Kilka niespodzianek

Lubelska Scena Prapremier InVitro mnoży obietnice i niespodzianki

W związku ze swoją najnowszą premierą pt. "Ostatni taki ojciec" Lubelska Scena Prapremier InVitro mnoży obietnice i niespodzianki.

Niespodzianką okazała się już sama zapowiadająca spektakl konferencja prasowa w Sali Ślubów Trybunału Koronnego, którą Scena InVitro wystylizowała na... ślub cywilny właśnie, z tą drobną różnicą, że ceremonię prowadził szef Sceny, reżyser Łukasz Witt-Michałowski, a panów młodych pod krawatem było aż trzech. Nie bez przyczyny zresztą doszło do tego rozmnożenia - jednym z zabiegów w przygotowywanej inscenizacji sztuki Artura Pałygi, reminiscencji na kanwie "Listu do ojca" Franza Kafki, jest właśnie rozbicie postaci ojca na trzy różne role. Zaskakujące może być również miejsce prezentacji - budynek dawnych warsztatów przy ulicy Popiełuszki, przemianowany ostatnio na Warsztaty Kultury i oddany we władanie artystom i animatorom związanym z lubelskim Centrum Kultury.

Kolejną niespodzianką jest obsada sztuki, w której obok aktorów dramatycznych wystąpią tancerz Tomasz Bazan i Dariusz Jeż. Pierwszy z nich w ostatnich dwóch latach stworzył w prowadzonym przez siebie Teatrze Maat Projekt kilka niezwykłych tanecznych spektakli, podążając w stronę fizycznej odmiany teatru tańca, inspirowanej brutalnym i poetyckim japońskim stylem butoh. Drugi zaś z zaproszonych artystów, chociaż można go nazwać "naturszczykiem" z tej racji, że żadnej szkoły aktorskiej nie kończył, to posiada spory zasób umiejętności aktorskich, o czym można było się przekonać przy okazji jego debiutu scenicznego w zrealizowanej przez Witt-Michałowskiego w lubelskim Areszcie Śledczym "Lizystracie".

Obok nich wystąpią specjalnie wybrani przez reżysera do tego konkretnego spektaklu aktorzy zawodowi, związani w większości z teatrami dramatycznymi w Kaliszu, Łodzi, Olsztynie - Arkadiusz Cyran, Maria Daiksler, Remigiusz Jankowski, Ewa Pająk, Łukasz Pruchniewicz. Najbardziej chyba zaskakujące są jednak same zapowiedzi autora sztuki i reżysera, którzy z jednej strony chcą opłakiwać kończącą się ich zdaniem epokę patriarchalną, czas twardego ojcowskiego wychowania, a z drugiej określają wykreowany w "Ostatnim takim ojcu" świat jako patologiczny, który wymaga psychoterapeutycznej pomocy, a ojca nazywają tyranem i psychopatą. O autorsko-reżyserskich sposobach na wybrnięcie z tego klinczu będzie można się przekonać już w sobotę 11 lutego.

Scena InVitro, czyli najmłodszy lubelski teatr zawodowy, swoją działalność rozpoczął w grudniu 2007 roku głośnym spektaklem "Nic co ludzkie", złożonym z trzech etiud w reżyserii Pawła Passiniego, Piotra Ratajczaka i Łukasza Witt-Michałowskiego. Scenariusz do tego przedstawienia napisał właśnie Artur Pałyga, autor "Ostatniego takiego ojca". Sztuka ta jeszcze przed lubelską premierą została zaprezentowana na próbach czytanych i wydrukowana w jednym z ostatnich numerów miesięcznika "Dialog". Jest to zresztą kolejna pozycja tego autora zrealizowana na deskach polskich teatrów, zaś ostatni rok był dla Artura Pałygi rokiem rekordowo udanym. O jego kontrowersyjnych częstokroć scenariuszach i dramatach, takich jak "Nic co ludzkie", "Żydzie" "Wodzireju" i "Hamlecie \'44" sporo w minionym roku pisano zarówno w prasie branżowej jak i codziennej.

Reżyser sztuki, a zarazem szef Sceny Prapremier inVitro Łukasz Witt-Michałowski jest absolwentem wrocławskiej filii Wydziału Aktorskiego PWST oraz Wydziału Reżyserii Teatralnej Hessische Theaterakademie we Frankfurcie nad Menem. Na swoim koncie ma kilka znaczących i nagradzanych przedstawień, m.in. "Kamienie w kieszeniach" Marie Jones, niemiecką prapremierę "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza czy "Pustynię" Tankreda Dorsta w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Prowadzona przez niego impresaryjna Scena Prapremier InVitro stawia sobie ambitne zadanie przyswajania teatrowi wartościowych pozycji współczesnej dramaturgii, ale i zbudowania wokół niej środowiska reżyserów, autorów i aktorów młodszego pokolenia. Prezentowane w Teatrze Centralnym i na gościnnych występach w kraju kolejne premiery Sceny dowodzą, że plan ten ma spore szanse powodzenia.

Premiera - 14 lutego, godz. 19
Kolejne spektakle - 15, 16, 17 lutego, godz. 19
Spektakl grany w Warsztatach Kultury - ul. Popiełuszki 5
Bilety w cenie 10, 20 zł - do nabycia w kasie Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12

Grzegorz Kondrasiuk
Gazeta Wyborcza Lublin
12 lutego 2009

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia