Glenna Goulda – za zgodą Estate of Glenn Gould i Sony BMG Music (Kanada) Glenn Gould: A State of Wonder: The Complete Goldberg Variations (1955 & 1981), światło, scenografia, rekwizyty: Marie Chouinard, kostiumy i stylizacja włosów: Liz Vandal, make-up: Jacques-Lee Pelletier; premiera podczas Biennale w Wenecji Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego, Włochy 2005, pokaz podczas 4. Międzynarodowego Festiwalu Teatru Formy Materia Prima 2017 (18–25lutego 2017)

(-)
Teatru głodna
28 lutego 2017

Książka tygodnia

Wszystkie nasze lalki
Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi
Honorata Sych

Trailer tygodnia