Klata podbił Buenos Aires

sukces i kontrowersje

Sukces i kontrowersje - tak najkrócej można określić występ polskich teatrów na niedawnym Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym FIBA w Buenos Aires.

Odbywająca się co roku w argentyńskiej stolicy FIBA, najważniejsza na latynoamerykańskim kontynenecie teatralna impreza, to - wbrew nazwie - przegląd spektakli, nie współzawodnictwo.W tym roku do Buenos Aires zaproszono blisko 50 teatrów z 15. państw, tak różnych i odległych jak np. Mozambik i Korea Południowa. W tej teatralnej uczcie były dwa dania z naszego kraju: "Sprawa Dantona" w reżyserii Jana Klaty, przygotowana przez Teatr Polski z Wrocławia, oraz "Teczki" poznańskiego Teatru Dnia Ósmego. 

Wrocławska inscenizacja dramatu Stanisławy Przybyszewskiej okrzyknięta została jednogłośnie jedną z największych niespodzianek i rewelacji argentyńskiej imprezy. "Niespodzianek" bo - jak podkreślali krytycy - lokalna publiczność nie jest przyzwyczajona do spektakli trwających blisko 3 godziny (bez żadnego antraktu!), a śledzenie wyświetlanych tłumaczeń, niejednokrotnie bardzo szybkich i niełatwych dialogów, było "trudne i męczące". 

Mimo to Argentyńczycy ustawiali się masowo w długie kolejki po bilety i nagradzali wrocławskich aktorów długimi owacjami, czasem na stojąco. Równie entuzjastyczne były prasowe recenzje: największy dziennik Clarn nagrodził Teatr Polski maksymalnymi pięcioma gwiazdkami, a poważny Ambito Financiero napisał wręcz, że spektakl w reżyserii Klaty "swą estetyką, dramaturgią i silną polityczną treścią, podniósł poziom imprezy, skłaniając publiczność do od dawna nie słyszanych na festiwalu ideoligicznych debat" po wyjściu z sali. Z kolei gazeta La Nación w podsumowaniu całej imprezy, uznała wrocławskie przedstawienie za jedną z niewielu "pereł" tegorocznej edycji. 

Krytycy zgodnie podkreślali, że "Sprawa Dantona", w sposób wyjątkowo celny obnaża rewolucyjne mechanizmy i retorykę, w których nie sposób nie zauważyć licznych (i często bolesnych) analogii z populistyczną lewicą sprawującą obecnie władzę w wielu latynoamerykańskich państwach. Najwyraźniej zauważali je także argentyńscy widzowie, których reakcje były miłą niespodzianką dla samego reżysera wrocławskiego spektaklu: - Ich żywiołowość naprawdę mnie zaskoczyła. Szalenie interesujące było także to, że tutaj reagowano na inne fragmenty niż te które poruszają publiczność w Polsce. Np. wszelkie aluzje do korupcji, czy hipokryzji rządzących, tu były znacznie wyraźniej przez widzów wychwytywane - przyznał w rozmowie z Gazetą Jan Klata. 

Mniej jednogłośnie, czy wręcz kontrowersyjnie przyjęty został natomiast poznański Teatru Dnia Ósmego, który w Buenos Aires pokazał swe "Teczki", czyli spektakl-eksperyment oparty na materiałach jakie swego czasu SB gromadziła na temat zaangażowanych w ruch opozycyjny aktorów tego teatru. 

Mimo ewidentnych historycznych analogii, bo przecież Argentyna także ma za sobą okres dyktatury i permanentnej inwiligacji, oraz faktu że Poznaniacy postanowili zagrać po hiszpańsku (z argentyńskim akcentem!) nie wszyscy docenili nowatorskość i oryginalność pomysłu - część publiczności wyszła znudzona przed zakończeniem przedstawienia, a krytyk La Nación napisał wprost: "teatralna grupa z Poznania wciąż nie może wyjść z roli jaką odgrywała w opozycyjnym okresie i obecnie nie ma już nic do powiedzenia. Pozostawia to smak bardziej niż gorzki." 

Recenzent argentyńskiego magazynu Critica Teatral miał już jednak zupełnie odmienne zdanie i uznał, że "spektakl sam w sobie jest aktem odwagi poznańskiego teatru, gdyż takie pokazanie przeszłości obnaża jego bunt, prywatne życie aktorów, ich lęki i błędy. Rezultatowi nie brakuje jednak poetyki, a do widza należy przełożenie tego co widzi na ideologie i politykę dnia dzisiejszego. Proste w środkach wyrazu Teczki są żywym ćwiczeniem pamięci, realizowanym przez czterech wspaniałych aktorów." 

Bezdyskusyjnym sukcesem okazały się natomiast przygotowane przez "Ósemki" warsztaty teatralne. Chętnych było tyle, że trzeba było przeprowadzać ostry casting kandydatów, na 30 miejsc zgłosiło się ponad 300 chętnych. 

Na zdjęciu: "Sprawa Dantona" z Polskiego w Buenos Aires.

Tomasz Surdel, Buenos Aires
Gazeta Wyborcza Wrocław
6 listopada 2009
Portrety
Jan Klata

Książka tygodnia

Mewa. Egzemplarz reżyserski Krystiana Lupy
Akademia Sztuk Teatralnych
Krystian Lupa

Trailer tygodnia