Katowice chętne do upamiętnienia Kutza

Miasto chce przejąć dom reżysera

- Wszyscy chcą dobrze, tylko teraz wyzwaniem będzie wspólne dotarcie do jednego celu - mówi Jarosław Makowski, katowicki radny. 11 sierpnia odbyło się spotkanie, w ramach którego radni dyskutowali na temat upamiętnienia twórczości Kazimierza Kutza. Miasto przejmuje dom reżysera w Szopienicach.

- Przedstawiliśmy nasze wstępne pomysły, z festiwalem filmowym im. Kazimierza Kutza czy stypendium dla młodych filmowców. Okazuje się, że z podobną ideą: festiwalu, ale teatralnego wystąpił wcześniej dyrektor Teatru Śląskiego, Robert Talarczyk. Może dałoby się połączyć to w jedno, angażując do współpracy i łącząc siły różnych instytucji: Teatru Śląskiego, katowickiej filmówki czy Silesia Film - przekazał Jarosław Makowski, radny z Katowic cytowany przez portal katowice.naszemiasto.pl.

Według przekazanych informacji ze strony prezydenta Katowic padły już wstępne deklaracje o chęci finansowego wsparcia programu upamiętniającego wybitnego reżysera.

Do spotkania władz miasta doszło 11 sierpnia. - Chcemy zachęcić do udziału w tym programie również marszałka województwa. Cel leży w dobrze pojętym interesie miasta i województwa - mówi Makowski.

Swoje zamiary wobec Kutza realizuje też katowicki samorząd. Najważniejszym spośród nich ma być przejęcie kamienicy w Szopienicach, w której mieszkał reżyser.

- Finalizujemy aktualnie kwestie związane z wymianą dwóch mieszkań, które są we własności osób prywatnych. W najbliższym czasie zostaną podpisane akty notarialne w tej sprawie. Chcemy także pozyskać trzy kolejne lokale od PKP SA. Dzięki temu staniemy się właścicielem całego budynku pod adresem plac Ogród Dworcowy 4 - mówi prezydent Marcin Krupa.

Przypominamy: pod koniec lipca pojawiła się informacja, że Kazimierz Kutz nie zostanie upamiętniony wystawą w Muzeum Śląskim.

Podczas wystawy miały zostać zaprezentowane prywatne przedmioty związanego ze Śląskiem reżysera, które instytucji przekazała jego żona, Iwona Świętochowska. Przekazanie nastąpiło za kadencji poprzedniej dyrektorki - odwołanej w kontrowersyjny sposób, Alicji Knast - po czym wszystko umieszczono w magazynie na czas przygotowania przestrzeni.

- Bareja przy tym odpada. To było żenujące - mówiła w rozmowie z "Wyborczą" Świętochowska, wspominając spotkanie z kierownictwem Muzeum, które przekazało jej informację o rezygnacji z wystawy. - Skoro nie chcą go w Katowicach, to może zabiorę go też z cmentarza - dodaje, podkreślając, że Kutz poświęcił wszystko dla Śląska, a ją kolejny raz spotyka przykra sytuacja. Kilka miesięcy temu uszkodzono płytę nagrobną Kazimierza Kutza na cmentarzu w Katowicach.

Muzeum przekazało na początku sierpnia informację prasową w tej sprawie.

Co dalej z wystawą poświęconą Kazimierzowi Kutzowi?
Zgodnie z treścią opublikowanego oświadczenia - Muzeum Śląskie jest "otwarte na upamiętnienie wybitnego reżysera Kazimierza Kutza".

"Muzeum Śląskie mając pełną świadomość dorobku artystycznego i roli społecznej wybitnego reżysera Kazimierza Kutza, a w szczególności jego wkładu dla popularyzacji kultury Górnego Śląska, czuje się niezmiernie wyróżnione propozycją przekazania w darze pamiątek po wybitnym reżyserze.

Jednocześnie, w chwili obecnej, Muzeum Śląskie nie posiada możliwości sprostania oczekiwaniom rodziny w zakresie ekspozycji pamiątek. Jednoznaczne oczekiwanie odtworzenia dwupokojowego gabinetu reżysera w formie wystawy stałej nie jest możliwe do zrealizowania" - przekazano w oficjalnym komunikacie.

(-)
Onet.Kultura
22 sierpnia 2020
Portrety
Kazimierz Kutz

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia