Komedia dell'arte

"Sługa dwóch panów" - reż. Tadeusz Bradecki - Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy

"Sługa dwóch panów" Carla Goldoniego - niezwykle barwna komedia dell'arte - zapoczątkowała nowy rok w warszawskim Teatrze Dramatycznym.

27 stycznia na Scenie im. Gustawa Holoubka odbyła pierwsza w tym roku premiera warszawskiego Teatru Dramatycznego. Sztuka "Sługa dwóch panów" Carla Goldoniego należy do światowego grona klasyków ludowej komedii. Reżyserii tego spektaklu podjął się Tadeusz Bradecki, znany z realizacji takich dzieł, jak: "Europa? Mikrodramaty", "Stracone zachody miłości", "Wszystko dobre, co się dobrze kończy", "Wiele hałasu o nic" czy "Poskromienie złośnicy".

W gąszczu groteskowych pomyłek

"Sługa dwóch panów" to niezwykle barwnie napisana włoska komedia z gatunku dell'arte, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i sytuacyjnych gagów. W końcu, w klimacie XVIII-wiecznej Wenecji, nie może zabraknąć wartkiej akcji, ekspresyjnej mowy ciała, skocznych tańców i pokrzepiającego śpiewu. Karnawałowa atmosfera udziela się wszystkim bohaterom sztuki, którzy pogrążają się w wirze zabawnych nieporozumień. Ich pogmatwane i tak już perypetie, dodatkowo mąci charakterystyczna osoba Arlekina. Jako sługa dwóch panów ciągle myli otrzymane od nich dyspozycje, nie udaje mu się też dotrzymać złożonej obietnicy zachowania dyskrecji i na jaw wychodzą rzeczy, które na zawsze miały pozostać tajemnicą. Za sprawą błazna z komiczną maską na twarzy komplikuje się bieg wydarzeń. Z całym tym ambarasem będą musieli sobie poradzić nie tylko zakochani, ale również skąpy Pantalone i przemądrzały Dottore.

Nic nie jest tym, czym się wydaje

Sam mistrz komedii dell'arte unikał typowości i umowności w kreowanych przez siebie postaciach. Z programu spektaklu możemy się dowiedzieć, że - zdaniem Jana Gondowicza - Goldoni wywodzi się z kultury beztroskiego śmiechu. Z tej racji takie bezgrzeszne "nic nie jest tym, czym się wydaje".

Miejmy nadzieję, że dzięki improwizacji Tadeusza Bradeckiego, scena Teatru Dramatycznego ponownie stanie się królową pośród tego typu kostiumowych widowisk.

Oprócz wcielającego się w rolę Arlekina Krzysztofa Szczepaniaka, na scenie zobaczymy również: Mariusza Wojciechowskiego, Andrzeja Blumenfelda, Mateusza Webera, Waldemara Barwińskiego, Łukasza Wójcika, Annę Szymańczyk, Agatę Góral, Kingę Suchan, Macieja Wyczańskiego, Tomasza Budytę i Piotra Bulcewicza. Za przekład, scenografię i dobór kostiumów odpowiada Jan Polewka.

Iwona Burzyńska
www.kulturaonline.pl
1 lutego 2017
Portrety
Tadeusz Bradecki

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...