Kino w Teatrze Starym

"Nikt nie woła".

„Nikt nie woła" było pomyślane jako polemika z „Popiołem i diamentem", sztandarowym dziełem Polskiej Szkoły Filmowej.

Bożek, bohater Kutza, inaczej niż Maciek Chełmicki, nie wykonuje wyroku na czerwonym i musi się ukrywać nie tylko – jako akowiec - przed nową władzą, ale także przed swoimi. Jednak początkowa opozycja Chełmicki – Bożek, którą zamierzył Kutz wraz ze scenarzystą i autorem pierwowzoru literackiego Józefem Henem, zmienia się w ucieczkę od polityczności, unieważnienie tej problematyki.

Tematem filmu staje się miłość na gruzach, kochankowie pozostawieni sami sobie na tle opustoszałego miasta (świetne zdjęcia Jerzego Wójcika), sami wyznaczający granice swojego świata. A jednak w końcu w ten świat wdziera się na powrót historia...

Jeden z najoryginalniejszych polskich filmów, zrealizowany w poetyce bliskiej Nowej Fali. Magdalena Sendecka, kurator programu filmowego w Teatrze Starym

(-)
Materiały Teatru
12 stycznia 2013

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...