Katyń rozdziera serca

"Z Katynia do Smoleńska - prawda, pamięć, przebaczenie" - reż. Barbara Dobrzyńska - Nasz Teatr

Gdy po rozsunięciu kurtyny aktorzy grający role polskich oficerów w Katyniu zaintonowali "Modlitwę obozową", widzowie powstali z miejsc. Prawda tematu, prawda teatru i prawda aktorska spoiły się w jedno, dając przejmujące przedstawienie "Z Katynia do Smoleńska - Prawda, Pamięć, Przebaczenie". Tytuł najnowszej premiery "Naszego Teatru" jest adekwatny do prezentowanych treści i stanowi główne przesłanie spektaklu Barbary Dobrzyńskiej. To właśnie prawda stała się owym wspaniałym łącznikiem sceny i widowni.

Rzadko się zdarza, by publiczność do tego stopnia utożsamiała się z wydarzeniami prezentowanymi na scenie, że odpowiada na kwestie aktorskie i głośno komentuje zdarzenia. A właśnie taka sytuacja miała miejsce podczas premiery tego wyjątkowego, bardzo pięknego i głębokiego w swej wymowie przedstawienia.

Wspólnota artystów i publiczności zawiązała się już od pierwszej sceny spektaklu. Gdy po rozsunięciu kurtyny ubrani w żołnierskie mundury aktorzy grający role polskich oficerów w Katyniu zaintonowali patriotyczno-religijną "Modlitwę obozową", widzowie powstali z miejsc i razem z aktorami śpiewali: "O Panie, któryś jest na niebie, wyciągnij sprawiedliwą dłoń./ Wołamy z obcych stron do Ciebie o polski dach i polską broń".

Ta identyfikacja ze sceną trwała przez cały czas. Publiczność włączała się kilkakrotnie w wykonywane na scenie pieśni. Także już pod koniec spektaklu, gdy cały zespół zaśpiewał "Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana", publiczność na stojąco, pełnym głosem śpiewała wraz z aktorami, dając dowód jednoczenia się w prawdzie. Takich wzruszających chwil w przedstawieniu nie brakowało. Można było zaobserwować, jak niektórzy dyskretnie ocierają łzy.

"To o was, bezimienne"

Sztuka "Z Katynia do Smoleńska - Prawda, Pamięć, Przebaczenie" podzielona jest na dwie części. Pierwsza ukazuje klimat katyński poprzez pieśni legionowe będące wspomnieniem czasu sprzed Katynia, dwie wzruszające kartki pisane przez oficerów do swoich rodzin oraz poezje. W tej części spektaklu jest także bardzo piękny poetycko i głęboko przejmujący w swej treści autobiograficzny wiersz autorstwa Mariana Jonkajtysa, który dedykował swojej matce sybiraczce "To o was, bezimienne", mistrzowsko zinterpretowany przez Barbarę Dobrzyńską. Nie mogło w tym spektaklu zabraknąć znanego wiersza "Katyń" autorstwa Feliksa Konarskiego. Barbara Dobrzyńska powierzyła tę rolę młodziutkiej wykonawczyni, gimnazjalistce, która z dużym zaangażowaniem emocjonalnym i dobrą dykcją przedstawiła tak ważne treści zawarte w tym wierszu.

Całą pierwszą część spektaklu można określić jako prolog do części drugiej, zasadniczej. Przedstawienie mieści się w gatunku teatru faktu, albowiem autorka scenariusza i zarazem reżyser przedstawienia Barbara Dobrzyńska sięgnęła do materiałów źródłowych, dokumentów świadczących o dokonanym w Katyniu ludobójstwie na Polakach. Przede wszystkim wykorzystała w spektaklu dwie notatki. Jedna to pochodząca z 5 marca 1940 roku ściśle tajna notatka szefa NKWD ZSRS Ławrientija Berii dla Józefa Stalina, w której Beria pisze o aresztowanych jeńcach polskich jako niebezpiecznych wrogach ustroju i władzy sowieckiej, ich liczbie z podziałem na grupy generałów, pułkowników, majorów wojska, policjantów, urzędników, "obszarników" itd. Ten zbrodniczy dokument zleca ludobójstwo polskich oficerów w Katyniu, Miednoje, Charkowie i wielu innych miastach w Rosji. Podpisali się pod nim Stalin, Woroszyłow, Mołotow, Mikojan.

Druga notatka, z marca 1959 roku, także ściśle tajna, sporządzona przez szefa KGB Szelepina dla Nikity Chruszczowa, potwierdza fakt zamordowania przez NKWD prawie 22 tys. polskich oficerów i inteligencji polskiej w ramach katyńskiej zbrodni. Obie notatki znakomicie przeczytane przez aktorów Macieja Gąsiorka i Jana Józefa Kasprzyka.

Kulisy Jałty

Ale kluczową sceną jest rozpisana na dialogi rozmowa między Stalinem, Churchillem i Rooseveltem w Jałcie. Scena doskonale zagrana przez Witolda Bielińskiego jako Churchilla, Leszka Goławskiego w roli Roosevelta i Jana Józefa Kasprzyka w roli Stalina. Spektakl ukazuje kulisy sprzedania przez aliantów polskiej niepodległości Stalinowi. Rzecz jest wstrząsająca w swej wymowie. Barbara Dobrzyńska nie oszczędza tu zdradzieckich aliantów Polski, pokazuje z całą wyrazistością, jak haniebnie handlowali naszą Ojczyzną. Najsilniejszą postacią jest tu Stalin, który upił zarówno Churchilla, jak i Roosevelta, którzy w pijackim "widzie" decydowali o losach nie tylko naszej Ojczyzny. Cała perfidia polega na tym, że wszyscy trzej, łącznie ze Stalinem, deklarują, że chcą, aby Polska była wolna, niepodległa i demokratyczna, a wiadomo, że właśnie w tym momencie, kiedy o tym mówią, rozpoczyna się sowiecka powojenna okupacja Polski.

Świetnie zagrane i bardzo mocne są też sceny z generałem Władysławem Andersem w gabinecie u premiera Churchilla, a potem przemówienie Andersa w parlamencie w Londynie. Wspaniała rola Piotra Michalskiego. Przejmujące wrażenie wywołuje również bardzo piękny wiersz o tragedii smoleńskiej z adekwatnym do treści wyczuciem interpretowany przez Barbarę Dobrzyńską. Spektaklowi towarzyszy muzyka grana świetnie przez Michała Szymkiewicza na akordeonie, który m.in. wprowadza aktorów na scenę i wyprowadza.

To ważne, znakomite, dobrze zagrane i doskonale wyreżyserowane z czytelnie i konsekwentnie poprowadzoną myślą inscenizacyjną przedstawienie powinni zobaczyć wszyscy Polacy.

Ten spektakl powinna także obejrzeć młodzież szkolna. Obowiązkowo. Zwłaszcza wziąwszy pod uwagę kontekst drastycznego dziś ograniczenia liczby godzin lekcyjnych historii, treści nauczania i politycznopoprawnościowej zawartości podręczników do tego przedmiotu. Pamięć o ważnych historycznych dziejach naszej Ojczyzny ulega dziś coraz bardziej poważnym zniekształceniom albo w ogóle odsuwana jest w niepamięć. "Nasz Teatr", sięgając do źródeł dokumentalnych, przywraca tę pamięć w jej prawdziwym wymiarze.

Temida Stankiewicz-Podhorecka
Nasz Dziennik
8 kwietnia 2014
Teatry
Nasz Teatr

Książka tygodnia

Utalentowani jak Nardelli
Sekcja Krytyków Teatralnych ZASP
red.: Anita Nowak, Krystyna Piaseczna, Piotr Rudzki

Trailer tygodnia